– Nawiązuję do wypowiedzi prezesa Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej, że zarządzana przez niego firma „wszędzie nie posprząta”. Ja proponuję, aby pan prezes najpierw sam przeszedł się i zobaczył jak sprzątają po sobie jego podwładni, a później wymyślał niestworzone historie o wszystkich śmiecących. Wstyd aby na głównym deptaku prawie pod Ratuszem coś takiego leżało tyle dni – podkreśla pan Remigiusz.
Obcięte gałązki zalegały także przy ławkach na ulicy 1 Maja. Stamtąd jednak uprzątnięto je wcześniej.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.