Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Wtorek, 13 stycznia
Imieniny: Bogumiły, Weroniki
Czytających: 15534
Zalogowanych: 111
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Od 20 lat pomagają chorym na stwardnienie rozsiane

Sobota, 1 października 2016, 7:44
Aktualizacja: Niedziela, 2 października 2016, 7:11
Autor: Przemek Kaczałko
Jelenia Góra: Od 20 lat pomagają chorym na stwardnienie rozsiane
Fot. Przemek Kaczałko
W piątek (30.09) w Hotelu Cieplice uroczyście obchodzono 20–lecie Towarzystwa Chorych na Stwardnienie Rozsiane, na które licznie przybyli przedstawiciele władz miasta, powiatu, parlamentarzyści, sponsorzy oraz przyjaciele i członkowie organizacji.

Wydawało się, że tyle lat nie wytrzymamy, ale okazuje się, że towarzystwo nadal jest potrzebne, bo są ludzie, którzy znajdują tu swoje miejsce, nawiązują się przyjaźnie, nawet niektórzy zdrowieją – powiedziała Ligia Jamer, przewodnicząca Towarzystwa Chorych na Stwardnienie Rozsiane w Jeleniej Górze.

Towarzystwo stara się przekazywać maksymalnie dużo wiedzy na temat choroby, aby nią dotknięci byli zorientowani, co mogą robić. Jak przyznaje przewodnicząca, wiele zadań statutowych trudno byłoby wykonywać bez pomocy darczyńców. - Taka uroczystość jest też okazją, żeby podziękować tym osobom i instytucjom – przyznała Ligia Jamer.

Co jakiś czas powraca temat ewentualnej legalizacji marihuany do celów medycznych, m.in. przy stwardnieniu rozsianym. Czy rzeczywiście przynosi to pożądane efekty? - Nie jest to zbyt powszechnie stosowane. Są osoby, które nie mogą brać leku z marihuaną (Sativex – red.), bo mają złe samopoczucie po tym. Podobno kiedyś Holendrzy stwierdzili, że jak nie można im pomóc, to może chociaż poprawić humor, ale wciąż nie możemy zbyt wiele na ten temat powiedzieć – powiedziała Ligia Jamer.

Towarzystwo liczy ponad 100 członków, z czego ok. 70 aktywnych. - Tam są też ludzie, którzy leżą w łóżkach. Od czterech lat jesteśmy organizacją pożytku publicznego i staramy się wysyłać rehabilitantkę do osób leżących – o nich też trzeba pamiętać – dodała społeczniczka, która na pytanie o plany na przyszłość, nie wybiega zbyt daleko. - Życie niesie swoje scenariusze, zobaczymy jak to będzie. Może lekarze będą potrafili leczyć tę chorobę i nie będzie potrzebne takie towarzystwo, ale póki co musi być – stwierdziła Ligia Jamer.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Jaki masz stosunek do zbiórek, akcji charytatywnych?

Oddanych
głosów
242
Staram się pomagać wszystkim
31%
Pomagam tylko osobom, które znam
36%
Nie biorę udziału w taki akcjach
33%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Tak wyglądały zimy w przedwojennej Polsce
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Kultura
Karkonosze w pigułce
 
Aktualności
Doroczne spotkanie u prezydenta
 
Aktualności
Od dzwonów do kas fiskalnych. Niezwykła historia w Kowarach
 
Ciekawe historie i inne opowieści
Kiedyś palono tu znicze, dziś robi się zakupy na obiad
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group