Sobota, 15 sierpnia
Imieniny: Marii, Napoleona
Czytających: 7043
Zalogowanych: 14
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Nocny dramat

Wiadomości: Dolny Śląsk
Wtorek, 15 lutego 2005, 0:00
Aktualizacja: Niedziela, 22 stycznia 2006, 22:29
Autor: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
POLKOWICE Starszy polkowiczanin wrócił od lekarza i zmarł.

Rodzina zarzuca lekarzowi z przychodni zdrowia zaniedbanie obowiązków podczas wizyty chorego mężczyzny.
W piątek, około 21.30, rodzina zawiozła 89-letniego staruszka na nocny dyżur do Polkowickiego Centrum Usług Medycznych.
- Teść chorował od siedmiu lat – wspomina polkowiczanin (imię i nazwisko do wiadomości redakcji). - Tego dnia poczuł się bardzo źle. Nie mógł sam iść. Zawieźliśmy go do przychodni.
Na miejscu wykonano cewnikowanie, chory dostał zastrzyk i receptę na tabletki.
- Ale po zastrzyku teść nie mógł wstać z kozetki, chciał leżeć, źle się czuł. Zapytałem, lekarza, czy nie lepiej byłoby go zawieźć do szpitala. Odpowiedział, że nie ma takiej potrzeby – wyjaśnia zięć. - Zabraliśmy go do domu. W sobotę rano jego stan był jeszcze gorszy, więc wezwaliśmy pogotowie. Karetka dojeżdżała do domu, gdy teść kończył życie. Reanimacja nic już nie dała.
O zdarzeniu rodzina zawiadomiła policję, skarżąc się, że lekarz zaniedbał swoje obowiązki. Sprawa jest badana przez policję pod nadzorem lubińskiej prokuratury. Zarządzono sekcję zwłok.

Ogłoszenia

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group