Chuligani upodobali sobie tylko bazgranie po ścianach odmalowanych kamieniczek. Ktoś także uwziął się na latarnie uliczne. W sierpniu pisaliśmy o jednym zniszczonym słupie. Do niego dołączył kolejny kikut.
Nie wiadomo, komu przyszło na myśl, aby w ten sposób oszpecić teren blisko Domu Zdrojowego. Trzeba siły, aby „obalić” solidnie przymocowane słupy. Nie jest wykluczone, że przyczyniły się do tego jakieś pojazdy.
W każdym razie kikutów przybywa, a światła – ubywa. Coraz wcześniej zapada zmierzch, a ciemnych zakamarków w uzdrowiskowej części miasta jest niemało. Powoli dołącza do nich samo centrum zdroju, które powinno świecić przykładem.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.