Jeżów Sudecki: Niby jest na pasach, ale mandat byłby 400 zł
Wtorek, 6 stycznia 2026, 15:21 Autor: MJr
Na ul. Długiej w Jeżowie jedno z przejść dla pieszych jest dość nieszczęśliwie usytuowane, zaraz za przystankiem autobusowym. Wchodzenie na nie kiedy jeszcze stoi autobus grozi mandatem.
Z tego powodu piesza widoczna na filmie popełniła co najmniej dwa wykroczenia, a zgodnie z przepisami jej zachowanie wcale nie daje jej pierwszeństwa (mimo, że jest na pasach).
Dodatkowo łamie jeden z artykułów "Prawa o ruchu drogowym" i stwarza realne zagrożenie bezpieczeństwa (głównie swojego).
Co mówią przepisy?
Otóż pieszemu zabrania się wchodzenia na jezdnię bezpośrednio przed jadący pojazd zza innego pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność. I właśnie to ma miejsce na filmie a tą przeszkodą jest autobus.
Wówczas piesza NIE korzysta z pierwszeństwa, mimo że formalnie znalazła się na pasach. Jest to podstawa do mandatu 100 zł.
Z kolei jeśli chodzi o telefon przy uchu to mandat może wynieść nawet 300 zł, albowiem od 2021 r. pieszym zabrania się "korzystania z telefonu lub innego urządzenia elektronicznego w sposób ograniczający możliwość obserwacji sytuacji na jezdni, podczas wchodzenia lub przechodzenia przez jezdnię."
Kierowca na tym filmie jechał prawidłowo, zareagował natychmiast choć nie miał realnej możliwości zauważenia pieszej wychodzącej zza autobusu.
Co prawa każdy kierujący pojazdem jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu dla pieszych, ale gdyby pieszy był wcześniej widoczny. W sytuacji jak na filmie odpowiedzialność spoczywa na pieszym.
- Samo „bycie na przejściu” nie legalizuje tego faktu, a więc pieszy mógłby dostać mandat. Zarówno za samo wejście na jezdnię zza autobusu jak i za używanie w tym czasie telefonu - słyszymy.
Tak więc nawet jeśli pieszy formalnie ma pierwszeństwo (bo jest na pasach), to jeśli wszedł na te pasy zza przeszkody i stworzył realne zagrożenie, policja i sąd mogą to oceniać jako niewłaściwe zachowanie pieszego, które nie chroni go przed konsekwencjami prawnymi.
Te zdrowotne (jeśli doszłoby do potrącenia) zależą już wyłącznie od refleksu kierowcy...