Poniedziałek, 1 czerwca
16°C Jelenia Góra
Czytających: 984 Zalogowanych: 1
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Nekrologi Tragedia, nie żyje 28-letni funkcjonariusz SPA Karpacz Kwiaty to wymówka – mamy zasługują na coś więcej SPA Karpacz Jeśli robisz panieński w klubie, robisz go źle Pieniądze Ceny w sklepach w dół 112 Ukradł auto i wdał się w ucieczkę Aktualności Dolina Bobru
Temat dnia JELENIA GÓRA Piątek, 24 czerwca 2011, 09:17 Autor: Angela 4 wyświetleń

Mogiły w chaszczach. Profanacja czy niedbalstwo

Mieszkańcy winią za to zarządców cmentarzy, a zarządcy tłumaczą, że dbanie o mogiły jest obowiązkiem rodzin zmarłych. Prawda jak zwykle leży po środku, a ci, których oburza widok zarośniętych nagrobków, nie boją się użyć słowa: „profanacja".

Audio

Czytaj na głos

Zarośnięte groby, na których nie widać już nawet krzyży to na jeleniogórskich cmentarzach prawdziwa plaga. W każdej cmentarnej alejce widok metrowych chaszczy na kilku – kilkunastu grobach to norma. Ci, którzy regularnie opiekują się mogiłami swoich bliskich, tej normy nie chcą zaakceptować i apelują, by coś z tym zrobić.

- To jest prawdziwa profanacja świętego miejsca – mówi pan Stanisław. Żyję wiele lat na tym świecie, ale czegoś takiego, co dzieje się od kilku lat, nie widziałem. Ponad metrowe pokrzywy, osty, trawy i inne zarośla oplatają groby i krzyże. Do czego jest to podobne. Jako młody chłopak uczestniczyłem w zbiorowych akcjach, gdzie młodzież zajmowała się opuszczonymi mogiłami. Grób to miejsce spoczynku człowieka, miejsce symboliczne, ale ten symbol powinien być dla ludzi ważną wartością. Każdy z nas kiedyś umrze. Każdy będzie gdzieś pochowany. Jeśli nie nauczymy młodego pokolenia, że opieka nad grobami to ich obowiązek, to spotka nas to samo. Żeby jednak kogoś uczyć, samemu trzeba o tym pamiętać – mówi pan Stanisław.

Problem zarośniętych grobów zgłosiła nam również pani Magdalena z Jeleniej Góry.
- Byłam ostatnio na pogrzebie jednego z członków mojej rodziny. To co dzieje się na nowym cmentarzu komunalnym w Jeleniej Górze to jakieś koszmar. Groby i alejki zarośnięte są po pas, poza tym nie ma tam żadnego logicznego układu tych mogił. Pracownicy zakładu pogrzebowego nie mieli jak przejść z trumną, musieli przenosić ją nad innymi grobami. Nie ma tam nawet porobionych przejść. Ktoś powinien coś z tym zrobić – mówi jeleniogórzanka.

Pytanie tylko, kto? Nikt nie chce bowiem wziąć za to odpowiedzialności.
– Grób należy do rodziny osoby zmarłej, która wykupuje miejsce do pochówku na dwadzieścia lat i przez ten czas ma również obowiązek utrzymania go w czystości, jak również posprzątania przestrzeni między grobami. My do tych grobów nawet nie mamy prawa, ktoś mógłby nas później oskarżyć, że razem z chwastami wyrwaliśmy jakieś kwiaty czy krzewy. Nie mamy też możliwości wyciągania konsekwencji wobec ludzi, którzy nie sprzątają. Nie możemy ich karać czy czegoś im nakazać. Problem stał się tak widoczny, bo wielu młodych ludzi wyjechało za granicę, a starsi, albo nie mają już siły sprzątać, albo leżą na cmentarzu. Są i tacy, którym się po prostu nie chce przyjść i posprzątać – mówi Michał Kasztelan, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej, które administruje jeleniogórskie cmentarze.

Ci, którzy nie mają czasu na posprzątanie grobów swoich bliskich, lub mieszkają daleko od miejsca ich spoczynku, mogą skorzystać z usług firm, które się w tym specjalizują. Średnia cena całorocznej opieki nad grobem, łącznie z zapalaniem zniczy to około 300 złotych. Dawniej grobami osób nieznanych zajmowali się natomiast harcerze i uczniowie szkół. Teraz tej tradycji zaniechano, mimo że wciąż potrzebna jest taka inicjatywa.

Ogłoszenia

Zobacz więcej ogłoszeń Więcej
Brak zdjęcia Poszukuję kierowcy kat. C+E Dam pracę Mysłakowice Do uzgodnienia

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka