Niedziela, 26 września
Imieniny: Łucji, Justyny
Czytających: 6749
Zalogowanych: 7
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Mieszkańcy: mamy dość takiego sąsiedztwa

Środa, 29 kwietnia 2015, 6:12
Aktualizacja: Czwartek, 30 kwietnia 2015, 7:28
Autor: Mea
Jelenia Góra: Mieszkańcy: mamy dość takiego sąsiedztwa
Fot. Mea
– Nie da się mieszkać w sąsiedztwie knajpy, bo jest głośno, a klienci zaśmiecają otoczenie – zadzwonił mieszkaniec kamienicy przy Placu Ratuszowym 10 w Jeleniej Górze. – Głównym powodem jest wprowadzony zakaz palenia w lokalach. Nasi klienci wychodzą na zewnątrz i wtedy rozmowy są bardziej słyszalne. Dlatego chcemy wydzielić salę dla palaczy – mówi Mariusz Krynicki, współwłaściciel Restauracji Piwiarni Warka.

Mieszkańcy twierdzą, że klienci sikają na ściany, śmiecą, gaszą na murach papierosy, hałasują do czwartej nad ranem i rozbijają butelki. - Lokal nie ma dobrej wentylacji, obecna jest wyprowadzona jedynie na zewnątrz budynku, a powinna sięgać ponad dach, byśmy nie musieli przez okna wdychać smrodu i zmywać zatłuszczonych od tych oparów okien. W kuchni korzystano z butli gazowej, co było niezgodne z przepisami, bo w budynku, w którym jest sieć gazowa, nie można korzystać z takich rozwiązań – opowiada Czytelnik.
Jak twierdzą mieszkańcy służby miejskie nie pomagają im. - Gdy się dzwoni w nocy na policję, dyżurny mówi, że ma dwóch funkcjonariuszy, których nie wyśle do 30 pijanych osób, by ich uspokoili, albo słyszymy, że młodzież musi się gdzieś wyszaleć. A tu na pierwszym piętrze mieszka matka z dwójką niepełnosprawnych dzieci, które muszą znosić te hałasy i smród. Różne lokale były już w tym miejscu, ale odkąd powstała Warka nie możemy spać po nocach już od pięciu lat. Chcemy, by alkohol można było sprzedawać jedynie do godz. 22.00 – mówi drugi z mieszkańców kamienicy.

Współwłaściciel Restauracji Piwiarni Warka zapewnia, że lokal jest w tygodniu otwarty do godz. 23.00 a w weekend maksymalnie do godz. 1.00 jeśli są klienci. – Na początku mieliśmy w środku ochroniarza, który pilnował porządku, jednak obecnie jest spokojniej i już go nie zatrudniamy. Współpracujemy z firmą ochroniarską, która w razie potrzeby wspiera nasze działania ukierunkowane na utrzymanie spokoju w naszej restauracji – wyjaśnia Mariusz Krynicki.

- Rzeczywiście nie mamy podłączenia do sieci gazowej (w 2012 r. występowaliśmy z wnioskiem o podpięcie, jednak odmówiono nam). Nie wiedzieliśmy, że nie można korzystać z butli, której obecnie już nie używamy. Gotujemy na urządzeniach elektrycznych. Jeśli chodzi o wentylację, zamierzamy wyprowadzić ją ponad dach. By zmniejszyć hałas wydobywający się z kuchni planujemy zamontowanie daszku nad jej oknami, by nie przeszkadzać sąsiadom mieszkającym bezpośrednio nad kuchnią. Chcemy rozwiązać wszelkie problemy – zapewnia współwłaściciel lokalu.

– Przed otwarciem i po zakończeniu pracy zawsze sprzątamy otoczenie – mówi pracownica piwiarni.
W środę (22.04) odbyło się w tej sprawie zebranie wspólnoty z Zarządem Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej. – Wspólnota podjęła uchwałę, by zezwolić na doprowadzenie sieci gazowej do Restauracji Warka. Wentylacja również ma zostać podniesiona ponad dach. Chcemy też zamontować monitoring, by utrzymać odpowiedni porządek wokół kamienicy. Pragnęlibyśmy również, by w okolicy było więcej patroli policji po godz. 22.00. Ponadto zwrócimy uwagę właścicielom na przepisy, mówiące o tym, że nie można sprzedawać alkoholu osobom pijanym. Sprawę będziemy monitorować, a wszelkie problemy postaramy się rozwiązać – informuje Lucyna Januszewska z ZGKiM-u.

Policja potwierdza, że przyjęła wiele skarg w sprawie tego lokalu. – Dlatego sprawę zgłosiliśmy prezydentowi Jeleniej Góry. Od 2013 r. prowadzonych było siedem postępowań w sprawie zakłócania ciszy nocnej – mówi Edyta Bagrowska, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (64) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group