Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Piątek, 16 stycznia
Imieniny: Waldemara, Włodzimierza
Czytających: 15823
Zalogowanych: 85
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Marketom stop!

Środa, 29 sierpnia 2007, 0:00
Aktualizacja: Niedziela, 2 września 2007, 11:52
Autor: ROB
Jelenia Góra: Marketom stop!
Fot. Agnieszka Gierus
Koniec z niekontrolowaną budową wielkich sklepów. Będzie nad tym czuwała rada miasta.

Nowe wielkie sklepy wyrastają jak grzyby po deszczu. – To nas dobije – denerwują się handlowcy. Na szczęście, wkrótce zmienią się przepisy i miasto uzyska kontrolę nad takimi sklepami.

– Jest coraz gorzej. Zastanawiałam się nawet, czy nie przenieść się do Czech – mówi Bożena Pryszcz, która od 35 lat handluje warzywami w Jeleniej Górze.
Pani Bożena ma stoisko na targowisku Zabobrze. Kilkadziesiąt metrów dalej budowany jest market Biedronka. – To nie fair, że taki sklep powstaje w tym miejscu – mówi. Ale zaraz dodaje, że nie boi się konkurencji. – Mam świeże i smaczne warzywa. Co z tego, że trochę droższe – dodaje.

Najbardziej stracą ci handlowcy, którzy sprzedają produkty spożywcze pakowane. – Ten sam towar w hurtowniach kosztuje więcej niż w markecie w sprzedaży detalicznej. Jak w takiej sytuacji można mówić o zdrowej konkurencji? – pyta pani Jola, która ma stoisko na targowisku Zabobrze. – Powoli się przekwalifikowuję – pokazuje nam półkę ze zniczami. Podobne działania podjęli inni handlowcy z branży spożywczej.

Jelenia Góra jest rajem dla sieci handlowych. W mieście funkcjonuje kilkanaście marketów. To m.in. 4 dyskonty Biedronka, 2 sklepy Lidl, Kaufland, Plus, Intermarche oraz oczywiście największe: Tesco i Carrefour. I wciąż powstają następne.

Oprócz wspomnianej Biedronki przy targowisku, na ukończeniu jest budowa kolejnego Lidla – w Cieplicach. Rozbudowę sklepu planuje sieć Tesco, jego właściciele złożyli już odpowiedni wniosek do planu zagospodarowania przestrzennego.

W rękach prywatnych są inne atrakcyjne tereny, na których bez większych przeszkód mogą powstać duże sklepy. To m.in. działka przy ul. Krośnieńskiej w Cieplicach, teren obok urzędu celnego oraz działka obok parkingu przy ul. Pijarskiej. Budową sklepu w tym miejscu zainteresowany jest właściciel parkingu.

– Wkrótce zmienią się przepisy i postawienie marketu nie będzie takie proste, jak do tej pory – mówi Magdalena Kwasiuk, p.o. naczelnik wydziału urbanistyki, architektury i budownictwa w Jeleniej Górze.

We wrześniu wejdzie w życie nowa ustawa o sklepach wielkopowierzchniowych. Zakłada ona, że na budowę marketu od 400 do 2 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni handlowej potrzebna będzie zgoda rady miejskiej. W przypadku sklepów większych – zgodę wyrażałby sejmik wojewódzki.

– Dzięki temu, uzyskamy większą kontrolę nad zabudową miasta – mówi Jerzy Łużniak, zastępca prezydenta Jeleniej Góry. – Do tej pory zgoda rady była potrzebna tylko w przypadku sklepów wielkopowierzchniowych, powyżej 2 tysięcy metrów kwadratowych. A takie mamy tylko dwa: Tesco i centrum Echo.

Pozostałe markety mają mniej, niż 2 tysiące metrów kwadratowych powierzchni. Na ich budowę potrzeba było jedynie zgody prezydenta lub odpowiedniego zapisu w planie zagospodarowania przestrzennego.
– W praktyce to formalność. Jeśli właściciel terenu spełnił wszystkie wymagania, nie można nie wydać mu pozwolenia na budowę – mówi Jerzy Łużniak. – Za każdy dzień zwłoki, miasto musiałoby płacić właścicielowi terenu 500 złotych.

– Nowa ustawa daje nam większe możliwości. Na pewno będziemy przyglądać się rozwojowi tego typu sklepów w mieście – zapewnia Krzysztof Mróz z PiS-u, wiceprzewodniczący komisji rozwoju.
W podobnym tonie wypowiada się szef komisji rozwoju Wiesław Tomera z PO. – Martwi mnie tylko zapis o tych największych sklepach. Zgodę na ich budowę wydaje sejmik województwa. Skąd może wiedzieć, czy taki sklep jest w naszym mieście potrzebny, czy też nie? – pyta.

Ustawę o sklepach wielkopowierzchniowych prezydent podpisał w lipcu. Jednak nie jest wykluczone, że zostanie ona zaskarżona do Trybunału Konstytucyjnego. Wiele środowisk zarzuca, że jest ona niezgodna z prawem, że nierówno traktuje handlowców (podział na większych i mniejszych), oraz że może ułatwić korupcję.

Niezgodność dokumentu z prawem europejskim stwierdził Urząd Integracji Europejskiej. Odrzuciły go też dwie komisje senackie oraz Biuro Legislacyjne.
Na szczęście, zawirowania prawne nie odbiją się ze szkodą dla klientów. – Marketów w mieście jest już dużo i można sobie wybrać, gdzie zrobić zakupy – mówi Jan Marzec z Jeleniej Góry.

– A ja nie chodzę do takich sklepów, bo nie lubię. Wolę kupować u pani Grażyny, na moim osiedlu. Tam zawsze jest świeży towar – powiedziała nam Monika Sobczak.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Jaki masz stosunek do zbiórek, akcji charytatywnych?

Oddanych
głosów
489
Staram się pomagać wszystkim
31%
Pomagam tylko osobom, które znam
36%
Nie biorę udziału w taki akcjach
33%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Tak wyglądały zimy w przedwojennej Polsce
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Pogoda
Wracają ujemne temperatury
 
Kilometry
Czy można przejeżdżać przez skrzyżowanie na pomarańczowym świetle?
 
Karkonosze
Śmierć za śmiercią na Śnieżce
 
Teatr im. Norwida
Orwellowski „1984” na scenie Teatru Norwida
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group