Wtorek, 3 sierpnia
Imieniny: Lidii, Nikodema
Czytających: 7179
Zalogowanych: 9
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Małolaci kuszeni kieliszkiem

Piątek, 11 maja 2007, 0:00
Aktualizacja: Piątek, 11 maja 2007, 10:10
Autor: Angela/ TEJO
Jelenia Góra: Małolaci kuszeni kieliszkiem
Fot. Archiwum
Nie wszystkie sklepy przestrzegają zakazu sprzedawania trunków i napitków niepełnoletnim klientom.

Postanowiliśmy sprowokować sprzedawców. Podstawiliśmy klienta, 14-letniego jeleniogórzanina, który poprosił o sprzedanie mu alkoholu.
Sprawdziliśmy około dwudziestu sklepów w centrum Jeleniej Góry. W żadnym chłopak wyskokowych napitków nie kupił. W pięciu sprzedawcy poprosili go o pokazanie dowodu osobistego. Oczywiście dokumentu nie miał, więc zakupy się nie udały.

Czy to perspektywa kary sprawia, że jeleniogórscy sklepikarze boją się łamać ustawę o wychowaniu w trzeźwości i sprzedawać alkohol osobom, które nie ukończyły 18 roku życia?

Niepokornych czeka grzywna od 100 do 72 tysięcy zł oraz utrata koncesji. W skrajnych przypadkach nawet więzienie.
W roku ubiegłym zezwolenie na sprzedaż alkoholu straciły trzy sklepy. Zezwoleń na sprzedaż alkoholu wydano natomiast około trzystu.
Koncesję straciło więc niewielu, ale przykład jest nauczką dla pozostałych.
Sklepy, które zostały pozbawione prawa do handlu wódką, winem, czy piwem, nigdy już nie osiągną takich dochodów, jakie miały, kiedy mogły sprzedawać alkohol.
– Jest po prostu kiepsko – usłyszeliśmy od jednej ze sprzedawczyń. W sklepie w pobliżu stadionu sprzedano „procenty” nieletnim kibicom. Sprawa wyszła na jaw i pozwolenie właścicielce cofnięto. A w prowadzonej przez nią placówce niemal jak za komuny: na półkach ocet i musztarda.

Ale problem pozostaje, bo zarówno policja jak i straż miejska zatrzymują nieletnich często pod znacznym wpływem alkoholu. Piją nawet trzynastoletni gimnazjaliści, a przecież trunki muszą gdzieś kupić. Są w mieście sklepy, głównie na peryferiach, gdzie wiek klienta ma znaczenie drugorzędne.
– Każdy ma swój sposób. Kupują przez podstawionych starszych kolegów. Co bardziej przedsiębiorczy kłamią, przekonując sprzedawców, że o alkohol prosili rodzice. Sprzedawcy udają, że wierzą, bo liczą się głównie zyski – mówią strażnicy miejscy.

Nie zawsze uczciwy ekspedient może zrobić wszystko, jeśli podejrzewa, że klient proszący o alkohol nie ma 18 lat.
– Nie mają prawa żądać od żadnego klienta okazania dowodu osobistego. W przypadku wątpliwości co do wieku osoby kupującej alkohol, po prostu muszą odmówić sprzedaży i powinni zawiadomić straż miejską lub policję – tłumaczy prawnik Halina Skorupska.

Stróże prawa spodziewają się, że jak co roku sezon na piwo, wino, wódkę i nalewki dla nieletnich dopiero się zacznie z początkiem wakacji. Już przygotowują się do kontroli w sklepach.
Wpaść będzie można łatwo. Zazwyczaj policja wybiera osobę, która wygląda na pełnoletnią, a nie skończyła 18-lat. W dodatku całość obserwuje funkcjonariusz w cywilu. Nieuczciwość na pewno nie będzie opłacalna. Oczywiście terminu nalotów na monopolowe sklepy w mieście policjanci nie zdradzają.

<b> Rozpite Cieplice </b>
W roku 2005 straż miejska odnotowała 930 interwencji wobec osób spożywających alkohol w miejscach zakazanych, z czego 233 osoby zostały ukarane mandatami na kwotę 24 tysiące 550 złotych. W roku 2006 tych interwencji było 696. Mandaty otrzymało 161 osób na łączną kwotę 16 tysięcy 900 złotych. Według źródeł straży miejskiej najwięcej interwencji było w Cieplicach.
Policja nie prowadzi takich statystyk.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (10) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group