Zdaniem wielu mieszkańców na uszkodzenie zareagowano z nieuzasadnionym opóźnieniem. Kierownictwa Zakładu Wodociągów i Kanalizacji uznało, że nie można było wcześniej tego uczynić, ponieważ ziemia była zamarznięta.
– Usilne działania mieszkańców którzy przy mrozie -8 stopni mieli w piwnicach 80 cm wody, pozalewane piece centralnego ogrzewania oraz opał zmusiły kierownictwo do rozpoczęcia usuwania awarii, która trwa do chwili obecnej tj. około 16 godzin po uszkodzeniu – napisał do nas jeden z mieszkańców.
Przy usuwaniu skutków awarii pomagają strażacy ochotnicy, którzy wypompowują wodę z zalanych piwnic.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.