Czwartek, 24 czerwca
Imieniny: Jana, Danuty
Czytających: 6952
Zalogowanych: 4
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Łucznictwo konne i festyn na medal w Goduszynie

Niedziela, 1 września 2013, 6:21
Aktualizacja: Poniedziałek, 2 września 2013, 7:16
Autor: Mea
Jelenia Góra: Łucznictwo konne i festyn na medal w Goduszynie
Fot. Mea
Pokazy łucznictwa konnego, loteria fantowa, występy zespołów, pokazy tańca, konkursy dla dzieci i dorosłych, konkurs wiedzy o samorządzie i Jeleniej Górze, to tylko niektóre z atrakcji na Festynie Rodzinnym „Baw się z nami, sąsiadami”.

Impreza, odbyła się wczoraj (31.08.) w Stajni Gostar i połączona była z Międzynarodowymi Zawodami w Łucznictwie Konnym, które można oglądać jeszcze dziś (01.09.). Wstęp jest wolny.

- Festyn poprzedziło spotkanie 25. piechurów na Placu Ratuszowym i wyprawa z kijami nordic walking przez Perłę Zachodu do Goduszyna. Trasa przejścia to projektowany przez Stowarzyszenie Goduszyn szlak turystyczny, który liczy ok. 11 km. Planujemy utworzenie nowych, atrakcyjnych ścieżek m.in. ze Stajni Gostar do stajni w Rybnicy - mówił Robert Obaz, prezes Stowarzyszenia Goduszyn.

- To już czwarta edycja naszego festynu, ale po raz pierwszy została połączona z zawodami konnymi w Stajni Gostar. Na koncercie wystąpili artyści, m.in.: zespoły Metamorfoza, Rybniczanki, Agat, Dancing Heels, Pidżey x Tomers oraz Dazed 'N' Confused. Dzieci bawiły się z animatorami oraz korzystały z dmuchańców. Nie zabrakło pysznych ciast, domowego jadła oraz regionalnych produktów – dodał.

Mimo przelotnego deszczu uczestnicy festynu, którzy licznie przybyli na imprezę, bawili się świetnie. – Bardzo podoba nam się na festynie. Konie były super, występy artystyczne ciekawe, a wypieki wyjątkowo smaczne. Skusiłem się na ciasto z pomarańczowym spodem i polewą śmietanowo-czekoladową, coś pysznego – powiedział Bartosz Nogacz z Cieplic.

W Międzynarodowych Zawodach w Łucznictwie Konnym startowało 15 osób ze Szczecina, Warszawy, Poznania, z okolic Kluczborka i Białegostoku, a nawet Szwecji.

- Rozgrywaliśmy konkurencję koreańską w łucznictwie konnym. Polega ona na sześciu przejazdach, podczas których strzelamy do tarcz. W trakcie dwóch przejazdów strzelamy do dwóch tarcz, w kolejnych dwóch do trzech tarcz, a w ostatnich dwóch aż do pięciu tarcz. Do zawodów używa się szybkich koni, bo właśnie najszybsze przejazdy są premiowane. Natomiast w drugim dniu zawodów zmierzymy się w konkurencji węgierskiej, w której liczy się jak największa liczba oddanych strzałów - mówił Michał Tomaszewski z Polskiego Stowarzyszenia Łucznictwa Konnego w Warszawie, który zdobył trzecie miejsce w konkurencji koreańskiej.

- Warto podkreślić, że uczestnicy są przebrani w stroje z różnych epok. – Przebrałem się za XVII-wiecznego szlachcica, a współuczestnicy za Kozaków oraz ludy wschodnie. Dobór stroju jest dowolny – dodał.
Odbyły się też pokazy władania łukiem i szablą, które przyciągnęły uwagę widzów. – Uwielbiamy konie, bo są to bardzo wdzięczne zwierzęta – mówiła Teresa Dominiczak z Jeleniej Góry.

- Jazda na koniu i do tego strzelanie z łuku, by trafić w tarczę, jest bardzo trudne. Dlatego też byliśmy ciekawi, jak to wygląda. Bardzo ciekawe zawody, oby częściej odbywały się takie imprezy – podkreślał Włodzimierz Dominiczak, mąż pani Teresy.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (15) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group