Poniedziałek, 29 czerwca
25°C Jelenia Góra
reklamy

„L–ki” zmorą kierowców

Audio

Czytaj na głos

Autor: Angela 2 min czytania

– Uśmiechnij się, ty też się uczyłeś – taki napis czytają kierowcy, kiedy o mały włos nie "lądują" na tylnej szybie pojazdu nauki jazdy, kiedy kursant czy egzaminowany gwałtownie zahamuje, zjedzie na boczny pas, czy zgaśnie mu silnik. Problem w tym, że kierującym wcale nie jest do śmiechu.

reklamy

Kierowcy, którzy prawo jazdy mają w kieszeni od dawna, na drogach tracą cierpliwości do tych, którzy dopiero się o ten dokument starają. Kiedy kandydaci na kierujących w stresie poznają tajniki jazdy, uczą się jak przerzucać biegi, zmieniać pas ruchu i utrzymać pojazd w linii prostej na jezdni, pełnoprawni zmotoryzowani trąbią i w duchu lub przez szybę klną, na czym świat stoi.

– Jeżdżące po głównych ulicach miasta „L- ki” to jakiś koszmar – mówi jeden z taksówkarzy. Na co dzień kursanci blokują ruch, często poruszają się 20 – 30 km/h i jadą samym środkiem jezdni, tak, że nie można ich wyprzedzić. Nie jeden raz włączają kierunkowskazu, lub wprowadzają nim kierujących w błąd. A kiedy na drodze pojawia się kilka takich pojazdów pod rząd to można wyjść z siebie. Czy nauki jazdy nie mogą uczyć kursantów jazdy na ulicach, gdzie nie ma takiego natężenia? Przecież puszczanie samochodów szkoleniowych głównymi ciągami komunikacyjnymi w mieście jest, nie tylko utrudnieniem w ruchu, ale i realnym zagrożeniem życia innych kierujących – mówią oburzeni kierujący. Robert Tarsa, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Jeleniej Górze tłumaczy, że samochodów egzaminacyjnych jest w stosunku do pozostałych „L- ek” jest niewiele, w sumie 20 aut. Mówi też, że egzaminy muszą odbywać się m.in. po głównych Jeleniej Góry, bo tak nakazują przepisy. – Docierają do nas skargi na L – ki ze strony kierowców, jednak prawo nakłada na nas obowiązek przeprowadzania egzaminów według pewnych zasad, m.in. po drogach jedno i dwukierunkowych, 3 i 4 – wlotowych, na poszczególnych skrzyżowaniach czy rondach – mówi Robert Tarsa.

– Podczas spotkania ze związkiem szkół nauki jazdy apelowałem do instruktorów by w godzinach szczytów wyjeżdżali oni na trasy mniej uczęszczane przez kierujących. Wszyscy obecni byli przychylni temu pomysłowi, jednak my nikogo do niczego zmusić nie możemy. Jest to tylko dobra wola instruktorów.

A co na to właściciele szkół nauki jazdy? Tłumaczą, że jeśli egzaminy odbywają się po głównych ciągach komunikacyjnych w mieście, to kursancie podczas szkolenia muszą je poznać.

– Zdaję sobie sprawę, że może być to uciążliwe dla kierujących, ale każdy się kiedyś uczył jeździć – mówi jeden z instruktorów. – Pomysł skierowania pojazdów nauki jazdy na boczne drogi w godzinach szczytu jest rzeczywiście trafiony. Sam tą zasadę zacznę wprowadzać w życie. Za zachowanie i decyzję innych odpowiadać jednak nie mogę – kończy.

reklamy

Ogłoszenia

Zobacz więcej ogłoszeń Więcej
Zatrudnię samodzielna kucharkę , praca na stałe Zatrudnię od zaraz panią do pracy w kuchni . Wymagane doświadczenie w gotowaniu zbiorowym Bardzo dobre warunki finansowe , wypłata raz w tygodniu … Praca na dachu Firma o ugruntowanej pozycji na rynku zatrudni dekarza z doświadczeniem. Praca na stałe, gwarancja zatrudnienia przez cały rok. Umowa o pracę. Tylko …
reklamy

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

reklamy
TikTokowa Jelonka