A nie zanosiło się na to, bo po pierwszej części meczu było bezbramkowo w tym spotkaniu. Potem jednak do głosu doszli miejscowi i w drugiej połowie zdobyli bramki ze strzałów: Krzysztofa Maciejewskiego, Łukasza Jacaka, Tomasza Kowalczyka i Dariusza Krzysztonia, zasłużenie zdobywając kolejne trzy pkt. w tym sezonie.
Olimpia Kowary – Orzeł Mysłakowice 4:0 (0:0)












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.