Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Sobota, 11 kwietnia
Imieniny: Filipa, Leona
Czytających: 11796
Zalogowanych: 32
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Lepsza adrenalina niż amfetamina

Sobota, 30 czerwca 2007, 0:00
Autor: AGA
Jelenia Góra: Lepsza adrenalina niż amfetamina
Fot. Agnieszka Gierus
Spadochrony i szybowce alternatywą dla narkotyków.

Nie izolacja od społeczeństwa w zamkniętym ośrodku odwykowym, ale poznawanie sekretów lotnictwa okazało się receptą dla uzależnionej młodzieży.

– Lepsza adrenalina niż amfetamina – pod takim hasłem odbyła się terapia dla uzależnionej młodzieży, zorganizowana we współpracy z Aeroklubem Jeleniogórskim i ośrodkiem Monaru w Gdańsku.
Wzięło w niej udział 15 osób z całej Polski w wieku 16-20 lat, które na co dzień przebywają w ośrodkach w Gdańsku i Sopocie. Po powrocie czeka ich jeszcze terapia indywidualna, którą ukończą w tym roku.

– Jest to mój autorski program wspierający terapię dzieci i młodzieży uzależnionej od środków psychoaktywnych. Od 20 lat jestem terapeutą, a od zawsze marzyłem o tym, żeby zostać lotnikiem. Nie udało mi się jednak tego zrealizować, ale zacząłem skakać. Pomyślałem, że jest to też świetny sposób na pracę z młodzieżą – mówi Zbigniew Kamieński, opiekun i terapeuta ds. uzależnień z gdańskiego Monaru.

– Poprzez ten program przede wszystkim pokazujemy młodzieży alternatywę – chcemy im uświadomić, że można przeżyć naprawdę mocne wrażenia bez konieczności używania strzykawki czy uciekania się do różnego rodzaju przestępstw – dodaje.

Podczas 10-dniowego pobytu na jeleniogórskim lotnisku młodzież nie tylko uczyła się skakać. – Każdy miał wyznaczone role i obowiązki – był szef kuchni, terenu, zaopatrzenia. Sami gotowali, planowali i robili zakupy. Brali też udział w pracach porządkowych przy myciu samolotów i sprzątaniu hangaru. Po prostu uczyli się odpowiedzialności – mówi opiekun grupy.

Lekcją pokory i cierpliwości były pierwsze cztery dni, kiedy podopieczni musieli zapoznać się z teorią. Młodzież jest teraz przede wszystkim nastawiona na to, aby wszystko mieć od razu. Od razu chcieli też skakać, a tu okazało się, że najpierw trzeba spokojnie wszystkiego wysłuchać. Cierpliwość została w końcu wynagrodzona – w ciągu całego pobytu niektórzy oddali nawet po siedem skoków.

– Emocje związane ze skokami są niezapomniane! To jest bez porównania lepsze niż ćpanie. W ogóle dopiero teraz zauważyłem, że życie na trzeźwo jest o wiele lepsze – mówi 18-letni Jacek z Czaplinka. – Do ośrodka trafiłem po wyroku sądowym. Miałem problemy z prawem – kradzieże, narkotyki. Wcześniej byłem w ośrodkach karnych. Uważam jednak, że wysyłanie tam młodych ludzi jest błędem – w poprawczakach szlifuje się tylko i szkoli w tym, co robiło się wcześniej i najczęściej wychodzi się gorszym niż się przyszło. W ośrodkach Monaru jest zupełnie inaczej – przede wszystkim pracuje się nad swoimi emocjami, uczuciami i słabościami – dodaje.

Ania (17 lat, Rumia) i Marika (16 lat, Toruń) uważają, że terapia poprzez skoki jest rewelacyjnym pomysłem. – Te wszystkie przeżycia zostają w nas głęboko. Może teraz tak się o tym nie myśli, ale po powrocie często będziemy wracać do tych chwil – mówi Ania. – To wszystko jest lepsze od ćpania – dodaje Marika.

Sonda

Czy popierasz imprezy biegowe w Jeleniej Górze?

Oddanych
głosów
164
Tak - świetny pomysł
61%
Nie - za duże utrudnienia dla mieszkańców
28%
Nie mam zdania
11%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Dlaczego „tanie auto” często wychodzi drożej? Pułapki branży moto
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Sudeckie hotele i schroniska PTTK
Schronisko Pod Muflonem – najładniejsze w Sudetach?
 
Karkonosze
Nad Śnieżką przeleciał Księżyc. W tym czasie ludzie wracają z jego drugiej strony
 
Pogoda
Zima nie odpuszcza...
 
Inne wydarzenia
Mordercza walka, Śnieżka na trasie prestiżowego ultramaratonu
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group