Poniedziałek, 2 sierpnia
Imieniny: Gustawa, Kariny, Marii
Czytających: 3791
Zalogowanych: 7
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

PIECHOWICE: Kryształy z duszą. Tradycja w Hucie Julia w Piechowicach

Poniedziałek, 7 lutego 2011, 8:30
Aktualizacja: 8:30
Autor: Agrafka
PIECHOWICE: Kryształy z duszą. Tradycja w Hucie Julia w Piechowicach
Fot. Agrafka
Huta w Piechowicach istnieje od 1866 roku, a od 1923 roku stanowiła całość z Hutą Józefina w Szklarskiej Porębie. Po upadku oddziału w Szklarskiej Porębie Huty Józefina (od 1956 roku nazywała się Julia), placówka w Piechowicach ostała się i stoi na straży szklarskich tradycji. Zmieniała właścicieli, została także sprywatyzowana. Od pięciu lat ma nowego właściciela i nieprzerwanie wytwarza się w niej imponujące kryształy.

- O ile było bardzo dużo informacji o tym, że Huta Julia upadła, o tyle mało kto wie, że oddział w Szklarskiej Porębie został jeszcze przed upadkiem oddzielony od huty w Piechowicach. Niewiele osób także wie, że nadal prężnie działamy, że można do nas przyjechać i zobaczyć na własne oczy, jak wygląda proces tworzenia różnych kryształowych naczyń i nie tylko, zwiedzić hutę, a także dowiedzieć się czym się różni kryształ od szkła sodowego – powiedziała Agnieszka Blacheta, zarządca Huty Julia.

Szklane hutnictwo jest przemysłem powoli wymierającym. Rzemiosło, które kiedyś masowo występowało w Polsce, teraz staje się produktem bardzo niszowym. Warto więc zobaczyć, jak przebiega proces wyrobu kryształów.
- Mamy do dyspozycji przewodników, którzy opowiadają o historii hutnictwa i technik wyrobu kryształów. Szkło kryształowe w Polsce wyrabiane jest już tylko w kilku miejscach. Kryształ jest magiczny i dzięki obróbce w wydaniu ręcznym, takim jak to się robiło 100 lat temu, jest bardzo unikatowe. Od początku hutnik dmucha szklankę, można zobaczyć jak się ją szlifuje, zdobi i końcowy wyrób obejrzeć w szerokim asortymencie firmowego sklepu, gdzie można również nabyć po atrakcyjnej cenie – dodała Agnieszka Blacheta.

Kryształy, które sprzedaje się w Hucie Julia, są dużo tańsze niż w sklepach, gdyż pochodzą z nadprodukcji. Wiele z form nie jest nawet sprzedawanych się na polskim rynku: produkowane są na zamówienie i wysyłane do Francji, Włoch, Emiratów Arabskich, Maroka, Iranu itp.

- Produkujemy począwszy od tego na co jest największe zapotrzebowanie, czyli kieliszki, szklanki, karafki, poprzez wazony, owocarki, świeczniki, elementy dekoracyjne np. jaja stylizowane na Faberge, aż po lampki, czy też religijne figurki np. na chrzciny. Staramy się w naszym wzornictwie powrócić do tradycji sprzed 100 lat, gdyż ręcznie robiony kryształ kolekcjonują osoby, którzy cenią sobie ręczne wykonanie. Mamy również bardzo nowoczesne wzornictwo, które cieszy się powodzeniem m.in. na francuskich stołach. Wierzę, że kryształ ma w sobie duszę i potrafi ożywić każde wnętrze – wyznała Agnieszka Blacheta.

Jeden kieliszek musi przejść przez kilkanaście par rąk, kilkanaście różnych etapów począwszy od szlifowania obrzeża, poprzez poprawienie stopki, aby osiągnąć końcowy efekt. Często też osoby zwiedzające pytają o bąbelek w szkle, a to jest właśnie urok ręcznej pracy. Huta szkła Julia posiada także bogaty wybór szkła kolorowego, które wytwarza się na dwa sposoby. Jeden tradycyjny, czyli szkło barwione w masie, drugi polega na malowaniu szkła, a później jego wypalaniu w piecu.

Wycieczki grup zorganizowanych mogą zwiedzać hutę od poniedziałku do piątku w godzinach od 8.00 do 13.00. Na miejscu jest przewodnik. Można też placówkę zwiedzić indywidualnie. Wstęp kosztuje 12 złotych dla dorosłych i 6 złotych dla dzieci. Zwiedzanie trwa około godziny. Można obejrzeć stare maszyny i dawne formy. – Na niektórych poniemieckich sprzętach pracujemy do dzisiaj, ze względu właśnie na tradycyjny sposób wyrobu kryształu. Prasa, która ciągle jest w użytku ma około 80 lat, natomiast piec jest nowy, elektryczny i co najważniejsze ekologiczny – podkreśla A. Blacheta.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (9) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group