Reklama
Środa, 10 czerwca
13°C Jelenia Góra
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Aktualności Mordercza akcja naszych GOPR-owców Turystyka Trening z Diablo za 260 zł Aktualności Kleszcz jest groźniejszy dla psa niż dla człowieka Ciekawe historie i inne opowieści Od Smyrny do syndyka - historia upadku Fabryki Dywanów w Kowarach Aktualności Nowe auta dla rodzin zastępczych Kultura Zabobrze 2026 – dziecięce śpiewanie w Zameczku

KPR w kryzysie – bolesna porażka [foto]

Audio

Czytaj na głos

Komplikuje się sytuacja KPR–u Jelenia Góra w rozgrywkach PGNiG Superligi. Po porażce w dramatycznych okolicznościach w Kościerzynie (30:31), jeleniogórzanki nie zdołały się zrehabilitować przed własną publicznością – w równie ważnym meczu przeciwko Piotrcovii Piotrków Trybunalski.

Autor: Przemek Kaczałko 2 min czytania

Podopieczne Tomasza Konitza prowadziły w tym meczu tylko przez kilkanaście sekund – 1:0. Kilak minut później nasz zespół przegrywał już 2:5, ale zdołał się poderwać i w 9. minucie na tablicy wyników było 5:6. To by było na tyle, jeśli chodzi o emocje w pierwszej połowie, bowiem przyjezdne ku zaskoczeniu licznie zgromadzonej publiczności (przy wsparciu fanów z Piotrkowa Trybunalskiego) odjechały naszej ekipie na kilka bramek (5:10, 9:14, 11:16). Przed przerwą KPR zmniejszył straty do trzech trafień, więc z nadzieją można było oczekiwać drugiej odsłony.

Po zmianie stron Piotrcovia najpierw odskoczyła na 15:21 (38. minuta), a następnie 18:26 – do końcowej syreny pozostało 15 minut i miejscowi kibice stracili nadzieję na korzystny rezultat. Ku zdumieniu wszystkich obecnych w hali przy ul. Złotniczej gospodynie zdobyły 7 bramek z rzędu! Na trybunach oraz ławkach rezerwowych wrzało, nadzieja w szeregach żółto-niebieskich powróciła, a wśród gości strach przed utratą pewnego zwycięstwa sięgał zenitu. Dokładnie na 60 sekund przed końcem strzelecką niemoc gości przełamała Kopertowska, ale KPR nadal walczył. Z rzutu karnego bramkę kontaktową zdobyła Załoga (25:26), a po dobrej obronie udało się przeprowadzić kontratak, ale jeleniogórzanki zbyt długo zwlekały z rzutem i dzięki końcowej syrenie zapanowała radość w drużynie Rafała Przybylskiego.

Za tydzień KPR podejmie Vistal Gdynia, pod znakiem zapytania staje kwestia – kto poprowadzi nasz zespół, bowiem wiele się mówi o koniecznej zmianie na stanowisku trenera. Tomasz Konitz nie składa broni i zapowiada walkę o utrzymanie. - Gonimy 7-8 zawodniczek, gdzieś brakuje nam stabilności w grze. Nie składamy broni, w gronie zespołów walczących o utrzymanie wszystko jest wyrównane, jeszcze wiele meczów do końca i myślę, że kontuzja Oktawii Bieleckiej wpłynęła na to, że obrona jeszcze nie działa tak jak powinna, ale jestem optymistycznie nastawiony na kolejne mecze z tymi przeciwnikami – ocenił trener KPR-u.

  • Ja na szczęście zostaję dzisiaj w Jeleniej Górze, ale dziewczyny powinny wracać do Piotrkowa na piechotę za to, co zrobiłyśmy w drugiej połowie, bo nie można z wyniku 26:18 zrobić takiego horroru - oceniła krytycznie grę swojego zespołu Agata Wypych (Piotrcovia), którą jeleniogórscy kibice doskonale znają z występów w Jelfie.

KPR Jelenia Góra – Piotrcovia Piotrków Trybunalski 26:27 (14:17)
KPR:
Ciesiółka, Filończuk – Załoga 12, Bilenia 3, Tomczyk 3, Jasińska 3, Janas 3, Kobzar 2, Kanicka.
Piotrcovia: Opelt, Sarnecka – Kopertowska 6, Vladislava Belmas 5, Kucharska 5, Szafnicka 4, Ivanović 4, Wypych 2, Despodovska 1, Klonowska, Jałoszewska.

Widzów: 200.

Ogłoszenia

Zobacz więcej ogłoszeń Więcej
Brak zdjęcia PRACA W SORTOWNI 7700 ZŁ NA RĘKĘ Dam pracę Jelenia Góra Cena Brak zdjęcia Operator maszyn produkcyjnych oraz pakowacz gotowego produktu - produkcja tulei papierowych Dam pracę Cieplice Śląskie-Zdrój Cena

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka