Wtorek, 4 sierpnia
Imieniny: Dominika, Jana
Czytających: 3746
Zalogowanych: 5
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Kontrowersyjny, wstrząsający „Plac zabaw”

Wiadomości: Jelenia Góra
Czwartek, 23 lutego 2017, 7:45
Aktualizacja: Piątek, 24 lutego 2017, 8:09
Autor: Przemek Kaczałko
Fot. Przemek Kaczałko
Trzeciego dnia festiwalu ZOOM Zbliżenia rozpoczęła się prezentacja filmów konkursowych, ale były też dwie projekcje pozakonkursowe. Po filmie „Plac zabaw” jedynie garstka osób została na spotkanie z reżyserem Bartoszem Kowalskim, bowiem ostatnia scena wywołała tak skrajne emocje, że nie każdy był w stanie wytrzymać. Niektórzy wychodzili w trakcie.

Jeleniogórska publiczność, podobnie jak widzowie podczas projekcji w wielu innych miastach, nie była w stanie znieść historii prezentowanej przez młodego reżysera Bartosza Kowalskiego w filmie „Plac zabaw”. Uznany za debiut roku podczas festiwalu w Gdyni, reżyser Bartosz Kowalski po filmie opowiedział szczegóły na temat powstawania filmu, dzięki czemu skrajnie negatywne emocje można było ostudzić, jednak niesmak z pewnością pozostał w duszach wielu widzów.

Reżyser stwierdził, że po wielu prezentacjach w kraju i za granicą reakcje publiczności są coraz łagodniejsze. – Chyba nie pojawiają się już przypadkowi ludzie na tym filmie – mówił B. Kowalski, który twierdzi, że na początku spotykał się nawet z groźbami pozbawienia życia czy chęcią oplucia go. - Na festiwalu w Gdyni emocje sięgnęły zenitu – to było coś, czego absolutnie się nie spodziewałem – mówił.

Twórca filmu tłumaczył, że wszystkie wydarzenia, które odbywają przed ostatnią sceną są wymyślone, a ta najbardziej kontrowersyjna wydarzyła się naprawdę - w Anglii. - Nie mieściło mi się to w głowie i okazało się, że nie mogę przejść obok tego obojętnie. Z emocjonalnej reakcji, niezrozumienia, zaczął rodzić się scenariusz – opowiadał Bartosz Kowalski.

Reżyser odniósł się także do roli dzieci w tym filmie, bowiem głównymi bohaterami „Placu zabaw” było troje dzieci. - Na większości spotkań przez 20-30 minut tłumaczę, że dzieciaki traumy nie przeżyły. Opieka psychologa i pedagoga była już na późnym etapie castingu, który trwał 9 miesięcy. Zdjęcia były układane w konsultacji z psychologiem, dzieci miały też zajęcia na odreagowanie, a scenariusz najpierw przeczytali ich rodzice. Opieka trwa do dzisiaj – tłumaczył reżyser.

Drastyczne zakończenie trzeciego dnia festiwalu to nie jedyne wydarzenie jakiego wczoraj mogli doświadczyć widzowie. Wcześniej odbyła się prezentacja filmu „Ederly” w reż. Piotra Dumały (oraz spotkanie z twórcą), a także pokaz filmów konkursowych w Jeleniogórskim Centrum Kultury. Ponadto wystartowały warsztaty „Nowe Media” w BWA.

Dzisiaj (23.02) kolejne pokazy, w tym „Las, 4 rano” w reż. Jana Jakuba Kolskiego i „Powidoki” w reż. Andrzeja Wajdy. Szczegóły na zoomfestival.pl

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (7) Dodaj komentarz

~Dzidek bez swetra 23-02-2017 13:29
Mnie zastanawia tylko jedno, po jaką cholerę robić coś co jest w dużej mierze wymyślone i potrzeba kilku miesięcznej pracy psychologa i pedagoga, którzy te dzieci do pewnych scen przygotowują. Niestety, takich reżyserskich młodych miernot jest coraz więcej. Myślę, że nie mogąc przebić się na trudnym dziś rynku filmowym czymś ambitnym i "oglądalnym", wchodzi się do tej sfery tworząc mocno kontrowersyjne i szokujące gnioty.
~YetiZdalekiejKamczatki 23-02-2017 13:49
~Dzidek bez swetra@ By uświadamiać takich tępych ludzi jak ty dosadnie by takie zachowania były eliminowane zanim się wydarzą ludzie są tępi i trzeba im co chwila przypominać o tym co rzeczywiście jest złe ale nie z ambony. Najbardziej zabójcze dla człowieka jest to czego nie widać i tyczy się to wszystkiego.
~zxzxzx 23-02-2017 15:04
Jak ktoś ma ambicje zostać celebrytą ale nie ma talentu wtedy robi coś bulwersującego i w ten sposób zwraca na siebie uwage. Pewien gość zabijał w galerii zwierzęta. Zrobiło się wokół niego głośno. Policja chciała tego "artyste" ukarać ale wtedy lewacy okrzykneli go wielkim artystą a próby ukarania go uznali za działania przeciwko wolności w sztuce. Podobnie jest z "Klątwą". Frljic chcąc zaistnieć wymyślił kopulacje z figura papieza i wsadzanie krzyza w piz.e. Lewacy natychmiast oszaleli na jego punkcie i gosc został celebrytą.
~ 23-02-2017 18:05
chyba ci co najbardziej się bulwersowali to dlatego że to o nich, po za tym co to za scena ?
~@18:05 23-02-2017 18:14
Nietrudno sie domyslec. W tym "dziele" udzial biora dzieci. Co moze byc bulwersujacego z udzialem dzieci? 1) kopulacja 2) zabijanie. Mysle, ze artycha wybral pewnie wybral pkt.2. chociaz nie widzialem filmu.
~Dzidek bez swetra 23-02-2017 19:06
Nie jest moją wolą wdawać się w dialog z ~YetiZdalekiejKamczatki~ (dziękuję za komplement), gdyż nigdy nie zniżam się poniżej pewnych cywilizowanych norm etyczno - kulturowo - wychowawczych. Myślę jednak skromnie, że ludzie z "dalekich krain" mają pewne problemy w postrzeganiu otaczającej nas rzeczywistości. Pozdrawiam serdecznie (autentycznie serdecznie, bez złośliwości).
~ 23-02-2017 21:00
do 13:49 Takie zachowania na pewno nie będą eliminowane. Przeciwnie, ludzie na nie zobojętnieją i zaczną uznawać je za normalne.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group