• Piątek, 20 września 2019
  • Godz. 16:34
  • Imieniny: Eustachego, Euzebii, Filipiny
  • Czytających: 6067
  • Zalogowanych: 19
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Kongres Regionów

Wiadomości: Wrocław
Czwartek, 28 czerwca 2018, 7:29
Aktualizacja: Piątek, 29 czerwca 2018, 9:11
Autor: Paweł Guszała
Fot. Paweł Guszała
We wrocławskim Narodowym Forum Muzyki rozpoczął się 26 czerwca kolejny, 9 już Kongres Regionów. Jest to jedno z ważniejszych wydarzeń w Polsce, które jest płaszczyzną dla debaty o aktualnych sprawach i problemach regionów w naszym kraju.

1200 uczestników, 50 panelistów, 50 prezydentów i marszałków, 20 paneli oraz sesji - tak w liczbach wyglądał Kongres Regionów. Lecz nie one były w tym wszystkim najważniejsze, a rozmowy i spotkania. Tematem przewodnim tegorocznej edycji były „Megatrendy w miastach i regionach”, podzielony został na 5 bloków: „Przyjazna przestrzeń”, „Eko - miasto”, „Mobilność na żądanie”, „Cyfryzacja – zawsze w kontakcie” oraz „Nietradycyjne finansowanie”.

Pierwsza sesja plenarna dotyczyła „Nowej perspektywy finansowej UE”. Udział w niej wzięli: Nicola De Michelis szef gabinetu komisarz ds. polityki regionalnej Coriny Cretu, Jerzy Buzek - eurodeputowany, przewodniczący Komisji Przemysłu, Jan Olbrycht - wiceprzewodniczący Komisji Rozwoju Regionalnego Parlamentu Europejskiego, Marek Woźniak - marszałek województwa wielkopolskiego, Maciej Bluj - wiceprezydent Wrocławia oraz Cezary Przybylski - marszałek województwa dolnośląskiego.

W trakcie swojego wystąpienia szef dolnoślaskiego samorządu podzielił się ze słuchaczami swoimi obawami.

- Jesteśmy bardzo dynamicznie rozwijającym się regionem w Unii Europejskiej. To ma swoje plusy i minusy. Przekraczamy 76 % średniego dochodu na głowę mieszkańca, a to powoduje, że będziemy w nowej perspektywie zaliczani do tzw. „regionów przejściowych”. Stracimy przez to znaczną część środków w Funduszu Spójności. To fakt rozwijamy się ale nierównomiernie. Dynamicznymi ośrodkami na DŚ są Wrocław i Legnica, reszta ma kłopoty takie jak każdy inny subregion w Polsce. Zabranie im pieniędzy może spowolnić ich rozwój – alarmuje C. Przybylski.

Inaczej całą sprawę widzą komisarze w Brukseli, co można było usłyszeć podczas wystąpienia jednego z gości Kongresu Regionów.

- To bardzo dobra informacja, która oznacza, że DŚ szybko się rozwija i jest coraz silniejszy. Wykonaliście fantastyczną pracę i to pokazuje, że fundusze spełniły swoją rolę. Jeśli chodzi o zmniejszenie środków dla was, to jest to naturalna kolej rzeczy. DŚ znajduje się obecnie na wyższym poziomie, nie jesteście już biednym regionem, a takim mają pomagać pieniądze z funduszy. Im szybciej się rozwijasz, tym mniej dostajesz – tłumaczy Nicola De Michelis, szef gabinetu komisarz ds. Polityki Regionalnej Coriny Cretu.

Rozmowa dotyczyła również ogólnego unijnego budżetu na najbliższe lata, w którym przewidziano także mniej pieniędzy dla Polski. Dokładnie o 20 miliardów euro mniej. Mimo to i w tym przypadku goście Kongresu uspokajali.

- Te pieniądze kiedyś nam się skończą – ostrzega Jerzy Buzek - eurodeputowany, przewodniczący Komisji Przemysłu. – Musimy sami zacząć na siebie zarabiać. Musimy tak inwestować, aby nasze samorządy mogły spełniać ciągłe potrzeby. Można się pocieszyć, że są też takie środki finansowe, po które dotąd nie mogliśmy sięgać, czyli na obronność, na cyfryzację.
- Nie patrzcie tylko na całą sumę jaką otrzymujecie z UE, ale ile pieniędzy otrzyma jeden obywatel. Porównajmy. Jeden Polak dostanie prawie 2 razy więcej od przeciętnego Europejczyka, 10 razy więcej od Niemca, a 20 razy więcej od Holendra. Jak widać, UE nadal będzie w znacznym stopniu wspierać rozwój Polski i jej regionów – kończy N. De Michelis.

Mimo to samorządowcy z Dolnego Śląska zapowiedzieli, że nadal będą podejmować próby zmiany postrzegania naszego regionu przez unijnych komisarzy. Nie jak na solidną całość, ale żeby patrzyli na nas, jak na zróżnicowane pod względem rozwoju subregiony.

Ogłoszenia

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group