Wtorek, 19 stycznia
Imieniny: Henryka, Mariusza, Marty
Czytających: 2383
Zalogowanych: 4
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Kijowski, Szczuka i inni w Cieplicach o prawach kobiet

Niedziela, 20 listopada 2016, 11:47
Aktualizacja: Poniedziałek, 21 listopada 2016, 9:31
Autor: Przemek Kaczałko
Jelenia Góra: Kijowski, Szczuka i inni w Cieplicach o prawach kobiet
Fot. Przemek Kaczałko
Sobotni wieczór (19.11) w Zdrojowym Teatrze Animacji w Jeleniej Górze upłynął pod znakiem spotkania z gronem osób reprezentujących Komitet Obrony Demokracji z Mateuszem Kijowskim na czele, a także Inicjatywę Polską, której liderki Barbary Nowackiej zabrakło w stolicy Karkonoszy, ale padły zapewnienia, że przyjedzie w innym terminie.

Ze względów zdrowotnych do Jeleniej Góry nie przyjechała liderka Inicjatywy Polskiej Barbara Nowacka, ale jak zapewniają organizatorzy, współprzewodnicząca Twojego Ruchu jeszcze spotka się z jeleniogórzanami. Wśród występujących pojawili się: Mateusz Kijowski – lider Komitetu Obrony Demokracji, Kazimiera Szczuka – feministka, członkini Inicjatywy Polskiej, Marta Lempart – inicjatorka i liderka Strajku Kobiet, prof. Ewa Waszkiewicz – była pełnomocnik Wojewody Dolnośląskiego ds. Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn, Paulina Piechna-Więckiewicz – liderka warszawskiej Inicjatywy Polskiej, Mateusz Rambacher oraz Marta Wosak (koordynatorka grup dolnośląskich KOD-u), która chwaliła na każdym kroku jeleniogórski KOD.

- Jest to jedna z najbardziej aktywnych i najmądrzej działających grup. Wszyscy są fajnie zaangażowani. Marzy mi się, żeby w większości miast ta współpraca tak prężnie i zgodnie przebiegała - stwierdziła Marta Wosak podkreślając istotny wkład Krzysztofa Moździerskiego.

Jak mówili organizatorzy, projekt „Wolne Parasolki” powstał na bazie ogólnopolskiego strajku kobiet. - Doszłyśmy do wniosku, że nasza działalność nie może ograniczyć się do tego, że wyprowadzamy ludzi na ulicę w obronie praw, które są nam odbierane. Jeżeli nie połączymy działalności edukacyjnej, informacyjnej oraz legislacyjnej z protestami, które wciąż w Polsce trwają, możemy oczekiwać sukcesu dużo mniejszego, niż kiedy te wszystkie czynniki zadziałają razem – mówiła Marta Wosak z wałbrzyskiego KOD-u.

Zdaniem uczestników, pierwszy strajk, który odbył się 3 października br. w wielu miastach Polski pokazał siłę kobiet i był spowodowany procedowaniem „barbarzyńskiej ustawy”, która podziałała jak płachta na byka. Następnie ogólnopolski strajk kobiet ewoluował i ustalono procedurę związaną z wdrażaniem postulatów strajkowych, w tym m.in. rozdział państwa od Kościoła. Jednocześnie podkreślano, że strajk nie był jednoznacznie za liberalizacją przepisów aborcyjnych, ani za zachowaniem obecnego kompromisu.

- W strajku siły rozkładały się pół na pół, niektóre panie nie chcą popierać ataków na Kościół, ale warto podkreślić, że my nie atakujemy Kościoła, nie jesteśmy przeciwko wierze. Próbujemy odebrać prawo do decydowania o losie polskich kobiet hierarchom kościelnym – mówiła Marta Wosak.

- Demokracja to prawa wszystkich ludzi, a nie ma praw człowieka bez praw kobiet, bo przecież kobiety są ludźmi jak wszyscy inni. O demokracji trzeba rozmawiać wszędzie, bo jeśli ograniczymy się do debaty w centralnym punkcie (Sejmie czy mediach ogólnokrajowych), to nic nie załatwimy – uzasadniał przyjazd do Jeleniej Góry Mateusz Kijowski, który podkreśla, że należy codziennie wywierać presję na rządzących, mówić czego społeczeństwo oczekuje, jakie ma żądania i pragnienia.

- Jeżeli ograniczamy się do słuchania, co politycy mają nam do zaproponowania i ewentualnie zgodzimy się, albo nie, to bardzo ograniczamy swój udział w demokracji i swoje prawa – uzasadnił M. Kijowski. - Musimy pokazać politykom, że to obywatele rządzą, a politycy są sezonowymi pracownikami zatrudnionymi do konkretnych projektów – dodał lider KOD-u.

Prof. Ewa Waszkiewicz przedstawiła dane dotyczące zatrudnienia i zarobków kobiet w porównaniu do mężczyzn. Była też mowa o dostępie do aborcji, która utrudniona jest w wielu szpitalach oraz o wielu innych wątkach ważnych w kontekście obrony praw kobiet. Kazimiera Szczuka odniosła się też do pytania z sali na temat przywłaszczenia święta niepodległości przez narodowców. - To jest dla nich okazja, żeby wychwalać swojego patrona Dmowskiego. Może nie czytają książek, mało się orientują, ale parę antysemickich cytatów znają na pamięć i tego dnia chcą czcić swojego guru Dmowskiego – mówiła feministka dodając, że prezydent Narutowicz został zamordowany w imię idei, które Dmowski głosił.

- Jeżeli taka flaga jest nam ukradziona przez narodowców, to wychodzenie pod samą flagą biało-czerwoną to za mało – imitujemy ich w tym ich ohydnym, rasistowskim, wykluczającym, nacjonalistycznym pseudopatriotyzmie. My, strona wolnościowa, powinniśmy mieć flagę biało-czerwoną plus flagę europejską, tęczową i co jeszcze się da, żeby to była niepodległość na miarę wielkiego marzenia sprzed czasów, kiedy mieliśmy II RP. Nie chodzi o to, żebyśmy oddali im patriotyzm, tylko pokazali inny jego model – dodała Kazimiera Szczuka.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (70) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group