Poniedziałek, 18 stycznia
Imieniny: Małgorzaty, Piotra
Czytających: 2362
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Kotlina Jeleniogórska: Kij w paralotniarskie mrowisko

Piątek, 27 lipca 2007, 0:00
Aktualizacja: Piątek, 27 lipca 2007, 9:42
Autor: JEN
Kotlina Jeleniogórska: Kij w paralotniarskie mrowisko
Fot. Agnieszka Gierus
Powietrzna wojenka po naszych publikacjach o szybowaniu na paraglajdach.

Działaczom Karkonoskiego Klubu Paralotniarstwa nie w smak inicjatywa podjęta przez szefa „Morskiego Oka” – Włodzimierza Pietraszka, który w Karpaczu zamierza stworzyć szkołę dla amatorów szybowania.

Tydzień temu napisaliśmy o uruchomieniu pierwszej szkoły paralotniarstwa w Karpaczu i Jeleniogórskiem, która ruszy 27 lipca. Zajęcia teoretyczne odbywać się będą w domu wczasowym „Morskie Oko” w Karpaczu Górnym, a praktyczne – na Górze Szybowcowej w Jeżowie. Wywołaliśmy tym „burzę w szklance wody”.

Natychmiast odezwali się działacze Karkonoskiego Klubu pochodzącego zresztą z Kowar. Twierdzą, że W. Pietraszek postępuje wbrew obowiązującym przepisom.

–W Polsce nie można prowadzić szkoły nauki latania na paralotniach bez certyfikatu Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Dotychczasowe informacje z prasy o planach W. Pietraszka świadczą, że cały pomysł jest niezgodny z obowiązującym prawem a jego działania i wypowiedzi są przykładem ignorancji i braku elementarnej wiedzy na temat paralotniarstwa. Uczyć można tylko na łagodnych zboczach, gdzie panują odpowiednie warunki wiatrowe. Nie można tego robić w Karpaczu czy Kowarach. W Karkonoszach są znakomite warunki dla lotów treningowych i sportowych a przy odpowiednich warunkach dla rekreacyjnych. Niestety jest zbyt niebezpiecznie dla adeptów paralotniarstwa – mówi Grzegorz Olejnik z KKP w Kowarach.

Nie zgadzają się z tym władze kurortu pod Śnieżką, które chcą w ramach programu ”Ekstremalny Karpacz” wprowadzić na stałe uprawianie paralotniarstwa i zawody w tej dyscyplinie do kalendarza imprez miasta. Popierają inicjatywę W. Pietraszka.

– Wystąpiliśmy do dyrekcji Karkonoskiego Parku Narodowego o pozwolenie na uruchomienie startowiska na Kopie. Dwukrotnie nam odmówiono, ale ponowimy ten wniosek, bo w przepisach o zakazie lotów nad parkami narodowymi paralotni nie zalicza się już do „statków powietrznych”. Myślę, że teraz nie będzie przeszkód w tym względzie. Natomiast uzyskanie licencji na prowadzenie szkoły i wyszukanie odpowiedniego miejsca do tego, to zmartwienie prowadzących takie kursy – powiedział wiceburmistrz Karpacza – Ryszard Rzepczyński.

Burmistrz Kowar Mirosław Górecki także ma wizję uprawiania tej dyscypliny sportu w gminie niekoniecznie z wyłącznym udziałem miejscowego KKP. – Wrocławski przedsiębiorca, uprawiający od lat paralotniarstwo, wykupił kilka hektarów gruntu w pobliżu powstającego centrum sportów zimowych w dzielnicy Podgórze. Zamierza stworzyć nieopodal Przełęczy Kowarskiej centrum paralotniarstwa i również szkołę nauczającą szybowania na tym sprzęcie – powiedział szef Kowar.

Jak widać nie wszyscy się zgadzają z tym, by KKP miał wyłączność na paralotniarstwo w Karkonoszach.

Przypomnijmy, że dzięki zaangażowaniu nieżyjącego już wiceburmistrza Marka Jiruski ten sport uprawia się w Kowarach od 15 lat w ramach sekcji MZKS Olimpia, a od roku, w stowarzyszeniu Karkonoski Klub Paralotniarstwa, które liczy 51 członków.

KKP nie prowadzi działalności gospodarczej, ale ma sponsorów. Jego szefowie powołali stowarzyszenie, by usankcjonować działalność tej organizacji i zalegalizować trzy startowiska na Rudniku, Wołowej Górze i Czole. Udało się to załatwić z Nadleśnictwem Śnieżka w przypadku dwóch pierwszych wzniesień. Nie udało się z Czołem, bo graniczy z Karkonoskim Parkiem Narodowym.

Dyrekcja KPN nie zgodziła się również na to, by KKP korzystał ze startowiska na Kopie w Karpaczu. Wydaje się, że gdyby udało się to paralotniarzom z Kowar, klub wprowadziłby do swojego statutu działalność gospodarczą, choć szefowie tej organizacji zaprzeczają temu.

Jednak ten sport rozwija się dynamicznie, a loty nad Karkonoszami należą do najatrakcyjniejszych w Polsce. Wówczas zalegalizowane startowisko na Kopie przynosiłoby spore dochody.

Władze Karpacza w związku z tym nie chcą oddać startowiska na Kopie klubowi z Kowar. Też zamierzają na tym zarabiać i trudno się temu dziwić. Jeśli tak się stanie, amatorzy paralotniarstwa przestaną korzystać ze wspomnianych, kowarskich wzniesień, a przeniosą się do Karpacza, bo tam będzie można wjechać wyciągiem na Kopę, a stamtąd pofrunąć za darmo.
W Kowarach takiej możliwości nie ma. I tutaj jest pies pogrzebany.
Janusz Cwen

<b> Sukcesy KKP </b>
Klub Sportowy &#8220;Karkonoski Klub Paralotniowy&#8221; (stowarzyszenie kultury fizycznej nie prowadzące działalności gospodarczej) jest obecnie jednym z najprężniejszych w kraju. Zrzesza wszystkich aktywnych paralotniarzy z Kotliny Jeleniogórskiej oraz wielu wybitnych pilotów z Polski. Jest organizatorem m.in. Mistrzostw Polski XCC w Przelotach 2007 oraz Polskiej Ligi Paralotniowej 2007. Przy klubie istnieją trzy sekcje sportowe. Wszystkie z nich mają na koncie wiele wybitnych osiągnięć. Tylko w ubiegłych sezonie zdobyli indywidualne i drużynowe mistrzostwo Polski. Szczegółowe informacje o osiągnięciach i paralotniarstwie w Karkonoszach na internetowej stronie klubu: www.kkp.paragliding.pl

Czytaj również

Komentarze (7) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group