Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Sobota, 14 lutego
Imieniny: Liliany, Walentego
Czytających: 10933
Zalogowanych: 75
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Kotlina Jeleniogórska: Kij w paralotniarskie mrowisko

Piątek, 27 lipca 2007, 0:00
Aktualizacja: Piątek, 27 lipca 2007, 9:42
Autor: JEN
Kotlina Jeleniogórska: Kij w paralotniarskie mrowisko
Fot. Agnieszka Gierus
Powietrzna wojenka po naszych publikacjach o szybowaniu na paraglajdach.

Działaczom Karkonoskiego Klubu Paralotniarstwa nie w smak inicjatywa podjęta przez szefa „Morskiego Oka” – Włodzimierza Pietraszka, który w Karpaczu zamierza stworzyć szkołę dla amatorów szybowania.

Tydzień temu napisaliśmy o uruchomieniu pierwszej szkoły paralotniarstwa w Karpaczu i Jeleniogórskiem, która ruszy 27 lipca. Zajęcia teoretyczne odbywać się będą w domu wczasowym „Morskie Oko” w Karpaczu Górnym, a praktyczne – na Górze Szybowcowej w Jeżowie. Wywołaliśmy tym „burzę w szklance wody”.

Natychmiast odezwali się działacze Karkonoskiego Klubu pochodzącego zresztą z Kowar. Twierdzą, że W. Pietraszek postępuje wbrew obowiązującym przepisom.

–W Polsce nie można prowadzić szkoły nauki latania na paralotniach bez certyfikatu Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Dotychczasowe informacje z prasy o planach W. Pietraszka świadczą, że cały pomysł jest niezgodny z obowiązującym prawem a jego działania i wypowiedzi są przykładem ignorancji i braku elementarnej wiedzy na temat paralotniarstwa. Uczyć można tylko na łagodnych zboczach, gdzie panują odpowiednie warunki wiatrowe. Nie można tego robić w Karpaczu czy Kowarach. W Karkonoszach są znakomite warunki dla lotów treningowych i sportowych a przy odpowiednich warunkach dla rekreacyjnych. Niestety jest zbyt niebezpiecznie dla adeptów paralotniarstwa – mówi Grzegorz Olejnik z KKP w Kowarach.

Nie zgadzają się z tym władze kurortu pod Śnieżką, które chcą w ramach programu ”Ekstremalny Karpacz” wprowadzić na stałe uprawianie paralotniarstwa i zawody w tej dyscyplinie do kalendarza imprez miasta. Popierają inicjatywę W. Pietraszka.

– Wystąpiliśmy do dyrekcji Karkonoskiego Parku Narodowego o pozwolenie na uruchomienie startowiska na Kopie. Dwukrotnie nam odmówiono, ale ponowimy ten wniosek, bo w przepisach o zakazie lotów nad parkami narodowymi paralotni nie zalicza się już do „statków powietrznych”. Myślę, że teraz nie będzie przeszkód w tym względzie. Natomiast uzyskanie licencji na prowadzenie szkoły i wyszukanie odpowiedniego miejsca do tego, to zmartwienie prowadzących takie kursy – powiedział wiceburmistrz Karpacza – Ryszard Rzepczyński.

Burmistrz Kowar Mirosław Górecki także ma wizję uprawiania tej dyscypliny sportu w gminie niekoniecznie z wyłącznym udziałem miejscowego KKP. – Wrocławski przedsiębiorca, uprawiający od lat paralotniarstwo, wykupił kilka hektarów gruntu w pobliżu powstającego centrum sportów zimowych w dzielnicy Podgórze. Zamierza stworzyć nieopodal Przełęczy Kowarskiej centrum paralotniarstwa i również szkołę nauczającą szybowania na tym sprzęcie – powiedział szef Kowar.

Jak widać nie wszyscy się zgadzają z tym, by KKP miał wyłączność na paralotniarstwo w Karkonoszach.

Przypomnijmy, że dzięki zaangażowaniu nieżyjącego już wiceburmistrza Marka Jiruski ten sport uprawia się w Kowarach od 15 lat w ramach sekcji MZKS Olimpia, a od roku, w stowarzyszeniu Karkonoski Klub Paralotniarstwa, które liczy 51 członków.

KKP nie prowadzi działalności gospodarczej, ale ma sponsorów. Jego szefowie powołali stowarzyszenie, by usankcjonować działalność tej organizacji i zalegalizować trzy startowiska na Rudniku, Wołowej Górze i Czole. Udało się to załatwić z Nadleśnictwem Śnieżka w przypadku dwóch pierwszych wzniesień. Nie udało się z Czołem, bo graniczy z Karkonoskim Parkiem Narodowym.

Dyrekcja KPN nie zgodziła się również na to, by KKP korzystał ze startowiska na Kopie w Karpaczu. Wydaje się, że gdyby udało się to paralotniarzom z Kowar, klub wprowadziłby do swojego statutu działalność gospodarczą, choć szefowie tej organizacji zaprzeczają temu.

Jednak ten sport rozwija się dynamicznie, a loty nad Karkonoszami należą do najatrakcyjniejszych w Polsce. Wówczas zalegalizowane startowisko na Kopie przynosiłoby spore dochody.

Władze Karpacza w związku z tym nie chcą oddać startowiska na Kopie klubowi z Kowar. Też zamierzają na tym zarabiać i trudno się temu dziwić. Jeśli tak się stanie, amatorzy paralotniarstwa przestaną korzystać ze wspomnianych, kowarskich wzniesień, a przeniosą się do Karpacza, bo tam będzie można wjechać wyciągiem na Kopę, a stamtąd pofrunąć za darmo.
W Kowarach takiej możliwości nie ma. I tutaj jest pies pogrzebany.
Janusz Cwen

<b> Sukcesy KKP </b>
Klub Sportowy &#8220;Karkonoski Klub Paralotniowy&#8221; (stowarzyszenie kultury fizycznej nie prowadzące działalności gospodarczej) jest obecnie jednym z najprężniejszych w kraju. Zrzesza wszystkich aktywnych paralotniarzy z Kotliny Jeleniogórskiej oraz wielu wybitnych pilotów z Polski. Jest organizatorem m.in. Mistrzostw Polski XCC w Przelotach 2007 oraz Polskiej Ligi Paralotniowej 2007. Przy klubie istnieją trzy sekcje sportowe. Wszystkie z nich mają na koncie wiele wybitnych osiągnięć. Tylko w ubiegłych sezonie zdobyli indywidualne i drużynowe mistrzostwo Polski. Szczegółowe informacje o osiągnięciach i paralotniarstwie w Karkonoszach na internetowej stronie klubu: www.kkp.paragliding.pl

Sonda

Tłusty czwartek za nami. Pochwalcie się ile zjedliście pączków?

Oddanych
głosów
206
1
33%
2-3
43%
4-5
14%
Więcej niż 5
10%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Karkonosze wygrywają bezapelacyjnie!
Rozmowy Jelonki
Jeden albo dwa nie zaszkodzą, ale...
 
Inne wydarzenia
Wystartował 50. Bieg Piastów. Znakomici Jeleniogórzanie!
 
Edukacja
Uczniowie Żeroma przygotowują się do koncertu
 
Pogoda
To nie koniec zimy, wrócą mrozy
 
Aktualności
Wywrotka betoniarki
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group