Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Piątek, 3 kwietnia
Imieniny: Ingi, Ryszarda
Czytających: 13291
Zalogowanych: 92
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Jeleniogórski teatr sceną do filmu Pawlikowskiego

Sobota, 4 marca 2017, 8:39
Aktualizacja: Niedziela, 5 marca 2017, 7:34
Autor: Przemek Kaczałko
Jelenia Góra: Jeleniogórski teatr sceną do filmu Pawlikowskiego
Fot. Przemek Kaczałko
Na przełomie lutego i marca Teatr im. Cypriana Kamila Norwida w Jeleniej Górze zamienił się w plan filmowy pod dowództwem laureata Oscara – Pawła Pawlikowskiego. Reżyser „Idy” pracuje nad kolejną produkcją, która ma nosić tytuł „Zimna wojna”.

Wśród takich aktorów, jak Borys Szyc czy Tomasz Kot znaleźli się mieszkańcy Jeleniej Góry i okolic, gdyż w naszym teatrze nakręcono jedną ze scen do filmu. Wcześniej, w Jeleniogórskim Centrum Kultury odbywał się casting na statystów w nowym dziele laureata nagrody Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej.

Jeleniogórzanie przyznają, że na planie było ciężko, ale było warto. - Po raz pierwszy zdecydowałam się na taką przygodę jaką jest odgrywanie roli statysty. Jestem osobą, która nie lubi monotonii i uznałam, że jest to świetna okazja do poznania nowych ludzi i zobaczenie planu od podszewki – powiedziała Zuzanna Mierzwińska z ZSO Nr 1 w Jeleniej Górze. - Myślę, że każdy z nas (statyści – red.) nie może się doczekać premiery. Film zapowiada się obiecująco, a biorąc pod uwagę profesjonalizm reżysera, aktorów i całej ekipy, to oczekiwania przejdą same siebie – dodała uczennica jeleniogórskiego Żeroma.

Dla Sandry Simko z Zespołu Szkół Technicznych „Mechanik” również to był debiut. - Tak, to mój pierwszy raz jako statystka na planie filmowym i było naprawdę bardzo sympatycznie. Jako grono statystów zostaliśmy otoczeni niesamowitą opieką i mogliśmy poczuć się jak prawdziwe gwiazdy kina! Od kostiumów po fryzury i make-up. Świetnie nam się współpracowało z ekipą filmową. To naprawdę wspaniali ludzie, którzy wykonują swoją prace z pasją – stwierdziła uczennica Mechanika.

- Muszę przyznać, że praca aktora czy statysty jest naprawdę męcząca. Niby nic, ale ciągłe duble czy poprawki robią swoje, przez cały dzień filmowy nakręciliśmy tak właściwie 2-4 minuty całego filmu. Jako statyści mogliśmy zobaczyć to wszystko od podszewki i to naprawdę ciężka robota do wykonania. Do udziału w castingu zachęcił mnie chłopak. Stwierdził, że nadam się idealnie i miał rację, bo po dwóch tygodniach od castingu zadzwoniła pani i powiedziała, że się dostałam. To był ogromny szok i niedowierzanie, ale też wielka radość – przyznała Sandra. - Oczywiście z niecierpliwością czekam na premierę filmu i moment kiedy zobaczę siebie na ekranie telewizora. Rola statysty była fantastycznym doświadczeniem, bardzo się cieszę, że wzięłam w tym udział – dodała.

Szczegóły dotyczące realizacji poszczególnych scen producenci pozostawiają jeszcze w tajemnicy, osoby postronne nie były wpuszczane do Teatru Norwida.

Sonda

Co jest największą zmorą jeśli chodzi o śmiertelne wypadki na drogach?

Oddanych
głosów
187
Brawura kierowców
65%
Pijaństwo i jazda pod wpływem
32%
Kiepski stan naszych dróg
3%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Masz to w kuchni... To po cichu niszczy Twoje nerki
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Aktualności
Autyzm to nie choroba
 
Aktualności
Jest opiekun Bike Parku Czarne
 
Kultura
Natalia śpiewa Bajm
 
Uzdrowisko Cieplice
Sekret Młodości – Teoria przewlekłego zapalenia
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group