Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Sobota, 9 maja
Imieniny: Grzegorza, Karoliny
Czytających: 11196
Zalogowanych: 14
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Jeleniogórska wojna z gołębiami

Poniedziałek, 10 grudnia 2007, 7:48
Aktualizacja: Wtorek, 11 grudnia 2007, 9:32
Autor: TEJO
JELENIA GÓRA: Jeleniogórska wojna z gołębiami
Fot. TEJO
Dla niektórych są ozdobą starówki, dla innych – plagą z nieba. Gołębie robią coraz więcej szkód, ale mieszkańcy – nieświadomi zagrożenia – przyczyniają się do wzrostu ich populacji.

Na niewiele zdają się tabliczki zamontowane na placu Ratuszowym, które zakazują dokarmiania ptaków. Napis pozostaje sobie, a turyści i mieszkańcy i tak sypią gołębiom chleb, ziarno a czasami nawet ziemniaki z obiadu. Straż miejska nie upomina ich, bo formalnego prawa, które zakazywałoby karmienia zwierząt w Jeleniej Górze nie ma.

A straty są wymierne i idą w setki tysięcy (jeśli nie więcej) złotych. Podniszczone elewacje kamieniczek w rynku to nie tylko wina marnej jakości farby użytej do malowania. To także skutek zanieczyszczeń ptasimi odchodami. A przerdzewiałe rynny i podniszczone gzymsy to konsekwencja fatalnego wpływu ptasich odchodów.

– Muszę zakładać folie na parapet, którą co jakiś czas wymieniam, bo gołębie urządziły sobie toaletę – mówi pan Ryszard z Zabobrza, nie kryjąc, że ptaki straszliwie brudzą. – Z roku na rok jest ich coraz więcej. Kiedy się tu 10 lat temu wprowadziliśmy, były rzadkością, teraz są plagą – mówi mieszkaniec ul. Kiepury na Zabobrzu.

Tak jest w całym mieście. I wszędzie gołębie są groźne. Na zabezpieczenia przed nimi Jeleniogórska Spółdzielnia Mieszkaniowa wydała kilkaset tysięcy złotych. Najwięcej kosztują zniszczone przez ptaki pokrycia płaskich dachów bloków. Są układane specjalne, z kolcami, aby utrudnić gołębiom siadanie.

Gorzej jest na starówce. Tu zabezpieczeń nie ma. Jedyne – to wspomniany zakaz dokarmiania, którego i tak mało kto przestrzega. Miasta nie stać na specjalne maty w postaci delikatnych siatek pod lekkim napięciem. Założone na „wrażliwe” części zabytkowych budynków są skutecznym odstraszaczem. Nie będzie też akcji dokarmiania ptaków środkami antykoncepcyjnymi, aby ograniczyć ich rozród.

– Pozostaje tylko uświadamianie mieszkańców, że gołębie świetnie sobie dadzą radę bez dokarmiania. I że są nosicielami wielu groźnych chorób odzwierzęcych. W ich kale lęgną się rozmaite bakterie bardzo groźne dla człowieka – kwituje ornitolog Mirosław Choiński.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Puste kościoły, mniej księży... Niedzielne msze raz w miesiącu?

Oddanych
głosów
30
Dobry pomysł
40%
To jest niedopuszczalne
43%
Nie mam zdania
17%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Dlaczego ceny mieszkań nie spadają mimo rekordowej podaży?
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Pogoda
Maj nas nie rozpieszcza. Pronozowane przymrozki i burze
 
Seniorzy
Najpierw była Zorka, później Celwiskoza, a następnie... żłobek
 
112
Pijana rowerzystka potrącona na przejściu
 
Czechy
Będą ładne widoki i utrudnienia na drogach
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group