Zabrakło ułamków sekundy, aby zareagować na czas i wyhamować. Powód? Zbyt bliska jazda przed poprzedzającym pojazdem. Jak mówią policjanci - jest to jedna z wielu przyczyn wypadków. Nie jest zbyt częsta, bo prędkości są tu stosunkowo małe i wyhamować na czas nie jest trudno. A jednak wypadki i duże kolizje się zdarzają.
Tak jak to miało miejsce wczoraj w okolicach Lubania. Jak wynika z opowiadań kierowców, jadący na początku "sznura" pojazdów jeden z nich nagle zaczął hamować, włączył kierunkowskaz i skręcił w polną drogę. Jadące za nim dwa samochody osobowe też, jeden po drugim, zaczęły nagle hamować. Jadąca za nimi ciężarówka też zdążyła zahamować. Z manewrem nie zdążył jednak kierowca ambulansu, jadący za ciężarówką. Kierowcy nic poważnego się nie stało, ale efekt kolizji opłakany (na zdj.).
Gdyby w takich sytuacjach jadący na przodzie pojazd (motocykl, samochód czy traktor lub inny) dużo wcześniej włączył kierunkowskaz do takich kolizji by nie dochodziło.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.