Reklama
Środa, 10 czerwca
17°C Jelenia Góra
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Aktualności Mordercza akcja naszych GOPR-owców Turystyka Trening z Diablo za 260 zł Aktualności Kleszcz jest groźniejszy dla psa niż dla człowieka Ciekawe historie i inne opowieści Od Smyrny do syndyka - historia upadku Fabryki Dywanów w Kowarach Aktualności Nowe auta dla rodzin zastępczych Kultura Zabobrze 2026 – dziecięce śpiewanie w Zameczku

Janowice, Janowice...

Audio

Czytaj na głos

Były aktor Teatru Animacji w Jeleniej Górze i Teatru Polskiego we Wrocławiu śpiewa i gra na gitarze na ulicach Jeleniej Góry, żeby zarobić na chleb. Staszek Nagajek z Trzcińska znany jest już na całym świecie.

Autor: Sylwia Lercher 2 min czytania

Znają go wszyscy mieszkańcy Jeleniej Góry, nadają mu różne ksywki - bard, polski Bob Dylan, Janowice, Janis (od Janis Joplin z powodu "ochrypłego" głosu). Można spotkać go z gitarą na 1 maja, Konopnickiej i na Długiej. Jego płyta nagrana w prywatnym studiu dotarła nawet do Australii.

W 1978 roku, kiedy powstał Teatr Animacji, ówczesny założyciel placówki Andrzej Dziedziul przyjął go jako adepta. Staszek został w teatrze 10 lat, był aktorem.
-Kiedyś pojechałem z kumplami na Sylwestra - wspomina. - Mieliśmy wrócić 3 stycznia, bo mieliśmy już opłacone spektakle. Bawiliśmy się, aż któregoś dnia zorientowaliśmy się, że jest 15-sty...
Muzyk przyznaje, że stracił tę pracę przez alkohol. Pojechał do Wrocławia, gdzie pracował w Teatrze Polskim jako statysta, ustawiał dekoracje. Po roku wrócił do domu, poznał kobietę i założył rodzinę.
-Mam córkę, mieszka w Lublinie. Bardzo za nią tęsknię...- uśmiecha się Nagajek. Dziś jest sam. Zarabia na siebie graniem i śpiewaniem. Jego ulubieni wykonawcy to Awdiejew, Wysocki, ma też własne kompozycje, które zebrał w całość i nagrał na płytę, w prywatnym studiu. Okładkę zaprojektował mu jeden z jeleniogórskich grafików. Płyta sprzedaje się świetnie. - Polacy, którzy mieszkają za granicą, ale przyjeżdżają do nas na urlop, chcą mieć pamiątkę - mówi Staszek. - Wiem, że moje płyty są w całej Europie, Ameryce, Kanadzie, a nawet Australii!
Ci, którzy ją słyszeli, ale nie widzieli Staszka na oczy, twierdzą, że są zdumieni tak intelektualnymi tekstami, i tym, ze całość brzmi jak Bob Dylan.
Ciągła obecność Staszka na ulicach Jeleniej Góry sprawiła, że jest rozpoznawany i zaczepiany nie tylko przez mieszkańców. Często podchodzą do niego ludzie i powierzają mu swoje kłopoty.
- Wiem, kto na co choruje, kto ile zarabia, kto ma w domu remont...- śmieje się muzyk. - To bardzo sympatyczne.

Są dni, kiedy w kapeluszu na pieniądze nie ma nic. Innym razem uzbiera się na papierosy, coś do jedzenia, piwo. Czasem ktoś po prostu przyniesie śniadanie czy paczkę papierosów. Jest otwarty na rozmowy, zwierzenia, nie wstydzi się tego co robi.
- Gram i śpiewam, lubię to - mówi. - A kiedy widzę, że ktoś chce się przyłączyć do śpiewania, albo jakieś dziecko tańczy na ulicy do moich piosenek, jestem naprawdę szczęśliwy...

Ogłoszenia

Zobacz więcej ogłoszeń Więcej
Elektryk / Elektromechanik Elektryk / Elektromechanik Dam pracę Mysłakowice Do uzgodnienia Brak zdjęcia PRACA W SORTOWNI 7700 ZŁ NA RĘKĘ Dam pracę Jelenia Góra Cena Brak zdjęcia Operator maszyn produkcyjnych oraz pakowacz gotowego produktu - produkcja tulei papierowych Dam pracę Cieplice Śląskie-Zdrój Cena

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka