Niedziela, 18 kwietnia
Imieniny: Alicji, Bogusławy
Czytających: 1888
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Dziwiszów - Wleń - Karpacz: I Dzień Rajdowych Zmagań Za Nami!

Sobota, 30 sierpnia 2008, 23:06
Aktualizacja: Poniedziałek, 1 września 2008, 10:33
Autor: Mateusz Banaszak
Dziwiszów - Wleń - Karpacz: I Dzień Rajdowych Zmagań Za Nami!
Fot. Benny
Pierwszy dzień przyniósł sporo emocji na odcinkach specjalnych zlokalizowanych w Dziwszowie, Wleniu i Karpaczu.

W I dniu rajdu - Platinum Karkonoski Rally, triumfował duet Bouffier/ Panseri na Peugocie, mając ponad czterdziesto sekundową przewagę na drugą ekipą na Mitsubishi Evo IX w składzie - Kajetan Kajetanowicz/ Maciej Wisławski. Na trzecim miejscu znaleźli się bracia Dytko, a tuż za nimi para Kuchar/Dymurski.
Dopiero ósme miejsce Tomasz Czopika, który dwa razy w tym dniu złapał „kapcia”

Na starcie zjawiło się 29 drużyn, z których niemal połowa dysponowała rajdówką, z napędem na cztery koła. Jako pierwsi w trasę wyruszyli Patrick Flodin/Goran Bergsten w Subaru Imprezie.

Chwilę później wystartował Bryan Bouffier i udowodnił że jak na razie jest najszybszym kierowcą rajdowym w tym roku. Wygrał wszystkie oesy, zlokalizowane w Dziwiszowie, Wleniu i Karpaczu. Po pierwszej pętli Bouffier miał już 24 sekundy przewagi nad Kajetanem Kajetanowiczem. Jak podkreśla zwycięzca pierszego dnia rajdu „ Odcinki są bardzo trudne i ciężko utrzymać rytm na trasie. Mimo wszystko nie mam problemów z Peugotem, i ja robię co mogę żeby dobrze wypaść”

Bouffier nie dał żadnych szans drugiemu na mecie Kajetanowiczowi, który ostatecznie stracił do lidera wyścigu aż 43 sekundy. Mimo walki i poświęcenia, Kajetanowicz jechał zbyt asekuracyjnie i ostrożnie co wynikało z faktu że debiutuje on w tym rajdzie i czuje trasy, tak jak w poprzednich rajdach, przez co stracił cenne punkty.

Do pierwszej trójki przebił się Michał Bębenek, mimo poważnych kłopotów technicznych jego samochodu na trasie. Za Bębenkiem uplasował się Tomasz Kuchar, który stracił do prowadzącego Bouffiera, ponad półtorej minuty „ Strasznie ciężko i ślisko” - próbował usprawiedliwiać się Kuchar

Przed godziną dwunastą w trasę wyruszyła pierwsza ekipa, biorąca udział w 2 rundzie rajdu Lausitz Cup. Jako piersi swój przejazd zaprezentowali Radek Mifka i Tomas Plachy na Mitshubishi Lancer, później odjeżdżali kolejno Czesi – Jiri Tosovsky/Petr Gross i Jaroslav Mikulenka z Ivo Valachem. Pierwszą polską ekipę zobaczyliśmy tuż za autami z najwyższej światowej połki – Piotr Sopoliński i Tomasz Borko na toyocie corroli – w rajdzie zajęli ostatecznie 3 wysokie miejsce.
Wyścig wygrała rewelacyjna para z Czech – Mifka i Plachy, za Tosovskym i Grosso.

Cały rajd przebiega nadzwyczaj spokojnie, nie obyło się bez groźnie wyglądających wypadków,w których nieznacznie ucierpieli jedynie kierowcy. Zabezpieczenie wyścigu zasługuje jak na razie na ocenę celującą, mimo kilku niedopatrzeń na trasach, organizatorzy stanęli na wysokości zadania i czuwają nad dalszym przebiegiem rajdu. Pogoda dopisała, kibice również, którzy z dużym zainteresowaniem śledzili przebieg rywalizacji.

Jutro już kolejne wyścigi:
Niedziela 31.08

OS 7 Bobrów 1 10.38
OS 8 Podgórzyn 1 11.17
OS 9 Piechowice 1 11.48
OS 10 Bobrów 2 13.28
OS 11 Podgórzyn 2 14.07
OS 12 Piechowice 2 14.38

Mapki odcinków specjalnych oraz wiele cennych wskazówek dla kibiców dostępne na stronie rajdu: www.RajdKarkonoski.pl

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (13) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Sonda

Czy zdalna nauka, zwłaszcza dla najmłodszych uczniów to rzeczywiście konieczność?

Oddanych
głosów
643
Tak
31%
Nie
64%
Nie mam zdania
5%
Copyright © 2002-2021 Highlander's Group