• Niedziela, 15 września 2019
  • Godz. 20:49
  • Imieniny: Albina, Nikodema, Marii
  • Czytających: 6652
  • Zalogowanych: 9
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Groźny niewypał w lesie

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Poniedziałek, 22 czerwca 2009, 15:38
Aktualizacja: 19:51
Autor: Angela
Fot. Angela
Saperzy z Bolesławca na sygnałach i w policyjnej eskorcie wjechali do Jeleniej Góry, aby unieszkodliwić pocisk znaleziony dziś w lesie przy ulicy Krośnieńskiej. Niewypał kalibru 152 mm znalazł dzisiaj grzybiarz kilkaset metrów od stacji uzdatniania wody przy ulicy Wróblewskiego w Jeleniej Górze. Ładunek wybuchowy z okresu II wojny światowej był mocno skorodowany, ale materiał wybuchowy nie stracił właściwości.

Początkowo trudno było zlokalizować miejsce, gdzie znaleziono pocisk. Znajdowało się ono kilkaset metrów od głównej drogi w lesie, a do celu prowadziła zadrzewiona droga wśród drzew. Na miejsce pojechał patrol z Cieplic. Funkcjonariusze zabezpieczyli teren i wezwali saperów z Bolesławca.

– To już dzisiaj trzeci nasz wyjazd do niewypałów - mówi chorąży Radosław Mazur, dowódca patrolu rozminowania 23 Śląskiej Brygady Artyleryjskiej w Bolesławcu. – Byliśmy już w Wykrotach oraz Czerwonej Wodzie, gdzie w sumie znaleziono dziewięć podobnych pocisków. Tydzień temu nieopodal Hotelu Las znalezione zostały jeden pocisk, zapalniki i kilkaset sztuk amunicji strzeleckiej.

– Od 3 do 6 czerwca pod Lubaniem znaleźliśmy ich około 800 sztuk niewypałów. Siła rażenia znalezionego dziś pocisku to około kilometra. Blisko znajdują się zabudowania stadniny koni, gdyby ten pocisk wybuchł, zabudowania z pewnością zostałyby uszkodzone.

Pocisk leżał nieopodal głębokiego dołu. Jak mówi Radosław Mazur podczas wojny został on wystrzelony, ale spadając na ziemię nie wybuchł. Dowódca ostrzega i apeluje, by przy każdym takim znalezisku powiadamiać oznakować miejsce, policję i niczego nie dotykać. Wyciąganie pocisku z ziemi na własną rękę może się bowiem zakończyć tragicznie.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (24) Dodaj komentarz

~xoxo 22-06-2009 15:47
o fuck , a tak lubie tam siedziec:/
piipi 22-06-2009 16:12
~Saperzy z Swietoszowa . ..maja duza wiedze o BOMBACH !
ago. 22-06-2009 17:42
Może te pociski i z czasów II wojny światowej, ale podrzucone raczej teraz, bo ta ścieżka między lasem a cmentarzem to miejsce spacerów od niepamiętnych czasów i niemożliwe jest, aby takie znalezisko było nie zauważone przez te wszystkie lata. To naprawdę po prostu NIEMOŻLIWE. Zbyt dużo ludzi tam chodzi, aby nikt tego WCZEŚNIEJ nie zauważył. Tam rosną poziomki. I były tam zawsze.
~ 22-06-2009 17:51
slychac bylo syreny w calych cieplicach
~X 22-06-2009 18:20
Kaliber 152 cm? Coś tu nie gra ... :-) Półtora metra średnicy? A nie wygląda :-)
ago. 22-06-2009 18:22
To miejsce ciepliczanie nazywają "szkolnym laskiem". ;-)
~ 22-06-2009 18:45
ago. Według twojej teorii wszystkie niewypały i niwybuchy ktoś podrzuca - brawo coż za logika
~kaliber 152 22-06-2009 19:06
kaliber 152cm to mają rury ciepłownicze na nie pociski z okresu 2 wojny, panienko autorko
ago. 22-06-2009 19:31
Do tego, co nie lubi się podpisywać - Nie wszystkie, proszę sobie nie dośpiewywać. Pisałam wyłącznie o tym przypadku, bo dość dobrze znam to miejsce, poza tym napisałam "podrzucone RACZEJ teraz", czyli pewności całkowitej nie mam. Widzę, że lubujesz się w wyłuskiwaniu niedoskonałości "we wszystkim" co piszę. Chyba mnie "lubisz inaczej". ;-)
~Jaco 22-06-2009 20:35
Ja tez jestem zdania,że ktoś podrzuca :).Niemcy podrzucili w czasie wojny :)
~Tom_ 22-06-2009 20:37
Kto by je przenosil i po co?
~coś wiem 22-06-2009 21:12
jasne że to podrzutek z nielegalnej kopalni czy innego wyrobiska np. na śmieci- ktoś wstydził się zaprosić do siebie saperów, ciekawe dlaczego? podziwiam odwagę ludzi, którzy biorą to do torby i biegną z tym do lasu albo do rzeki
rymcycymcy 22-06-2009 21:24
Jak spadł i nie wybuchł, to znaczy, że zepsuty ...można nim rzucać do woli :) Sam się przcież nie naprawił :)
~totu 22-06-2009 21:24
To był chba zbieracz skarbów , a nie grzybów
~znawca 22-06-2009 21:36
wiesz ago. jest tak że nikt nie musiał wiedzieć o tym ładunku. W ostatnim czasie padają dość obfite deszcze, wiemy doskonale ze runo leśne jest miękkie, więc mogło byc tak, że padające deszcze wypłukały ziemię z nad pociskiem, bo jak nie ma woda jak wsiąkać w glebę to ją rozbryzguje i wypłukuje. wiec nikt nie musiał podkładać materiału.
~s. 22-06-2009 21:44
Ciekawe skąd się tam pojawił. Nie słyszałem o działaniach wojennych na tych terenach. Jeden pocisk to mi na skład amunicji nie wygląda.
~Walkmen. 22-06-2009 21:49
ago. Są takie wypadki że pociski\niewybuchy\niewypały znajdują się w różnych miejscach. I fakt ich znalezienia nie można łączyć z podrzuceniem. Wpływ na ujawnienie takiego znaleziska mają zarówno miejsce, pogoda ale również ukształtowanie terenu. Teraz się podpisałem. A lubieniu to wiesz wymiana wiadomości i doświadczeń kształtuje ludzi tak wieć lubię cię bo można z tobą dyskutować. Szacun wielki dla ciebie.
ago. 22-06-2009 22:23
Znawco, nazwa "szkolny lasek" nie wzięła się bez powodu. Tam odbywały się zajęcia z wychowania fizycznego (i nie tylko) dla uczniów z pobliskiej szkoly (np. biegi przełajowe). Tamtędy przez całe lata przechodziło (i przechodzi) bardzo dużo osób (w tym masa dzieci). To miejsce jest "schodzone" wzdłuż i wszerz jak żadne inne. Rodowici ciepliczanie o tym wiedzą. Stąd wynikało moje zdziwienie, że tam leżał sobie spokojnie jakiś niewypał od czasów II wojny światowej.
~do ago 22-06-2009 23:08
lasek szkolny jest z drugiej strony kochana ;)
~życiowy 22-06-2009 23:20
Co to za dzieciaczki w tych czarnych mundurkach ?????????????? A swoją drogą, to sowieckie doły są złomowiskiem niewypałów czy niewybuchów /do tej pory nie wiem czym się to różni/. Kryją wiele śmiercionośnego żelastwa, a jak do tej pory wywożone są z tamtąd pojedyncze pociski wypłukane przez wodę. A wystarczy polatać w koło wykrywaczem by coś jeszcze zabrać, ale to już chyba za trudne dla naszych saperów. No i przy następnych opadach znowu będzie głośno i medialnie.
~Ona 22-06-2009 23:44
Szkoła Podstawowa nr 3 ma tam jakby swoje miejsce na przechadzki itp.Czasem własnie tam bawia sie w podchody po udanym ognisku.Az strach pomysleć.....co by było..................
~ 23-06-2009 9:12
Szanowna Angelo, jeśli piszesz, że spadł i nie wybuchł to bądź konsekwentna - to jest NIEWYBUCH a nie NIEWYPAŁ (taki pocisk co nie wypalił, czyli nie wyleciał z lufy)
~ 23-06-2009 9:39
"by przy każdym takim znalezisku powiadamiać oznakować miejsce, policję i niczego nie dotykać" a jak mamy oznakować policję? Przecież ona już jest oznakowana...
~ja 23-06-2009 12:34
chodziłem tam czesto z wykrywaczem metali i znajdowałem noboje ale zdecydowanie mniejsze

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group