Poniedziałek, 1 czerwca
18°C Jelenia Góra
Czytających: 795 Zalogowanych: 0
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Aktualności Kotlina Jeleniogórska Piątek, 17 marca 2006, 00:00 Autor: TEJO 3 wyświetleń

Groźna fala w sieci

Złośliwe plotki i komentarze rozsiewane przez internet stają się zmorą uczniów i nauczycieli. Zastraszanie oraz szykanowanie w sieci zaczyna nabierać znaczenia wirtualnej fali. Może prowadzić do poważnych zaburzeń i lęków.

Audio

Czytaj na głos

Swoje internetowe strony ma kilka jeleniogórskich szkół. Niektóre, oprócz porcji informacji o placówce oświaty, zawierają też internetowe fora, gdzie każdy może wyrazić swoje zdanie na różny temat.

– Były takie incydenty, że dzieciaki rozpisywały się o wadach swoich kolegów, obrażali ich rodziców. Zdecydowano więc, że tego rodzaju wykroczenia zostaną zapisane w regulaminie. Problem zniknął – powiedziano nam w jednym z gimnazjów, które prowadzi stronę internetową.

Z kolei w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 1, w regulaminie forum zapisano, że administrator nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści, które się tam ukazują.
Są też inne zastrzeżenia: użytkownikom forum zabrania się obrażania innych osób, osobowości prawnych, grup wyznaniowych, mniejszości rasowych, seksualnych etc. Zabrania się też umieszczania treści wulgarnych. Zdaniem autorów strony, to wystarczy, aby forumowicze zachowywali się grzecznie.

O ile jednak szkolne strony są surowo administrowane, o tyle prywatne www uczniów kontroli są pozbawione. A to właśnie na nich szczególnie złośliwi młodzi internauci lżą i drwią sobie z nielubianych kolegów.
– Syn pokazał mi bardzo wulgarny opis jego osoby zawarty na jednej z prywatnych stron. Zawiadomiłem dyrekcję szkoły, ale nic to nie dało, bo placówka oświaty nie może takiej strony zablokować – poskarżył się nam pan Grzegorz z Jeleniej Góry.

Anonimowi i utalentowani informatycznie uczniowie są w stanie szybko zbudować stronę w sieci. – A w niej można umieścić wszystko: od inwektyw do zdjęć pornograficznych. Takie zdarzenia już miały miejsce – mówi oficer operacyjny policji.
I choć stróże prawa są coraz bardziej wyczuleni na przestępczość komputerową, bardziej przebiegli są autorzy stron, na których zamieszczane są karalne informacje. – Mają programy, które uniemożliwiają poprawny odczyt adresu komputera, z którego strona jest nadawana. Jeśli nie wpadną, wskazani na przykład przez kolegów, są praktycznie bezkarni – usłyszeliśmy na policji.

– Dręczenie przez sieć jest wyjątkowo dotkliwe, ponieważ zwykle ma charakter anonimowy, a wiadomości dosięgają dzieci także w domach, gdzie oczekują bezpieczeństwa – twierdzi psycholog i pedagog Ewa Grzybowska.
Dzieci mogą się bronić nie udostępniając swoich namiarów internetowych innym, a przede wszystkim zgłaszając rodzicom i policji, że stały się ofiarami wirtualnego terroru.rn rnTymczasem wielu rodziców nic o zagrożeniu nie wie. Nastolatkowie rzadko ujawniają im, że padli ofiarą wirtualnej fali, bojąc się, by nie stracić dostępu do sieci.
Za to chętnie zawierają przez internet nowe znajomości a nawet zamieszczają na ogólnodostępnych stronach swoje zdjęcia i sieciowy adres.

Ogłoszenia

Zobacz więcej ogłoszeń Więcej
Brak zdjęcia Poszukuję kierowcy kat. C+E Dam pracę Mysłakowice Do uzgodnienia

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka