Sobota, 31 października
Imieniny: Augusta, Krzysztofa
Czytających: 6307
Zalogowanych: 9
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Euro 2012 w Cieplicach?

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Czwartek, 17 lipca 2008, 14:27
Aktualizacja: 16:05
Autor: JEN
Fot. JEN
Trzy tygodnie temu nasze miasto odwiedziła komisja z biura organizacyjnego Euro i spółki PL 2012, która ocenia możliwości dolnośląskich gmin do przyjęcia zawodników mistrzostw Europy w piłce nożnej, które odbędą się w Polsce i Ukrainie za cztery lata.

Po obiektach i miejscach nadających się do tego oprowadzał gości prezydent miasta Marek Obrębalski. Co z tego wyniknie? Nie wiadomo, choć odpowiedź od wspomnianej komisji miała nadejść po dwóch tygodniach.
Tymczasem wiadomo, że w przekonaniu mieszkańców naszego miasta, takim obiektem nadającym się do tego, powinien być tylko stadion przy ul. Złotniczej 12. To jednak może się okazać, błędne.

Dlaczego? Bo poniemiecki obiekt, kiedyś sztandarowy PRL, bo przebudowany w siedemdziesiątych latach ubiegłego wieku siłami całego społeczeństwa stolicy Karkonoszy, był w potem zaniedbany i reinkarnowany i modernizowany z tylko z okazji dwóch spektakularnych światowych imprez motorowych - Enduro.
Obecnie przedstawia żałosny wygląd, mimo tego że zarząd KS Karkonosze z pomocą władz miasta, czytaj MPGK, robi co może, by boisko główne, trybuny i szatnie spełniały podstawowe warunki do przeprowadzenia spotkań piłki nożnej dolnośląskiej IV ligi.

Można połamać resory

Jednak goście odwiedzający obiekt przy ul. Złotniczej 12 mogli się przekonać o tym, że dojeżdżając od bramy głównej stadionu do trybuny głównej, można było sobie resory połamać. Na tej drodze pełnej głębokich dziur, będzie można niedługo hodować żaby.

Kilka dni temu prezydent M. Obrębalski był na stadionie przy u. Złotniczej i ustalił z kierownictwem Międzyszkolnego Ośrodka Sportu (MOS) – gospodarzem tego obiektu, że ta firma wyremontuje drogę dojazdową.
Stanie się to jednak dopiero po 1 września, bo MOS zerwał wcześniej, na życzenie władz miasta, umowy z dzierżawcami budynków gospodarczych za stadionem, ważne jednak jeszcze do końca sierpnia.

Jeden remontował ciężkie samochody, drugi wynajmował pomieszczenie na magazyn. To właśnie ciężkie samochody zmierzające do warsztatu i odjeżdżające po remoncie, niszczyły tak wspomnianą drogę, że zatkane zostały otwory kanalizacyjne odprowadzające wodę po bokach drogi i na środku tego traktu. To powoduje, przy niewielkich nawet opadach natychmiastowe tworzenie się rozlewisk i kałuż. Pogratulować szefom MOS, którzy kilka lat temu podpisali stosowną umowę z tym przedsiębiorcą!

Lepiej późno, niż wcale

Dobrze się więc stało, że po wspomnianej wizycie prezydenta miasta na stadionie ustalono, że 14 lipca dyrektor MOS – Zenon Brykner spotkał się z dyrektorem MPGK – Michałem Kasztelanem i ustalili harmonogram prac, zmierzających do tego, że udrożni się wszystkie kanalizacje wspomnianej drogi. Po bokach tego traktu i pod nim. Przy okazji podczas tego spotkania ustalili wykonawcę zamontowania pozostałych siedzisk na trybunie głównej.
W każdym razie w najbliższym czasie nie zanosi się na to, by stadion przy Złotniczej doczekał się generalnego odnowienia lub zmodernizowania. Będą tam co najwyżej przeprowadzane drobne remonty i niewykluczone, że obiekt powoli pójdzie w zapomnienie.

Co to oznacza?

Ano to, że większe szanse na przyjęcie gości Euro 2012 mają Cieplice. Dlaczego? Bo organizatorów tej imprezy nie obchodzą nasze kłopoty z bazą sportową i licytacja pomiędzy oboma stadionami o prawo przyjęcia gości Euro 2012. Dla nich jest wszystko jedno, gdzie fundusz europejski wywali pieniądze na remont i modernizację obiektu sportowego w jakimś tam zaniedbanym kraju. Chodzi im tylko o to, by były tam odpowiednie warunki do budowy stadionu odpowiadającemu współczesnym wymogom. A przecież stadion przy ul. Lubańskiej spodobał się bardziej, ponieważ znajduje się poza centrum w terenie o parkowym charakterze i w bliskim sąsiedztwie z uzdrowiskiem, gdzie zaowodnicy mogą leczyć kontuzje. Modernizacja na tym obiekcie objęłaby tylko boisko główne i boczne oraz trybunę, która pomieściłaby tysiąc widzów i szatnię oraz część sanitarną. W ten sposób powstałoby kameralny kompleks boisk z niewielką widownią i zapleczem, z którego w celach treningowych skorzystać może jedna z drużyn biorących udział w Euro 2012.

Po raz kolejny więc okazało się, że władze Jeleniej Góry od połowy lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku, kiedy Cieplice i Sobieszów były jeszcze odrębnymi miejscowościami, do tej pory nie zrobiły niewiele, by dawna zabytkowa, obecnie centralna część miasta, stała się atrakcją dla każdego, choć rachityczny rozwój centrum stolicy Karkonoszy odbywał się kosztem obcinanych dotacji dla Cieplic i Sobieszowa.

Można też powiedzieć, że historia stadionu odzwierciedla powojenne dzieje centrum miasta. Odnawiany był tylko przy specjalnych okazjach i nie kompleksowo, tak by nie razić oka, a teraz już tylko będzie tu i ówdzie „pacykowany”, skoro ten obiekt ominą unijne pieniądze, tak jak ominęła rewitalizacja z tego funduszu aleję Wojska Polskiego.

Tutaj będzie targowisko?

Każdy prawie jeleniogórzanin pamięta, jak po ustrojowym przewrocie na początku lat 90 - tych ubiegłego wieku, rozkwitła w sposób nieokiełznany giełda na stadionie przy ul. Złotniczej, na której w niedziele handlowano wszystkim: od skarpetek po samochody. Giełdę z różnych powodów zlikwidowano, a szkoda, bo powinna stać się źródłem dochodu najstarszego klubu sportowego w mieście – Karkonoszy. W innych miastach jest tak do tej pory ku chwale miasta i klubu. Warto więc zastanowić się nad wznowieniem targowiska w tym miejscu. Nie będzie to San Francisco, ale przynajmniej targowisko, oczywiście dobrze zorganizowane na miarę współczesnych czasów.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (15) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group