• Wtorek, 12 listopada 2019
  • Godz. 11:15
  • Imieniny: Renaty, Witolda, Józafata
  • Czytających: 5756
  • Zalogowanych: 17
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Eliminacje drifterów przerwane po wypadku

Wiadomości: Karpacz
Sobota, 1 września 2012, 19:49
Aktualizacja: 0:53
Autor: Przemo
Fot. Tomasz Raczyński
Driftowe Mistrzostwa Polski przyniosły wiele wrażeń kibicom zgromadzonym w Karpaczu podczas eliminacji TOP 32. Po dachowaniu Macieja Jarkiewicza organizatorzy zdecydowali się przerwać zawody. Kierowcy nic się nie stało, wyszedł z pojazdu o własnych siłach.

Sobotnie treningi oraz eliminacje obfitowały w zdarzenia mniej lub bardziej niebezpieczne. Powodami owych zajść były zarówno warunki atmosferyczne, jak i delikatnie mówiąc nieodpowiedzialność niektórych widzów. Już podczas sesji treningowej efektownego "dzwona" z latarnią zaliczył Matyjaszek. Co ciekawe był to ten sam punkt, który przed rokiem zdemolowali Grausam i Skwierczyński - czyli latarnia przed ostatnim łukiem. Z powodu konieczności zabezpieczenia miejsca zdarzenia przez firmę energetyczną, kwalifikacje opóźniły się o ponad pół godziny. Następnie deszcz przestał padać i gdy wznowiono zawody, z każdym przejazdem nawierzchnia stawała sie coraz bardziej sucha. W międzyczasie doszło do kolejnej przerwy, a to za sprawą bójki sprowokowanej przez jednego z widzów, który nie chciał opuścić niebezpiecznej strefy przy jezdni i zaatakował jednego z fotoreporterów.

Gdy udało się ruszyć ponownie, kolejny wypadek spowodowany bezmyślnością kibica wymusił jeszcze jedną przerwę. Pewien mężczyzna wybrał sobie punkt widokowy na skraju małej rzeczki i gdy jeden z drifterów zaliczył "kiss of the wall", ten spadł z 2-metrowej skarpy rozbijając sobie głowę. Po interwencji służb medycznych udało się kontynuować imprezę. Przy suchej (w wielu miejscach) jezdni, kibice w końcu doczekali się "palenia gumy" i kolejne pokazy jazdy do przodu bokiem były jeszcze bardziej widowiskowe. Pechowo po kilku startach nastąpiła kolejna przerwa, tym razem wyciek oleju z samochodu Jaśkiewicza zmusił do interwencji strażaków. Jak się okazało punkt gdzie zneutralizowano plamy oleju stał się bardzo trudną przeszkodą, a kolejny kierowca strącił barierkę - tyle, że w tej sytuacji kibice na szczęście zdążyli uciec. Najbardziej widowiskowym, a zarazem najniebezpieczniejszym podczas sobotnich eliminacji, był przejazd Jarkiewicza. Na przedostatnim zakręcie jego samochód dachował, a uderzona z ogromną siłą betonowa bariera przewróciła się i przygniotła stopę jednego z widzów. Szybka interwencja kibiców sprawiła, że fan driftingu wyszedł szczęśliwie z niezwykle groźnie wyglądającego wypadku. Z uwagi na ogromne opóźnienie oraz ze wzlędów bezpieczeństwa zdecydowano się przerwać eliminacje, które zostaną dokończone w niedzielę od godz. 10:00. Prawdopodobnie będą one już kwalifikacją do TOP 16, gdyż kolejne opóźnienia mogłyby nie pozwolić na dokończenie imprezy. Wieczorem zespoły, jak i kibice posiadający ubezpieczenie bawili się na After Party (Truck Bar).

2. września (niedziela) – oficjalny dzień Driftingowych Mistrzostw Polski (plan może ulec zmianie ze względu na niedokońcozne eliminacje)
Wstęp dla publiczności od godz. 10.00 do 18.45
8.00 – otwarcie bram dla zawodników
9.00 – 9.40 – briefing dla zawodników Top32
10.00 – 11.00 – warm-up Top32
11.30 – 14.00 – Top32 do Top16
14.20 – 14.50 – sesja autografów
15.10 – 15.25 – prezentacja Top16
15.30 – 18.00 – Top16
18.15 – 18.30 – wręczenie nagród
18.45 – zakończenie imprezy.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (14) Dodaj komentarz

~gggg 1-09-2012 20:13
o której godz to sie stało??? bo ok 18.30 zbierali jednego i potem mieli latać dalej...
~gg 1-09-2012 20:26
Koło 19:15
~... 1-09-2012 21:58
Kibice bez wyobrazni.. Niezwykle widowiskowy sport, wszystko niby zorganizowane jak trzeba gdyby nie banda kibicow=tepakow.. W czasie wypadku cudem nie doszlo do tragedii - po to sa tasmy wydzielajace strefe kibica zeby za nimi stac - jednemu kibicowi cudem nie polamala nogi betonowa bariera.. O stojacych cwaniaczkach na przedstatnim zakrecie nie wspomne - gdyby nie kierowca zoltego bodajze nissana to wachaliby juz kwiatki od dolu.. A ta wiocha z pozostawieniem ton smieci wzdluz trasy nie wspomne.. Impreza na najwyzszym poziomie ale masa kibicow to po prostu sloma z butow wychodzi
~kibic 1-09-2012 23:19
Ludzie pod wplywem alkocholu powinni miec zabroniony wstep na taka impreze,bo wszystko psuja
~RALLYACTION 2-09-2012 7:33
Rok temu było jeszcze normalnie,ale fani BMW dowiedzieli sie o imprezie.
~melo 2-09-2012 8:01
Racja co te pijaki robili to masakra powyżej białego jaru te debile rzucali butelkami szklanymi jak mieli 16 lat to góra masakra!!!
~hempgru 2-09-2012 10:13
bylo naprawde fajnie, chociaż niebezpiecznie. Nie spodziewałem się tylu fanów driftów :)
~Garry 2-09-2012 10:43
Generalnie wiocha się bawi :p
~Och... 2-09-2012 11:49
Jeśli w przyszłym roku, imprezę przeniosą gdzie indziej, to podziękujmy tym niemyślącym kibicom:( Jak już coś się dzieję, to i tak potrafimy to zniszczyć.
~LOLO 2-09-2012 23:39
Prawdziwa wiocha . * zła organizacja ....* SZUKAJACY SĘSACJI .ŻENADA .......
~Rico 3-09-2012 21:34
A co to za kierowcy ? Ani jeden nie potrafił jechać prosto.Wiocha!
~slick 5-09-2012 21:50
Pomijając skandaliczne i bezmyślne zachowanie kibiców, panowie organizatorzy - zabezpieczenie trasy NIE ISTNIAŁO, osoba która zatwierdziła "Plan zabezpieczenia" o ile takowy tam istnieje nie ma o tym bladego pojęcia...
~T.S. 7-09-2012 22:17
Chyba lubię to ryzyko przy trasie.., to jedyna impreza w sportach motorowych, która powoduje u mnie prawdziwy strach i dreszcze na całym ciele... Tak! może to i głupie, ale w tym roku po zakończeniu zawodów, w duchu powiedziałem do siebie.., Ufff... udało się, jestem cały-) Kocham rajdy, ale drift zawładną moją wyobrażnią... Do zobaczenia za rok:-)
~kub 8-09-2012 22:37
bo gdyby organizatorzy byli mądrzejsi to by była normalna ochrona i za takie zachowanie kibiców jakie było tp powinni lac pałami i zabierać na dołek!!!

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group