Do tragedii doszło 9 lipca ubiegłego roku, kiedy to hamak, na którym bawili się uczestnicy warsztatów teatralnych z Poznania, zawalił się i przygniótł pięcioletnią dziewczynkę. Dziecka nie udało się uratować. Na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia została narażona także piętnastoletnia uczestniczka półkolonii.
Organizator, któremu zarzucono niedbalstwo, nie przyznał się do tego i zapewnił, że dopełnił staranności w zapewnieniu bezpieczeństwa. Podkreślił też, że do tragedii doprowadziło zachowanie brata ofiary, który wskoczył na rzeźbę trzymającą hamak i rozkołysał ją. Opinia biegłego wskazała jednak, że to konstrukcja hamaka była niestabilna. Organizatorowi grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.