Licealiści przygotowali 150 pysznych pączków, które w większości "rozeszły" się już podczas trzech przerw. – Zjadłem cztery, ale mam zamiar pobić swój zeszłoroczny rekord, kiedy to zmieściłem aż dziewięć – mówi Piotrek.
– Jeszcze nie zdążyłem zjeść dzisiaj pączka i właśnie chciałem kupić z czekoladą, ale już je sprzedano. Skuszę się na nadzienie różane – dodaje Piotrek Muszyński.
W niektórych cukierniach przygotowane zostały pączki z serem kozim, a nawet z rybą. Również licealiści urozmaicili swoją ofertę. - Sprzedajemy też pajdę chleba ze smalcem własnej roboty i ogórkiem, bo smakuje uczniom – stwierdził przewodniczący.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.