Piątek, 14 sierpnia
Imieniny: Maksymiliana, Alfreda
Czytających: 4306
Zalogowanych: 4
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Dyrektorzy tyrani tępią belfrów

Wiadomości: JELENIA GÓRA/KRAJ
Czwartek, 5 marca 2009, 7:53
Aktualizacja: Piątek, 6 marca 2009, 8:03
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Nie tylko uczniowie boją się szkoły. Od bojkotowania poprzez szykanowanie do zastraszania – tak dyrekcje szkół traktują nauczycieli, których nie darzą sympatią. Odium udziela się także ich kolegom. O sytuacji nikt nie chce głośno mówić, a skalę problemu ilustruje liczba zgłoszeń do anonimowego telefonu zaufania.

O tym, jak szkoła tępi nauczycieli, pisze dziś obszernie „Dziennik”, który wypytał koordynatorkę telefonu zaufania dla nauczycieli o treść rozmów z pedagogami. Skala mobbingu w szkołach jest niewyobrażalna.

Gazeta opisuje przypadek młodej polonistki, która przyszła uczyć do szkoły pełna misji, a po roku odeszła z ambicjami wgnieconymi w podłogę przez karygodną postawę dyrektorki. Choć na początku była pełna zapału, po kilku tygodniach nauczania odczuwała paniczny strach przed pójściem do szkoły. Szefowa obrażała ją publicznie, zlecała różne, niewiele mające wspólnego z zawodem nauczyciela zadania, radziła, aby odeszła z zawodu, skoro nie może sobie poradzić z krnąbrnymi uczniami.

– Po roku zmieniłam szkołę. Problem w poprzedniej nie leżał w mojej niekompetencji – mówi gazecie polonistka. – Takich historii są tysiące – relacjonuje koordynatorka telefonu zaufania. – Ofiarami szkolnego mobbingu są najczęściej młodzi nauczyciele oraz ci, którym niewiele zostało do emerytury. Ich najłatwiej zastraszyć. Boją się do tego stopnia, że oficjalnie skarg o złe traktowanie i poniżanie w kuratoriach oświaty nie ma.

Jak relacjonuje „Dziennik”, tępieni nauczyciele żyją w ciągłym stresie, popadają w depresję, czują lęk, wstyd i rozpacz. Złe traktowanie przez dyrekcję natychmiast wyczuwają uczniowie. Szykanowany przez dyrekcję nauczyciel rzadko kiedy ma oparcie w zespole, gdyż większość pedagogów woli siedzieć cicho i nie burzyć ustalonej w placówce oświaty hierarchii.

Psycholog szkolny mówi gazecie wręcz, że szkoła ma rys totalitarny i wyraźny podział na panów i parobków. Wśród tych pierwszych jest dyrekcja i bardziej oddani jej nauczyciele, do drugich zaliczają się nauczyciele starsi i młodsi. Jest też kasta woźnych. – Dyrektor, który nie potrafi zarządzać takim zespołem, łatwo może zmienić się w tyrana – czytamy w „Dzienniku”.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (62) Dodaj komentarz

~uczeń 5-03-2009 8:04
Pewnie w sobieszowie
~ 5-03-2009 8:53
Artykuł redaktorze jest bardzo tendencyjny ! Tak sie składa, że jestem pracownikiem oświaty - niepedagogicznym. Znam dość dobrze to środowisko. Oczywiście nie bronię dyrektorów, jednak określenia mobbing, zastraszanie, tyrania to lekka przesada. Pragnę zauważyć, ze zawód nauczyciela , to misja. Nauczycielem zostaje się z powołania, a nie z wyrafinowania. Obserwuje codziennie prace nauczycieli. Znakomita większość to oddani tej misji pedagodzy. Sa jednak osoby, które mówiąc lekko pomyliły się w wyborze zawodu. Ciągłe narzekania na niskie zarobki, spychologia, brak jakiejkolwiek inicjatywy to postawy wcale nie rzadkie w szkołach. Dyrektor, który próbuje wymusić zajecia pozalekcyjne , basen, wycieczkę, czy choćby zakładanie krzesełek po lekcjach przez uczniów to tyran, dyktator. A przecież tak źle, wbrew powszechnej opinii nauczyciele nie mają. Urlopy zdrowotne- pełnopłatne, świadczenia urlopowe, refundacje kosztów własnej edukacji, możliwość pracyw domu, bo w szkole nauczyciel nie siedzi 8 godzin dziennie. Tych wszysktkich przywilejów nie ma administracja i obsługa w szkołach. Zarobki w obsłudze to minimalna krajowa w tym staż i premia ! Administracja zarabia tylko troszkę więcej. Czy w tym przypadku użalanie sie wyłącznie nad nauczycielami jest uczciwe ? A użyte w tym artykule określenie "klan woźnych" jest obraźliwe w stosunku do tych pracowników. Poza tym klan to kilka osób. A woźna / woźny w szkole jest z zasady jeden. I tylko prawdziwy , znający swoją misję nauczyciel wie, że własnie woźny to dusza szkoły- osoba która wie wszystko i jest do dyspozycji na każde skinienie palca dyrektora, kierownika, czy też nauczyciela. Za minimalną krajową !!! Proponuję aby Jelonka rozwinęła temat i popytała po szkołach jak jest naprawdę. Krytyka oparta na wybiórczych żalach grupki anonimowych nauczycieli jest bardzo nieobiektywna i może wyrządzić więcej szkody, niż pożytku ! Pozdrawiam: EBEE
~Uch 5-03-2009 8:54
u nas tez jest taka szkola :D zagduj zgadula, ktora?
~boi sie 5-03-2009 9:04
czyzbys Ebee sie przestraszyl, ze wyjdzie na jaw to w twojej szkole panuje terror? czytaj ze zrozumieniem - skad jelonka ma wiedziec, w ktorej szkole to jest, jak nikt nie chce o tym glosno mowic... artykul ma na celu wysondowanie srodowiska oswiaty jeleniogorskiej... nie ma w nim zadnej tendencyjnosci tylko suchy opis faktow
~Geniusz 5-03-2009 9:40
Wiadomo, budżetówka. A po budżetówce można się wszytkiego spodziewać, tylko nie normalności...
diablica 5-03-2009 9:48
widocznie niektórym wyższe stanowiska odbijają i Ci ludzie mają potrzebę przelać swoje nerwy na wszystkich dookoła...
~xyz 5-03-2009 9:57
a jak było w starym chemiku jak dyrektorem byla Pani Maria B. tan to wszyscy sie jej bali począwszy od uczniów nauczycieli iskonczywszy na woxnych i sprzątaczkach.
~Łowca byków 5-03-2009 10:25
Pan dyrektor jednej szkoły próbuje nawet ustawiać rodziców, podając za pośrednictwem dzieci jakieś śmieszne karteczki do podpisywania - chyba zakłada teczki? Skąd u niego ta mentalność?
~do EBEE 5-03-2009 10:26
Pracowniku oświaty - nie dość, że nie wiesz co się dzieje w resorcie, to jeszcze korzystasz z internetu podczas godzin pracy...
rymcycymcy 5-03-2009 10:48
Ja też gdybym był jakimś dyrektorem to bym trzymał króciutko za buzię na poziomie posadzki :) Przecież w każdym zawodzie przeważają osobniki nieodpowiedzialne i leniwe :)
~bumerang 5-03-2009 11:14
Gimnazjum nr 4. Nie jednokrotnie bylem swiadkiem patologii
~jez 5-03-2009 11:54
Istotną przyczyną tych relacji jest nadmierna feminizacja zawodu w szkołach tego typu, z wszelkimi konsekwencjami bierności tyranizowanych, swisteg mobbingu "kobiet" itp.Sądzę ,że zjawisko to występuje w większości szkół podstawowych i gimnazjów
Locke 5-03-2009 12:16
Z doświadczenia, jako rodzic ucznia ze Szkoły Podstawowej nr 6 w Jeleniej Górze w pełni zgadzam się z autorem tekstu w sprawie nietrafionych decyzji w sprawie mianowania Dyrektorów Szkół. W ubiegłym roku prowadzona była batalia z Panią Dyrektor w celu uratowania jednej z klas, którą to Pani Dyrektor postanowiła rozwiązać, tworząc z trzech 2 trzydziesto-osobowe klasy. Decyzja ta nie miała jakichkolwiek podstaw merytorycznych. Po udanej batalii, interwencji Kuratorium Oświaty, dla dzieci z tej klasy zaczeła się gehenna. Ni z tego ni z owego zapadła decyzja, że właśnie ta Pani Dyrektor zacznie nauczać tę klasę przyrody, choć nigdy nie uczyła tych oddziałów. Sam fakt uczenia takiego przedmiotu przez Dyrektora w dużej mierze upośledza stan nabytej wiedzy przez uczniów z uwagi na dużą liczbę tzw. zastępstw, gdzie siłą rzeczy wymuszone są przez obowiązki jakie spoczywają na Dyrektorze Szkoły. Rodzi się pytanie jaki cel i zamierzenia były Pani Dyrektor, w "dołożeniu" sobie obowiązków właśnie w tej klasie. Ponadto, stosunek akurat do tych dzieci jest "porażający". Dzieci znienawidziły ten przedmiot. Cała sytuacja jest dwuznaczna i ewidentnie stwarza wrażenie że może chodzić o element odwetu. Ogólnie pozostaje niesmak i skojarzenia ze Szkołą z przed roku 1989.
~ 5-03-2009 13:12
Bardzo podobny przypadek miało moje dziecko,kiedy chodziło jeszcze do szkoły podstawowej nr 3.Z trzech klas zrobiono czwartą,ośmioro dzieci było z tzw normalnych rodzin reszta to patologia.Nauczycielka nie miała pojęcia o nauczaniu.Zabrałam dziecko do innej szkły natychmiast i może całe szczęście.
~Nareszcie 5-03-2009 15:15
Nie znam mądrych , merytorycnych dyrektorów, a mam kontakt z różnymi szkołami w Jelenej Gorze i okolicy. Bardzo często są słabo przygotowani do zawodu nauczyciela ( stą stanowisko dysektora), z zarządzaniem nie mają nic wspólnego. Boją sie panicznie mąrdzejszych nauczycieli ( tych jest wielu)i stosują zasadę najprymitywniejszą - upokorzenie. Cóż to za dyrektor, który chwali się ( zasługa!!!!), że oszczędza pieniądze na zajęciach dla młodzieży, wycieczkach, itp. Młodziez to widzi, wyciaga wniosku i współczuje nauczycielom, że muszą tkwić w takim bagienku... oni ( uczniowie) na szczęście odchodzą. Każdy, kto trzyma z młodzieżą jest na pozycji spalonej. Uczeń ma wykonywać rozkazy ,stać na baczność no i płacić na hasło. Ot wszystko!!! Szkoła XXI wieku a wszyscy dyrektorzy po KONKURSIE oczywiście.
~Eric 5-03-2009 15:52
W 100% popieram Locke. Znam sytuację, wiem o co chodziło. Szkoda w ogóle komentarza. Mam nadzieję, że sytuacja znormalnieje gdy minie czas tej pani.
~w15 5-03-2009 15:53
a moze tu chodzi o szkole wcieplicach..szkole rzemiosł..z tego co słyszałem pani dyrektor ..sie nadaje
~kaktus 5-03-2009 17:11
zgaduj agadla na 100% 13
~Jolka 5-03-2009 17:22
Największa patologia jest w 13-tce - i to nie ze względu na nauczycieli i uczniów, tylko ze względu na panią dyrektor...
~Pani Profesor 5-03-2009 17:25
JEŻELI CHCECIE ZOBACZYĆ PRAWDZIWY MOBBING - ZAPRASZAM DO SP NR 13. TAM TO SIĘ DOPIERO DZIEJE. NAUCZYCIELE BOJĄ SIĘ ODDYCHAĆ BEZ ZGODY DYREKTORA.
Scarlett 5-03-2009 17:26
Oj,tak!Ten artykuł pasuje mi do szkoły w Sobieszowie :( Masa nauczycieli odeszła w niewyjaśnionych okolicznościach,tak samo jak dziewczyny w ciąży...(Chociaż dyrektor nie ma prawa utrudniać ciężarnej ukończenia szkoły...) Czepianie się rzeczy nieistotnych,opowiadanie klasom tajemnice innych uczniów...Powinni tam zmienić niektórych nauczycieli i p.dyrektor... Smutne,ale prawdziwe :(
~rodzice 5-03-2009 17:47
Pani dyrektor szkoły nr 13 wprowadziła w życie nowe przepisy - sekretarka uczy dzici zamiast nauczycieli.
~gim. 2 5-03-2009 17:49
Wszędzie nauczyciele są dobrzy i źli - kwestia gustu.
~...........ktoś............ 5-03-2009 17:51
~Wierzący pedagog 5-03-2009 18:41
Witajcie w czasach ostatecznych!!! Do wypowiedzi z dn. 05-03-2009 o godz. 08:53 | ~; To zdanie jest bardzo subiektywne. Znam szkoły, gdzie woźna/woźny jest druga/drugi po dyrektorze. Donosi także na nauczyciela. Nie wiem, czy dobrze jest wypowiadać się o zawodzie, który obserwuje się w czarno-białych kolorach przez dziurkę od klucza. Pewnie plotki z rodzicami podczas lekcji też dają ramkową wiedzę. To zrozumiałe, że nauczyciele chcą być w swoich wypowiedziach anonimowi, inaczej wylatują natychmiastowo z pracy. Tak naprawdę nauczyciel jest na wielkim froncie agresji, roszczeń, brutalnej rzeczywistości sam. Długo by o tym mówić. Wymaga dyrektor, wymagają uczniowie i rodzice. Znam różne metody dyrektorów. Większość z nich musi być (chce czy nie chce) w ludzkim układzie z tymi na górze w oświacie i politykami. Wystarczy spojrzeć, co się działo u nas. Nie będę się rozpisywać, ale były w moim życiu zawodowym bardzo różne dziwne i trudne sytuacje. I wiem, że nie mogę liczyć na pomoc ludzi - dyrektora szkoły, koleżanki po fachu czy rodziców (chociaż może nie do końca), gdy naprawdę mam problem, idę z tym tylko do Boga. Jest napisane w Liście do Rzymian 13, że władza jest ustanowiona od Boga (jakakolwiek ona jest, głupia czy mądra, dobra czy zła). Bo On i tak rozsądzi postępowanie pracodawców po ich śmierci cielesnej. Tak więc cierpliwie i spokojnie jutro od nowa idę na wojnę i pole misyjne.
~nika75 5-03-2009 19:06
mam w rodzinie kilkoro nauczycieli, mlodych, pelnych pasji i zangażowania, którym naprawdę zależy na uczniach... i co z tego skoro na każdym kroku ich pomysły są torpeowane przez dyrektorów... nie są szykanowani az tak jak opisano w artykule ale są już zniechęceni i wolą jak większość robic swoje i nie wychylać się...
~s. 5-03-2009 19:17
Z dyrektorem się nie dyskutuje, polecenia się wykonuje.
~Thorgal 5-03-2009 19:19
Głupców jak puste beczki, poznać po rumorze...
~Okienko 5-03-2009 20:19
Tak, bo nauczyciele zawsze są biedni, niedoceniani, za słabo opłacani i wiecznie zadręczeni przez "złych" uczniów. Do roboty się brać! Krowa, która dużo muczy, mało mleka daje.
~xxx 5-03-2009 22:49
a robienie ankiet miedzy uczniami o nauczycielach przez dyrektorow a pozniej na ich podstawie oskarzanie nauczycieli to chyba tez niezly numer co?/ a jest tak w jednej szkole ,takiej duzej zawodowej. uczniowie chtenie napisza co tylko im przyjedzie do glowy szczegolnie o nauczycielu ktory od nich cos wymaga. masakra
~dyrektor z poza JG 6-03-2009 6:56
Do roboty się bierzcie drodzy nauczyciele. Jak Wam się nie podoba, zawsze możecie zmienić wykonywany zawód na np. wyjazd na truskawki do Holandii albo coś w tym rodzaju. I pensja będzie większa i trochę więcej "spokoju". Pozdrawiam serdecznie
~jul36 6-03-2009 7:30
Komentarz do wypowiedzi użytkowników: ~Jolka i ~Pani Profesor. Otóż za całym szacunkiem do Was nie mogę się z Wami zgodzić. Drogie Panie niestety nie rozumiecie pojęć mobbing i patologia, nigdy ich nie doświadczylyście bo jesteście tylko nauczycielami i nie macie doświadczenia w pracy np. w sektorze prywatnym. Wykonywanie poleceń Przełożonych to nie jest mobbing ani patologia !!! A Dyrektor Szkoły musi wymagać i rozliczać swoich pracowników, gdyż on sam jest rozliczany z tego jak zarządza organizacją Placówki.
~Kamila W. 6-03-2009 10:22
SP - 13 - najgorsza szkoła - tzn. nie !!! Najgorsza dyrektorka !!!
~uczeń 6-03-2009 20:49
Znam taką szkołę w której dyrektor nie tylko nauczycielom ale i rodzicom nie odpowiada na "dzień dobry" i wszystko zależy od chumoru tej Pani a dobry miewa rzadko. Zapewniam wszystkich że nie jest to 13, ale gdzieś w pobliżu.
~Rose 7-03-2009 4:13
do "dyrektora z poza JG"- racja, z taką ortografią to najwyżej na truskawki...
~zuo do ~jul36 7-03-2009 9:06
Widzisz, każdy nauczyciel może być pracownikiem sektora prywatnego, ale nie każdy pracownik sektora prywatnego może być nauczycielem... Tak więc nie pisz o rzeczach, o których nie masz pojęcia, ani nawet nie masz wyobraźni...
~Wierzący pedagog 7-03-2009 12:47
Jasne, że jest szewc i szewc, tak samo nauczyciel i nauczyciel. Na złośliwe i prymitywne komentarze odpowiem krótko - zapraszam do szkoły, przekazuję klasę na określony czas, za który zapłacę podwójnie albo i więcej niż otrzymuję, o ile cele lekcji zostaną zrealizowane. W moim życiu nie kieruję się mamoną, a Bożym powołaniem, z którym latami nie mogę się pogodzić i pytam Jego - dlaczego, a odpowiedź odnajduję w Słowie. No, ale każdy musi nieść swój krzyż na każdy dzień. Dziwię się wszystkim osobom i jednocześnie szczerze współczuję tej sytuacji w jeleniogórskiej szkole (o której też wiem i znam budzącą wiele kontrowersji postać Barbary J., ale dla dobra sprawy zamilknę), że boją się o tym głośno mówić. Wystarczy kilka mądrych kroków i...sytuacja się zmienia. Tak nie można normalnie funkcjonować, lepiej znaleźć - choć to nie takie proste - inne miejsce pracy. Wiem, że kilka osób tak zrobiło i są dziś zadowolone z tej decyzji. Na wszystko można znaleźć rozwiązanie. Trzeba tylko chcieć i nie załamywać ręce. Życzę powodzenia!
~... 7-03-2009 15:21
komentarz do xyz z 05-03-2009 09:57 | chyba nie znasz całej sytuacji - Pani Maria B w chemiku była ŚWIETNYM dyrektorem!!! za to teraz jest beznadziejnie... i w pełni zgadzam się w wypowiedzią diablicy: \"widocznie niektórym wyższe stanowiska odbijają ...\" smutne...
~do Dyrektora zpoza JG 7-03-2009 16:10
Poziom twojej wypowiedzi jest żenujący. To już jest tragedia dla oświaty jeśli istotnie ktoś kto ma takie zdanie piastuje w szkole stanowisko wyższe niż woźny.
~zbulwersowany 7-03-2009 20:09
do wierzacego pedagoga odejscie to moze i jest rozwiazanie sytuacji ale czy najlepsze?czy polskie piekiełko nigdy się nie skończy i zawsze musi uciekać ofiara ? o szkole nr 13 jest glośno w mieście i co robia wladze oświatowe? pozwalaja aby nauczyciele odchodzili a sami dalej udają ze nic nie słyszą i nic nie widzą
~Wywołany 7-03-2009 21:59
Do ~zbulwersowanego; Ależ źle mnie zrozumiano. Wcale nie uważam, by odejście z tej szkoły było najlepszym wyjściem z sytuacji. Podałem tylko fakty, że inni odeszli i odnaleźli się w innych miejscach pracy. Gdyby to mnie dotyczyło, czyli Bóg postawiłby mnie przed tą kobietą, dałbym sobie radę. Każdy kij ma dwa końce. Proszę pamiętać, że to tylko człowiek.
~... 7-03-2009 23:05
A ja właśnie poprę xyz. Bo niestety była pani dyrektor "Chemika" najlepsza nie była. Myślę, że jednak w wypowiedzi, że wszyscy się jej bali jest sporo racji. Nie zwyzywała nigdy nikogo, nikogo nie uderzyła, mało krzyczała, ale presja psychiczna wywierana przez nią była straszna.
~jack 8-03-2009 8:49
Sadze, ze z kazdym mozna dojsc do porozumienia, trzeba tylko chciec.... i umiec. Wiadomo, ze z niektorymi latwiej jest z innymi trudniej. Ale kazdego mozna przekonac do siebie. Drodzy pedagodzy z SP13 zapiszcie sie na kurs dyplomacji z elementami psychologii !!!
~jack 8-03-2009 9:01
Sadze, ze z kazdym mozna dojsc do porozumienia, trzeba tylko chciec.... i umiec. Wiadomo, ze z niektorymi latwiej jest z innymi trudniej. Ale kazdego mozna przekonac do siebie. Drodzy pedagodzy z SP13 zapiszcie sie na kurs dyplomacji z elementami psychologii !!!
~ago od kosmosu 8-03-2009 10:26
do ~jack. A gdzie są organizowane takie kursy?
~s. 8-03-2009 10:50
Pokażcie podwładnego, któremu podoba się przełożony. Pracownik zawsze będzie narzekał, choćby miał za dyrektora Matkę Teresę z Kalkuty.
~Bęben 8-03-2009 12:36
Nie wiem jaki jest stosunek Pani z "6" do nauczycieli, ale do dzieci nie do przyjęcia.
~do ~s. 8-03-2009 12:41
Niektórym się podoba! Mnie się podobała taka jedna starsza pani, która obecnie już jest na emeryturze, uczyła nie tyko pracy, ale i życia, była moją pierwszą przełożoną, taką z prawdziwego zdarzenia. Wspominam ją z wielkim sentymentem. Nigdy potem już nikt taki mnie się nie trafił jak przełożony. Szczęściem zdarzyli się później tacy, co za wiele nie pomogli, ale i nie zaszkodzili, co też jest bardzo cenne. ago
~cd. do ~s. 8-03-2009 12:43
poprawka: jako przełożony
~ja wiem 8-03-2009 17:20
Ja wiem gdzie organizują kursy dyplomacji. M. in w Łodzi w Studium Nowoczesnych Technologii Szkoleniowo-Wdrożeniowych. Polecam
~ja wiem 8-03-2009 17:29
Ja wiem gdzie organizują kursy dyplomacji. M. in w Łodzi w Studium Nowoczesnych Technologii Szkoleniowo-Wdrożeniowych. Polecam
~rodzic 9-03-2009 15:39
Do nauczycieli z SP 13: dlaczego nie potraficie rozwiązywać własnych problemów zawodowych we własnym gronie tylko szukacie sensacji ?Nie zgadzam sie z Wami !!!. Jako rodzic wielokrotnie przychodzę do Szkoły obserwuję Was i to Wam można by wiele zarzucić. Jeśli chodzi o Panią Dyrektor to jest to osoba bardzo konkretna i zdecydowana. Moim zdaniem robicie tylko sensację i zależy Wam by było o SP13 głośno. Uważam, że kazda Szkoła powinna mieć takiego przełożonego jak Wasza Pani Dyrektor. Najgorsza Pani dyrektor - NIE , najgorsi nauczyciele, którzy szukaja sensacji !!!
~derektor 10-03-2009 8:14
do rodziców!Najlepiej wytykać nauczycielom niekompetencje itd. ale to jest spychologia. Rodzice chcą mieć "spokój" kupia komputer i po sprawie, a Ty nauczycielu odwalaj całą robotę- ucz, wychowuj itp. a potem najlepiej powiedzieć ,że nauczyciel to , tamto , s...mto. Weź sie rodzicu do roboty i współpracuj. Nie mówię tu o wszystkich rodzicach, ale niestety większość teraz to "nowocześni rodzice" wychowujący "bezstresowo" tak o sobie mówią!
~a 10-03-2009 9:08
Nie ma złych nauczycieli, złych dyrektorów, złych rodziców, ani złych uczniów, są tylko niedomówienia i brak porozumienia, bo jeśli dyrektor jest wymagający, to znaczy, że coś jest nie tak. Szkoła wychwuje i nauczyciele nie magą narzekać, że rodzice posyłają dzieci do szkoły... Dyrektor ma pod sobą wszystkich i wszystko, ma więc prawo czasem walnąć pięścią w stół. Nauczyciele przez kilka godzin dziennie przebywają z krnąbrnymi niejednokrotnie uczniami i też mają prawo czasem się poskarżyć czy mieć o coś pretensje. Uczniowie idą do szkoły, bo muszą , nie są tym zachwyceni, a rodzice posyłają dzieci do szkoły, żeby zapewnić im wykształcenie. Nie mogą sami uczyć dzieci, od tego są szkoły. Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi, a jeśli źle się dzieje w szkole, to trzeba o tym rozmawiać między sobą, bo czasy są ciężkie i nie tylko w szkołach dzieją się takie rzeczy. Tak jest wszędzie i nic na to nie poradzimy.
~ocena 10-03-2009 18:18
Drodzy pedagodzy! Dyrektor nie jest od tego, żeby Wam dogadzać!Dyrektor jest administratorem, którego zadaniem jest dbanie o dobro szkoły, a nie o wyłącznie dobro jej rozkapryszonych jednostek. Dobro szkoły to nie tylko wygoda grona pedagogicznego, ale również właściwy sposób nauczania młodych ludzi tak, aby poziom ich wiedzy był w miarę wysoki, za co w pierwszym rzędzie odpowiadają właśnie nauczyciele. Swoją drogą dziwię się niektórym nauczycielom, którzy swojego dyrektora, nie traktują jak zwierzchnika, tylko jak zło konieczne. Powinni jednak popracować w jakiejś prywatnej firmie, to może nauczyliby się szacunku do szefa ;) DO PRACY DRODZY PEDAGODZY, DO PRACY, BO OBRAŻANIEM DYREKTORA NIE WYCHOWAMY MŁODZIEŻY!!!
~wkurzona 11-03-2009 9:29
Jestem zbulwersowana zachowaniem dyrektorek wszystkich szkół, które zamiast zająć się naszymi sprawami, świętują sobie Dzień Kobiet za nasze pieniądze w filharmonii. Najlepsze to to, że robią to w godzinach pracy! My zap...rzamy w szkołach, a one obijają sie z panią Ragiel na czele. Kompromitacja. Pani Ragiel do psów, a dyrektorki do roboty. Niech wreszcie załatwią nam godziwe podwyżki. Zamiast bić pianę i poklepywać się po plecach w swoim sosie, niech dyrektorki naszych szkół, pani Ragiel, pan Papaj i pan Obrębalski przeprowadzą dla nas podwyżki wynagrodzeń!!!
~do wkurzonej 11-03-2009 10:31
Wam to tylko wiecznie mało i mało!!! Jaśnie Panie Nauczycielki!!! O 13.00 np. w południe w domciu, dwa miesiące wakacji( w dodatku dofinansowanie wczasów), ferie, przerwy świąteczne, długie weekendy i Bóg wie co jeszcze... za mało? A np. pracownicy administracji za zap...rzają za prawie najniższą krajową!!! Czy też inni w biurach prywatnych firm płaszczą się przed szefami-prezesami za góra 1500 zł a Wam się dyrektorzy nie podobają? bo do pracy Was gonią!? A jeśli chodzi o koncert to był od godz. 17.00 - no tak w czasie pracy dyrektorów, bo zdarza się, że tyrają całymi dniami, nawet i do wieczora!
~niepedagogiczny 11-03-2009 22:12
no pewnie, najlepiej pracować 18 godzin tygodniowo i zarabiać więcej niż robol zasuwający 40 h. Ludzie, weźcie się do roboty i przestańcie narzekać, że ciągle nie macie czasu! ciekawe co by było, gdybyśmy zamienili się stanowiskami....
ebee 13-03-2009 14:13
Wirezący Pedagogu ! Woźny donosicielem na nauczycieli ? Takie stwierdzenie na portalu, który odwiedzają dzieci ? I ty zwiesz się pedagogiem !!!!! Jeśli uczysz dzieci i takimi stwierdzeniami budujesz autorytet szkoły i jej Dyrektora, to najprawdopodobniej pomyliłaś się z zawodem ! No i aby kreować się na wierzącego i cytować ewangelię, trzeba wiedzieć, że wiara, to przede wszystkim miłość, przebaczanie .... Nie cytuj tego , czego nie znasz, lub nie rozumiesz, bo robisz krzywdę ludziom ! Pozdrawiam: EBEE
~ziomal 18-03-2009 13:56
Witam PP komentatorów. Żyjemy w chorym państwie to i oświata, zwłaszcza w wydaniu prowincjonalnym jest chora!!! P. Naczelnik Wydziału Oświaty w Jeleniej Górze zwyczajnie kłamie, że nie ma oficjalnych wiadomości n.t. mobbingu. Sam złożyłem wiele dokumentów na ten temat...a i moi współpracownicy, zdesperowani, też skrobnęli to i owo... Tak jest, że procedura konkursowa wyłaniania kandydatów na stanowiska dyrektorskie, przy braku kontrkandydatów, pozwala wyłaniać osoby "niewłaściwe": brak kompetencji osobistych (kultura osobista, takt itd.), profesjonalnych (np. do pracy w opiece itp.), posiadających za to, potrzebę otaczanie się bmw (bierny, mierny, wierny). Tacy ludzie nie liczą się z nikim i z niczym: podwładni, młodzież, rodzice, środowisko - w myśl zasady "po nas, choćby potop"; "prywatny folwark".. Pomówienia, kłamstwa, rozgrywanie dziećmi spraw dorosłych ITD. Niestety, psucie placówki, niszczenie ludzi, degrengolada pedagogiczna = "równanie w dół". Niestety, po wtóre, jest na to milcząca zgoda nadzoru pedagogicznego i organu założycielskiego (woiw) - cisza na moim terenie, przeczekajmy...jedynie znp próbuje przywrócić normalność, poziom, etos. Ale to jest, jak - walka z wiatrakami. Nie mam czasu, zdrowia, pieniędzy by włóczyć się po sądach dochodząc swoich - OCZYWISTYCH- praw. Bylejakość, chamstwo, niekompetencja i zwykła GŁUPOTA - to rzeczywistość, w której przyszło mi funkcjonować. W konsekwencji - wszyscy na tym ucierpimy - młodzież jest b. bystrym obserwatorem. Nieodpowiedzialne działania osób przypadkowych (z konkursu, nie z wychowu własnego)+bmw, utrwali na pokolenia patologię: niewychowana młodzież, skrzywieni (niewłaściwe wzorce) nauczyciele, wychowawcy - którzy startują dzisiaj w zawodzie, zatomizowane środowisko, knajackie standardy w relacjach międzyludzkich. Zamiatanie pod dywan problemów powoduje, że wrócą one spotęgowane. Szanowni Państwo Komentatorzy. Gdy zostaniecie napadnięci przez "wykolejoną młodzież", pamiętajcie by uderzyć się w pierś z westchnieniem: mea culpa...moje milczenie (strach, koninkturalizm) spowodowało, że młodociany bandyta miał odwagę, nie miał empatii, wartości itd. i..zaatakował. ziomal p.s. Pan kłamie Panie Naczelniku.
~bystrymłodyn-l 21-03-2009 0:13
ZIOMAL! Co racja to racja...człowiekiem się jest a NACZELNIKIEM SIĘ BYWA....w myśl ludowego przysłowia RWD!....dla nie wtajemniczonych ...pan naczelnik ...Ratuje własną....pę.xDDD ...smutne...i żałosne co dzieje się w naszych szkołach!i nie zapominajmy ryba gnije od głowy... Pozdrawiam.młody bystry jelenigórzanin.
~X.V 16-06-2009 17:22
Kurs dyplomacji i porfesjonalizmu na pewno przyda sie Pani dyrektor Szkoły Podstawowej w Czerwonaku ,ul.Rolna!!!!

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group