• Niedziela, 25 sierpnia 2019
  • Godz. 4:53
  • Imieniny: Józefa, Luizy, Ludwika
  • Czytających: 1997
  • Zalogowanych: 1
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Dwudziesta rocznica śmierci Tadeusza Stecia

Wiadomości: Jelenia Góra/region
Poniedziałek, 14 stycznia 2013, 11:23
Aktualizacja: 11:44
Autor: Krzysztof Pik Towarzystwo Izersko Karkonoskie z Jeleniej Góry
Fot. Archiwum Muzeum Karkonoskiego
Tadeusz Steć stał się symbolem Karkonoszy. Zmarł dwadzieścia lat temu 12 stycznia 1993 roku w Jeleniej Górze – pisze nasz Czytelnik Krzysztof Pik z Towarzystwa Izersko Karkonoskiego z Jeleniej Góry, który chcąc uczcić rocznicę śmieci jeleniogórzanina – działacza – społecznika podaje jego biografię.

Tadeusz Steć urodził się w 1 września 1925 roku w miejscowości Ścianka powiat Złoczów (województwo tarnopolskie). Wybitny krajoznawca, przewodnik sudecki, autor przewodników górskich oraz artykułów poświęconych Karkonoszom. Od roku 1931 mieszkał w Warszawie, gdzie uczęszczał do szkoły prywatnej Heleny Panke-Falkowej. W latach 1937-1939 skończył dwie klasy gimnazjalne przy Niższym Seminarium Misyjnym ojców Franciszkanów w Niepokalanowie. Brakujące klasy gimnazjalne uzupełniał na tajnych kompletach im Adama Mickiewicza w Warszawie zdając maturę w lipcu 1944 roku.

Po II wojnie światowej przeprowadził się na Dolny Śląsk, krótko mieszkając w Trzcińsku. Następnie przeniósł się do Jeleniej Góry, gdzie z krótkimi przerwami mieszkał do końca życia. W roku 1946 rozpoczął studia na Uniwersytecie Wrocławskim jednak szybko je porzucił poświęcając się turystyce. Był także krótko nauczycielem w szkole podstawowej w Janowicach Wielkich, rozpoczynając w tym samym roku pracę w sektorze turystycznym w Jeleniej Górze.

Po wstąpieniu w 1949 roku do Polskiego Towarzystwa Tatrzańsiego i Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego jako delegat Oddziału PTT w Jeleniej Górze z mandatem nr 146 utworzył Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze. Po wojnie uruchomił schronisko PTTK „Szwajcarka” w Górach Sokolich koło Trzcińska, a w latach 1950-1952 prowadził schronisko Pod Śnieżką w Karkonoszach. W ramach swojej działalności prowadził kursy przewodników sudeckich gromadząc także jako pierwszy, materiały związane z historią Dolnego Śląska, a szczególnie Kotliny Jeleniogórskiej.

W PTTK pełnił różne funkcje społeczne, m.in. sekretarza miejscowego PTTK (1953-1954), od roku 1956 był szefem szkolenia w jeleniogórskim Kole Przewodników Sudeckich. Pracował jako instruktor turystyki kwalifikowanej w jeleniogórskim Oddziale PTTK (1953-1958). W latach 1962-1971 pełnił funkcję przewodniczącego Komisji Krajoznawczej i Ochrony Zabytków Oddziału PTTK w Jeleniej Górze. Był także członkiem Komisji Turystyki Górskiej i Komisji Turystyki Narciarskiej (lata 1956-1968) przy Zarządzie Głównym PTTK w Warszawie. W tym okresie powstały pierwsze wyciągi krzesełkowe i trasy narciarskie w Szklarskiej Porębie oraz Karpaczu.

Powstanie Sudeckiej Sekcji GOPR było też jego wielką zasługą, ponieważ sam wielokrotnie uczestniczył (1949,1950,1952) i organizował kursy ratowników. Sekcja GOPR powołana została 14 grudnia 1952 roku, został jej przewodniczącym oraz w latach 1954-1956 był członkiem Zarządu Głównego GOPR. Przez wiele lat działał również aktywnie, w wielu organizacjach społecznych m.in.: Związku Zawodowym Pracowników i Instytucji Społecznych (1950-1952), Polskim Towarzystwie Ludoznawczym- Oddział Sudecki (1952-1954),był w 1958 roku członkiem i założycielem Towarzystwa Miłośników Ziemi Jeleniogórskiej, dziś Towarzystwo Przyjaciół Jeleniej Góry, od 1969 roku członek Wojewódzkiej Spółdzielni Spożywców „Społem” Oddział w Jeleniej Górze, od 1975 r. członek Straży Ochrony Przyrody, od 1979 r. należał do Jeleniogórskiego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego.

Za zasługi został uhonorowany licznymi odznaczeniami i tytułami, głównie turystycznymi i regionalnymi.Autor niezliczonych przewodników i publikacji turystycznych m.in.: „Wycieczki i wczasy jednodniowe z Jeleniej Góry”, oraz „Zamek Chojnik” , przewodnik „Sudety Zachodnie” 1954 r. oraz monografia krajoznawcza „Karkonosze”, do której część geograficzną prof. W. Walczak. Poszerzenie tej publikacji ukazało się w 1962 r. Pisał również popularne artykuły do Nowin Jeleniogórskich, ”Wiadomości Legnickie”, „Odra” i ogólnopolskich „Turysta”, Światowid”, „Wierchy”.

12 stycznia 2013 roku to rocznica jego śmierci. Pochowany jest na cmentarzu przy ul. Jagiellońskiej w Jeleniej Górze, a pamiątkowa tablica umieszczona została na symbolicznym Cmentarzu Ofiar Gór w Karkonoskim Kotle Łomniczki. Bogate jego zbiory znajdują się od 1995 roku w Muzeum Karkonoskim.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (48) Dodaj komentarz

~gory 14-01-2013 13:05
do 12:39 aleś sie popisał - ... jesteś i tyle - obiektywizm dziennikarski podaj choć jeden przypadek - może pisałeś o sobie?
~iks 14-01-2013 14:05
Pedofilia w wykonaniu Tadeusza Stecia to jedynie oszczerstwa i pomówienia, NIE MA ŻADNYCH DOWODÓW na te czyny
~ 14-01-2013 14:26
DOLNOŚLĄZAK. Jego opowieści-wykłady o górach były przewspaniałe. Dzięki niemu ja i moje dzieciaki zarażone zostały pięknem Kotliny Jeleniogórskiej i Karkonoszy. Pierwszą turystyczną eskapadę zaliczyłem ze Steciem i L.Krzeptowskim w ramach "W niedzielę nie ma nas w domu", której patronowały "*". T.Steć to ogrom bezcennych publikacji, opartych na historycznej dokumentacji - między innymi - z niemieckich archiwów. Publikacje były inspiracją dla twórców nowego pokolenia. Steć postrzegany był jako pozytywnie zakręcony, konsekwentny w tym co tworzył i autentycznie stworzył. J.Waldorff był wybitnym znawcą muzyki wszelakiej. Steć był pierwszym po II WŚ wybitnym znawcą, twórcą i propagatorem polskiej turystyki w Kotlinie Jeleniogórskiej. CZEŚĆ JEGO PAMIĘCI
~ 14-01-2013 14:43
Cd. z 14:26. Cieszę się, że radni z PIS-partii przeciwstawili się skutecznie aby jego imię nie nosił byle jaki zaułek w Jeleniej Górze. ŚP. Tadeusz Steć winien być uhonorowany szczególnie godnie. Może jakiś szczyt w górach, okalających Kotlinę. Może radni powiatowi coś wymyślą. Wiele nazw współczesnych szczytów to tłumaczenia z niemieckiego. Może warto któryś z nich przemianować. Polecam to uwadze przewodników sudeckich i ratowników GOPR. A w szczególności mieszkańcom Kotliny Jeleniogórskiej, którzy z obrzydzeniem postrzegają aktywistów PIS-partii. DOLNOŚLĄZAK
~Iwet 14-01-2013 15:06
Miałam okazję poznać Tadeusza Stecia.Zawsze wspominał swoje pierwsze kroki na ziemi dolnośląskiej. Gdzie początek był w Schronisku "Szwajcarka" w Górach Sokolich . Niech spoczywa w pokoju. Czas najwyższy , aby to nazwisko towarzyszyło rzeszom turystów przemierzającym szlaki zarówno Rudaw Janowickich , Karkonoszy , Góry Izerskich po każdy zakątek Sudetów. Cześć jego pamięci .
~pytanie 14-01-2013 15:31
on zginął tragicznie bodaj?
~Brakuje... 14-01-2013 17:02
kluczowej, moim zdaniem, sprawy. Był również, współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa. Dlatego dobrze się stało, że żadna ulica nie jest nazwana jego nazwiskiem.
~hk 14-01-2013 17:04
Tadeusz Steć został zamordowany 12 stycznia 1993 w swoim mieszkaniu w JG. Motyw rabunkowy został wykluczony, bowiem znaleziono 36 tys.DM, około 500mln zł i kilogram złotej biżuterii. Policja wiązała zabójstwo z jego życiem osobistym. Śledztwo nie przyniosło rozwiązania zagadki - jak podaje JL w swojej książce.
CН.W.D.P. 14-01-2013 17:39
ANTAGONISTÓW OBYWATELA LESZKA PIKA ZATKAŁO... ARTRETYZM PORAZIŁ PALCE... ZAPOMNIELI, JAK KONSTRUOWAĆ SŁOWA PRZY UŻYCIU KLAWIATURY KOMPUTERA...
CН.W.D.P. 14-01-2013 17:41
ŁOJ... PRZEPRASZAM PANA LESZKA I PANA PIKA!! ALE ANTAGONISTY TAK MI W GŁOWIE MIESZAJĄ, IŻ LESZEK I PIK JAWIĄ MI SIĘ, JAKO JEDEN STWÓR...
~ 14-01-2013 19:17
Nie ma jednoznacznych dowodów, aby oskarżać Tadeusza Stecia. Wszystko to pomówienia. Można łatwo pomówieniami kogoś zniszczyć. Oskarżyć kogoś o kradzież pieniędzy. Zostałem oskarżony o kradzież wypłaty koledze. Pieniądze znalazła żona w pudełku zapałek w domu. On nawet mnie nie przeprosił. Tak samo jest z Tadeuszem Steciem, nikt za te pomówienia go nie przeprosi ,bo ludzie są świnie. Fakt jest faktem ,że najwięcej zrobił dla turystyki naszego regionu. Pomówienia o łamanie prawa przez Pika i Leszka na forum. Tymczasem robią najwięcej dla turystyki w Jeleniej Górze. Wspomagają i doceniają ich Czesi. Budują już swoją gondolę na Śnieżkę. Tadeusz Steć był pomysłodawcą budowy dwóch wyciągów na Kopę i Szrenicę. Myślę,jeżeli tacy ludzie jak Pik i Leszek wzięli by rozwój t
~ 14-01-2013 19:26
Myślę,jeżeli tacy ludzie jak Pik i Leszek wzięli by rozwój turystyki w swoje ręce byłaby praca dla wszystkich i nie mówiono by o kryzysie. Bo w Czechach kryzysu nie ma. Turystyka to praca dla budowlańców,młodzieży i wszystkich. Tymczasem Zawiła mówi o rozwoju Jagniątkowa. Miejscowość po dwóch latach zionie pustkami ,a Zawiła mówi to samo po prostu dalej nas wodzi za nos .Przetnijmy wreszcie mu pępowinę i niech da nam spokój. Odsunięto od Jagniątkowa Pika i Leszka i dobrze bo poznali nowych przyjaciół w Czechach i na Odrodzeniu.
~ 14-01-2013 19:42
Ad.~Brakuje. Był agentem SB? Jakbyś wlazł w dokumentację z tamtych lat natrafiłbyś na wiele znakomitości /dzisiaj również w PiS-partii lub "Solidarności"/, którzy po uszy umoczeni byli w działalność agenturalną. Taka była rzeczywistość /urok?/PRL-u. Istotne, że nie doczekał i nie zbrukał się współczesną sprawą o kryptonimie "Mengele", którą - wg mnie - nadzorował agent o ksywie "Beria". DOLNOŚLĄZAK.
~Leszek Z 14-01-2013 19:46
Z czasem sam stał się elementem krajobrazu, a nawet symbolem Karkonoszy. https://www.facebook.com/photo.php?fbid=467034116694883&set=a.118054161592882.17042.100001648973397&type=1&theater
~Nic dziwnego 14-01-2013 20:26
Znakomitości ze stemplem SB robią dzisiaj karierę. Takie są skutki "grubej kreski". Akta Stecia można znaleźć w IPN pod sygnaturą 0014/2012. Współczuję Ci, Biedaku z 19:42, konieczności tropienia PiSu i Solidarności. Czyżby nieczyste sumienie?
~Januszz 14-01-2013 20:29
Artykuł ciekawy, tylko dlaczego nie ma podanych źródeł? Bo jakoś nie wierzę, żeby Pik napisał go z pamięci, zważywszy na ogrom błędów, jakie popełnia we wszystkich swoich publikacjach. Tutaj, dziwny trafem, błędów brak, co oznacza, że pisał go w rzeczywistości ktoś mądrzejszy. Panie Pik, fajnie, że pan publikuje artykuły, ale na coś takiego jest tylko jedno określenie - PLAGIAT! Jeśli pierwszy raz słyszy pan to słowo, to wyjaśnię, że jest to to samo, co kradzież, tylko w sferze dóbr intelektualnych.
CН.W.D.P. 14-01-2013 20:51
JEDEN ANTAGONISTA ZDOŁAŁ JUŻ ROZMASOWAĆ PALUSZKI ZGRABIAŁE PO PIERWSZYM SZOKU... DZIADYGA NIE MA DOWODÓW, IŻ PAN PIK COŚ KOMUŚ UKRADŁ, ALE BEZ PROBLEMU NAZYWA GO ZŁODZIEJEM... CO ZA PALANTINO Z TEGO JANUSZZINO!! ZNA KTOŚ TE COŚ??
~Leszek Z 14-01-2013 20:54
W dniu 16.1.2013 Horská služba i GOPR przypominają smutną rocznicę akcji członków Horské služby Jan Messner i Štefan Spusta, którzy zginęli 16 stycznia 1975 podczas ratowania człowieka, który spadł podczas zejścia ze szczytu Śnieżki. Ich próby szybkiego dojścia północnym trawersem zbocza do człowieka, który znalazł się na skalistej półce, zakończyła się śmiertelnym upadkiem do Kotła Łomniczki. 16.1.2013 mija 38 rocznica tego wydarzenia. Cześć ich pamięci!
~ 14-01-2013 20:56
Ad.~Nic dziwnego. IPN wykonało gigantyczną pracę, porządkując wiele teczek. Nie tylko na mnie - nie robi to już żadnego wrażenia. PiSu wraz z przystawką tropić nie zamierzam. "Koń jaki jest każdy widzi". Chwała PIS-partii za to, że sprzeciwiła się nazwaniu obskurnego zaułka J.G. imieniem wielkiego jeleniogórzanina. DOLNOŚLĄZAK.
~ 14-01-2013 21:08
Ad.~ Leszek Z. Oczywiście - cześć ich pamięci! Ale coś Ci się popieprzyło. Gaworzymy na inny temat. Czyżbyś nie zajarzył? Nie będę zaskoczony jak zaczniesz dyskurs na temat ścieżek rowerowych, wszak 15 Grudnia już minął. DOLNOŚLĄZAK.
~gość II 14-01-2013 21:31
Zawiła musi odejść.
~do CН.W.D.P. 14-01-2013 21:36
Dowody są widoczne jak na dłoni, sam byś je widział gdybyś potrafił czytać ze zrozumieniem. Przecież w artykule jest podanych mnóstwo dat, nazw i innych danych. Autor musiał korzystać z jakichś źródeł, z pamieci przecież tego wszystkiego nie wymienił. Nazywasz innych palantami a sam pokazałeś że kimś takim jesteś. Ale czy można od kogos takiego jak ty wymagać wyższego poziomu dyskusji? Pytanie retoryczne.
~benek 14-01-2013 22:40
cha cha cha to trzeba być totalnym nieukiem żeby tekst zrzynać z wikipedii. jak już zrzynać to mógł się wysilić na jakieś bardziej profesjonalne źródło. najpierw łamał przepisy w kpn teraz kradnie cudzą własność intelektualną.
~ulu 15-01-2013 2:18
Szanować można i należy odmienne orientacje religijne, seksualne, itp. Ale robienie "guru" z pedofila to mocne przegięcie ! Bo owszem - niezwykły znawca gór, świetny przewodnik, itp był mocno skrzywiony seksualnie (kontakty z nieletnimi). Wybielanie całości postaci to totalna obłuda. Szanujmy dokonania, ale sorry ! rycerzem w złotej zbroi na białym koniu to On nie był... Po co tworzyć zakłamane historie ! Po to by w otoczce zapomnienia prawdy za kilka lat został bohaterem Karkonoszy, lub honorowym obywatelem Jeleniej Góry ?.... Szacunek z jedno, ale i wzgarda moralna.
~ 15-01-2013 3:26
Tekst został zerżnięty z Wikipedii. Niemal słowo w słowo. Razem z błędami. Panie Pik, wstyd !!! Czy tak wyglądają również pozostałe pańskie "publikacje" którymi chwalisz się przy każdej możliwej okazji?
~ 15-01-2013 9:39
Zawsze narzekam na anonimowosc komentatorow, ale tutaj widze rowniez zalety- dobrze, ze jest taka mozliwosc, anonimowego napisania o tym "swietej pamieci panu". Jesli byl faktycznie ..., to niezle, ze tu o tym wspomnieliscie.
~ 15-01-2013 10:37
Ad.~ulu. Ogółowi znane są przywary T.S., a w szczególności dowcipy i poglądy o kobietach. Nie ma natomiast żadnych udokumentowanych faktów na to, że facet był pedofilem. Jakie masz dowody, że "czerwone służby go chroniły"? Oskarżasz człowieka, który nie ma żadnych możliwości się obronić. To podłe! Po co tworzysz zakłamane historie? Na użytek jakiego ugrupowania politycznego to czynisz? Nie zasługujesz nawet na wzgardę moralną. Ja w Twoim kierunku - całkiem po ludzku - merde alors! Steć nie potrzebuje mieć monumentu. Jego dzieło jest ponadczasowe i niezniszczalne. To, jak zostanie /i czy zostanie?/ uhonorowany pozostawiam ludziom gór a nie politykom zakłamanego ugrupowania. DOLNOŚLĄZAK.
~ 15-01-2013 11:02
Drogi Dolnoslazaku- moze ktos z dzis doroslych juz panow, ktorzy wtedy odwiedzali tago pana sie tutaj odezwie? Byl o tym wpis, ale go wcielo.....
~a może 15-01-2013 11:17
pisowskie paranoiki zburza pomnik Piłsudskiego w Warszawie ,bo tez był agentem.?
~ 15-01-2013 12:35
Ad.~ z 11:02. Tylko na podstawie prawomocnego wyroku sądu można konkretnej osobie przypisać określone przestępstwo. Wobec niego nie toczyło się nigdy żadne postępowanie przed organami ścigania. Taki wyrok nigdy - za jego życia oraz po jego tragicznej śmierci - nie zapadł. Wpisy, komentarze różnych nawiedzonych nie są warte funta kłaków. Nie wykluczam, że dzisiaj - po latach - zgłosi się cała męska populacja PIS-partii aby poświadczyć jakie to im kuku wyrządził Steć w okresie gdy byli gówniarzami. DOLNOŚLĄZAK
~ 15-01-2013 12:50
Zgadza sie, panie Dolnoslazak.Nie bylo wyrokow. Ale dlaczego w 100% pan twierdzi, ze to niemozliwe?Prosze o dowody na niewinnosc. Nie ma dowodu na wine= nie ma dowodow na niewinnosc.PS i.
~xxx 15-01-2013 13:10
Zapraszanie małoletnich w określonym celu jest faktem szczególnie nagannym. Budzilo to krytyczną ocenę także wśród osób o tej samej orientacji seksualnej. Por. wspomnienia Iwaszkiewicza.
~ 15-01-2013 14:40
Ad.~12:50. Ależ ja w 100% nie twierdzę, że to niemożliwe. Pomówić lub posądzić kogoś o coś a dowieść tego, to dwa różne zagadnienia. Pomówienie jest szczególnie podłe wobec zmarłych, którzy obronić się już nie mogą. Oskarżyciel winien dysponować dowodami, którymi - na żądanie sądu - jest w stanie wykazać słuszność swojego stwierdzenia. Rodzina zmarłego ma prawo wnieść akt oskarżenia przeciwko osobie uwłaczającej czci i godności zmarłego. Pomówiony nie musi dostarczać dowodów swojej niewinności. Oskarżyciel ma obowiązek dowieść winę. Czytając Twój post, stwierdziłem że jesteś imbecylem. Niestety dysponuje tylko jednym na to dowodem. I świadom jestem tego, że jest on niewystarczający. DOLNOŚLĄZAK.
~No, NO?? 15-01-2013 15:19
Misja Jaroszewicza Pod koniec lat 70. XX wieku na ślad radomierzyckiego archiwum trafił Jerzy Rostkowski, pisarz i dokumentalista. Spotkał się wtedy ze znanym sudeckim przewodnikiem Tadeuszem Steciem. A po jego śmierci rozmawiał jeszcze z przyjaciółmi Stecia - Henrykiem Piecuchem i Andrzejem Nowickim. Steć, współpracownik służb wywiadowczych, ujawnił, że w 1945 r. odwiedził Radomierzyce w poszukiwaniu zdeponowanych tam dokumentów. Pałac, nietknięty podczas wojny, został opuszczony przez mieszkańców. Pozostali natomiast okoliczni autochtoni, którzy wspominali, że przez ostatnie miesiące w majątku mieszkali również jacyś obcokrajowcy, prawdopodobnie Francuzi. Widzieli także polskich żołnierzy, którzy przyjechali na wyspę. --Może by zastanowić się nad realizacja???!!!!
~Historia?! 15-01-2013 15:21
Tymi ludźmi kierował Piotr Jaroszewicz, wówczas pułkownik LWP. To do Jaroszewicza trafiła informacja o ukryciu przez Niemców ważnych dokumentów w pałacu nad brzegiem Nysy. Jaroszewicz chciał, by nie była to oficjalna akcja wojskowa, lecz prywatne przedsięwzięcie, które pozwoliłoby mu się zorientować, co kryło się w Radomierzycach. Zabrał tylko zaufanych ludzi. Z Jaroszewiczem byli m.in. Tadeusz Steć i ppłk Jerzy Fonkowicz, Do lat 90. ubiegłego wieku dożyły trzy osoby przeglądające w czerwcu 1945 r. radomierzyckie archiwum: Piotr Jaroszewicz, Tadeusz Steć i Jerzy Fonkowicz. Wiadomo, że przez lata te trzy osoby utrzymywały z sobą kontakt. Wszystkie trzy zostały zamordowane przez nieznanych sprawców; ofiary torturowano przed śmiercią. Piotra Jaroszewicza i jego żonę zabito w nocy z 31 sierp
~ 15-01-2013 15:23
Panie Dolnoslazak- czy ten pan, ktorego Pan tu tak bronisz mial zone i dzieci? tak pytam z ciekawosci....
~ 15-01-2013 15:42
Steć współpracował z Jaroszewiczem - ten komunistyczny premier był całym sobą oddany Moskwie/ jak Jaruzelski/, więc sprawdzić należy dokładnie , jaka to druga osobowość STECIA sprytnie maskowana , jakie zadanie dostał Steć do realizacji? czego Steć pilnował w górach???.Czemu Stecia nie było pod lawiną w Białym Jarze w 1968r. gdzie zgineli tylo AGENCI WYWIADÓW - RADZIECCY, NIEMIECCY-NRD i Polski / którzy nie byli prawdziwymi turystami a przyświecał im inny cel pobytu w górach,/ jeżeli już do tego dochodzi to proponuję by wszystkimi komuchami zapchać - nazwać ulice w tym mieście-OD WYZWOLENIA, ZAWSZE BYŁA TO CZERWONA DOLINA .
~ 15-01-2013 16:22
Można wpisać w kompa '' ZABÓJCZE ARCHIWUM ' , LEBEZBORN, Co też niemcy pozostawili w podziemiach Lubiąża , Riese i nnych części Sudetów między innymi pod Śnieżką By tego nie ujawnić społeczeństwu musiała zdarzyć się lawina!!!!! .Jakie to kukułcze jajo pozostawili Niemcy ???!!!! O tym wiedzą pseudo mocarstwa .Co mają z tym wspólnego koncerny farmaceutyczne , elektroniczne , narzędziowe, z Niemiec, co Amerykanie zabrali z Izerów.Jaka to niespodzianka jest w górach ??!! należy trochę poszperać w internecie, to wychodzi oblicze/ udokumentowane/ ludzi pseudo zasłużonych o nieskazitelnej przeszłości. A tak niewinnie zaczęło się od STECIA. Proszę posłuchać wywiadów eksploratora -DARIUSZ KWIECIEŃ
~ 15-01-2013 16:30
Tak profilaktycznie, ponieważ grasuje notoryczny samobójca !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! : świadczam że nic mi nie dolega, jestem zdrów na ciele i umyśle !!!!!!Mam plany na dalsze życie jak by co .
CН.W.D.P. 15-01-2013 16:59
Niggers, Vikusia CIĘ WZYWA!! OPOWIEDZ JEJ, JAK TO PAN TADZIO DAWAŁ CI ZAROBIĆ...
CН.W.D.P. 15-01-2013 17:09
PANIE DOLNOŚLĄZAK, JAK ZAWSZE DARŁEM Z PANA ŁACHA W KUŁAK, TAK TERAZ TĘ, NIECO ZASMARKANĄ, DŁOŃ WYCIĄGAM W PAŃSKIM KIERUNKU, PRAGNĄĆ UŚCISNĄĆ PAŃSKĄ...
CН.W.D.P. 15-01-2013 19:07
PANIE DOLNYŚLĄZAK, WEDLE ŻYCZENIA... CZYLI NIE MAM SZANS DOŚWIADCZYĆ HONORU UŚCIŚNIĘCIA PAŃSKIEJ DŁONI??
~do chwdp 15-01-2013 20:25
Dyskusja na wysokim poziomie i pschnąca inteligentnymi, oraz zanającymi temat ludzmi.., tylko Ty jakoś nie sprostałeś wyzwaniu. Te Twoje wpisy dobitnie ukazały, że jednak marny z Ciebie "zawodnik" Jesteś jak muchomor wśród prawdziwków... i tego już nic nie zmieni.
~ 15-01-2013 22:17
Ad.~z 15:23. Zaspokajam Twoja ciekawość. Ten pan, którego wcale nie bronię, nie miał żony i dzieci. Wielebny Rydzyk oraz Jarosław z PiS-partii też nie ma żony i dzieci . DOLNOŚLĄZAK
~ 15-01-2013 22:38
Ad.~IP. 82.139. Info ciekawe, aczkolwiek trochę ubarwione. Tworzenie współczesnej geschichte na kanwie wydarzeń częściowo autentycznych - to doskonały scenariusz dla filmu w konwencji reality-show, bardziej scice fiction. Z tymi rewelacjami zwróć się do historyka-dokumentalisty Wołoszańskiego. On, posiłkując się zasadami Biblii oraz wiedzą historyczną oddzieli ziarno od plew. Gwarantuję, że Jaroszewicza i Stecia - aby przemówili i dali świadectwo prawdzie - nie wskrzesi. Tak przynajmniej twierdzą moi niemieccy znajomi, którym te zdarzenia nie są obce. DOLNOŚLĄZAK
~pedofilia? 16-01-2013 10:48
Ze nie mial ani zony, ani dzieci to w obliczu "pewnych zarzutow" bardzo niekorzystnie. W tamtych czasach kazdy "normalny" facet mial rodzine. To tyle......
CН.W.D.P. 16-01-2013 12:19
van den Bergowa, WEŹ JUŻ PRZESTAŃ SIĘ BŁAŹNIĆ!! ZARZUCONO CI IMBECYLIZM - PODAJ DOWODY NIEWINNOŚCI...
CН.W.D.P. 16-01-2013 12:29
imbecylizm med. średnie upośledzenie umysłowe, pomiędzy słabszym debilizmem a silniejszym idiotyzmem.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group