Pięćdziesięciosześcioletni bezdomny, pochodzący z Kostrzyna, pił wczoraj denaturat z kolegą, z którym zajmował opuszczony budynek przy ulicy Granicznej. Gdy kolega obudził się rano, poszedł „w miasto”. Mężczyzna spał nadal. Gdy kolega wrócił po południu ten już nie żył. Policja sprawdza okoliczności, czy mężczyzna zmarł bez udziału osób trzecich oraz jakie mogą być prawdopodobne przyczyny.
Drugiego mężczyznę znaleziono w tzw. Dolinie Czerwonki. Zmarł najprawdopodobniej z wyziębienia, bo nie ma śladu osób trzecich. Miał około 40 lat i policja ustala jego tożsamość, gdyż zmarły nie miał przy sobie żadnych dokumentów.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.