Wszystkie koleje i wyciągi są poddawane okresowym obowiązkowym przeglądom — wyjaśnia Robert Mazurkiewicz, kierownik techniczny stacji. Ale tym razem część naszych urządzeń musi przejść tzw. przegląd specjalny. Musimy rozebrać i prześwietlić w zasadzie każdy element w obu sekcjach kolei na Szrenicę oraz wyciągów narciarskich na Hali Szrenickiej.
Zbadają czy są mikrouszkodzenia
Specjaliści z krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej będą badali, pod kątem niewidocznych gołym okiem mikrouszkodzeń m.in.: liny, sworznie, wszystkie części spawane i skręcane, konstrukcje krzesełek, koła napędowe i wiele innych elementów. Obowiązek drobiazgowych kontroli urządzeń co pięć lat nakładają na stacje narciarskie polskie przepisy.












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.