Sobota, 5 grudnia
Imieniny: Krystyny, Sabiny
Czytających: 6122
Zalogowanych: 6
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Dwa lata więzienia za próbę zabójstwa

Wiadomości: Jelenia Góra
Sobota, 4 czerwca 2016, 7:53
Aktualizacja: Niedziela, 5 czerwca 2016, 12:37
Autor: Angelika Grzywacz–Dudek
Fot. Angelika Grzywacz–Dudek
Taki wyrok usłyszała w piątek (3.06) Barbara Cz. z Jeleniej Góry, która próbowała zabić nożem swojego konkubenta, bo przyznał się jej do zdrady, a później oglądał filmy erotyczne w internecie. Do zdarzenia doszło w listopadzie minionego roku przy ul. Słowackiego. Sąd zmienił kwalifikację czynu i skazał ją nie za usiłowanie zabójstwa, a za uszkodzenie ciała mężczyzny. Wyrok nie jest prawomocny.

Jak wyjaśniał sędzia Daniel Strzelecki podczas ogłaszania wyroku, sąd skorzystał z instytucji przewidzianej w kodeksie karnym „czynnego żalu” i zmienił kwalifikację czynu z usiłowania zabójstwa na artykuł 157 KK czyli „naruszenie czynności narządów ciała lub rozstrój zdrowia”. Sędzia argumentował, że kobieta tuż po zdarzeniu nakazała swojemu synowi wezwanie pomocy do poszkodowanego.

- Oskarżona została zatem skazana za to co realnie zaistniało, czyli spowodowanie obrażeń ciała powyżej dni siedmiu – wyjaśniał po ogłoszeniu wyroku rzecznik jeleniogórskiego Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze Andrzej Wieja. – Taki czyn zagrożony jest karą od trzech miesięcy do lat pięciu, stąd kara dwóch lat pozbawienia wolności jest karą w średnich granicach zagrożenia - dodał sędzia Andrzej Wieja.

Sędzia Daniel Strzelecki argumentował, że wyrok nie mógł być niższy, bo kobieta zadała cztery ciosy nożem z dużą siłą, w tym aż trzy w okolice klatki piersiowej, szyi i pachy czyli miejsc gdzie przebiegają żyły i są ważne dla życia narządy. Do tego mimo że leczyła się z nałogu, cały czas sięgała po alkohol.

- W tym przypadku tylko splot różnych szczęśliwych okoliczności nie doprowadził do tragicznych skutków zadanych ciosów czyli do śmierci mężczyzny – dodał sędzia Daniel Strzelecki.

Prokuratura żądała dla oskarżonej 10 lat więzienia, ale nie wiadomo czy będzie odwoływać się od decyzji sądu, bo obecna na sali prokurator Magdalena Kolasińska nie chciała komentować sprawy. Na ogłoszeniu wyroku nie było natomiast ani obrońcy, ani samej oskarżonej.

Jak już pisaliśmy, 62-letnia emerytka mieszkała z 32-letnim konkubentem i swoim synem. Para była ze sobą 2,5 roku i była dość zgodna, aż do 22 listopada 2015 roku, kiedy między partnerami doszło do awantury. Konkubent przyznał się jej bowiem, że ją zdradza. Wtedy kobieta sięgnęła po nóż. Po zadaniu ciosów konkubentowi Barbara Cz. zawołała syna przebywającego w drugim pokoju i kazała mu wezwać karetkę. Po przyjeździe na miejsce policji, 62-latka przyznała się do zadania ciosów, ale przekonywała, że nic nie pamięta, bo piła alkohol. Badanie wykazało u niej 1,8 promila.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (13) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group