Sobota, 17 kwietnia
Imieniny: Rudolfa, Roberta
Czytających: 2171
Zalogowanych: 1
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Region Jeleniogórski: Drogowy horror na przystanku

Poniedziałek, 26 maja 2008, 21:21
Aktualizacja: Wtorek, 27 maja 2008, 8:07
Autor: Mar
Region Jeleniogórski: Drogowy horror na przystanku
Fot. Mar
Kilku nastolatków czekających na autobus w Komarnie obok krzyża, z przerażeniem patrzyło, jak pędzi na nich peugeot, nad którym kierowca stracił panowanie z powodu nadmiernej szybkości, oraz – jak się później okazało – alkoholu, który wcześniej pił.

– Wyszedłem na podwórko zawołać syna, który z kolegami stał obok przystanku – mówi świadek zdarzenia. – Nagle usłyszałem huk i zobaczyłem auto, które koziołkuje w powietrzu i leci w kierunku dzieci. Na szczęście uderzył w granitowy słupek a potem w krawędź wjazdu do sąsiada. Gdyby nie to, wpadłby w przystanek.

Młodzi świadkowie wypadku długo nie mogli dojść do siebie – Wypadł zza zakrętu jak szalony – mówili jeden przez drugiego – toyota która jechała z góry uciekła przed nim na pobocze. A ten pojechał po łukiem wpadł na garb, który od lat jest na środku jezdni zaczął się obracać i uderzył bokiem w słupek. Odbił się od brzegu strumienia i padł ma wjazd na podwórko.

Kierowca wysiadł o własnych siłach i usiłował zbiec, chociaż był zatrzymywany przez zbiegających się mieszkańców. Mówił że nic mu się nie stało, jednak kość wystająca z podudzia wskazywała na co innego.

Nie dziwi chęć ucieczki, skoro badanie alkomatem wskazała że miał w wydychanym powietrzu jeden promil alkoholu. Pasażer tkwił uwięziony w aucie z którego wyciekała benzyna. Uwolnił go dopiero ojciec jednego z chłopców, świadków wypadku.

Przyczyny i okoliczności zdarzenia bada policja. Kierowcy grozi kara więzienia.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (92) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group