Niedziela, 14 czerwca
11°C Jelenia Góra
reklamy

Drogie moczenie kija

Audio

Czytaj na głos

Autor: TEJO 2 min czytania

Karpie, amury i pstrągi – na takie zdobycze mogą liczyć w tym roku wędkarze, którzy za przyjemność łowienia ryb w stawach i rzekach – często na brudnych brzegach – płacą niemało.

reklamy
reklamy

Trwa wiosenne zarybianie rzek narybkiem pstrąga potokowego – mówi Józef Goszczycki, dyrektor Biura Zarządu Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Jeleniej Górze. – Popularne dla muszkarzy i spinningistów ryby trafią niebawem do wód Bobru w rejonie Jeleniej Góry. Na razie wpuszczane są w okolicach Kamiennej Góry i Bolesławca. Trafiają także do Kwisy w okolicach Lubania.

Na co mogą liczyć wędkarze, którzy łowią na jeleniogórskich i okolicznych stawach i zbiornikach? – Spore zarybienia nastąpiły jesienią. Wówczas wpuściliśmy do akwenów około dwa i pół tony ryb – mówi J. Goszczycki. Najwięcej do jezior zaporowych oraz większych żwirowni i glinianek: w Wojanowie i popularnego „Balatonu” w Staniszowie. Ryby trafiły także do mniejszych stawów, w tym cieplickiego kompleksu na Ptaszynie. Głównie karpie, ale także i płocie, liny, karasie oraz amury.

Mimo budzącej się wiosny wędkujący nie są na razie zadowoleni z połowów. Choć stosowane są różnorodne przynęty, ryby nie biorą. – Sama drobnica i to rzadko – mówi pan Jerzy, którego spotkaliśmy na stawach ptaszyńskich. Pan Jerzy nastawia się na wieczorne połowy karpi, ale – jak mówi – jest jeszcze za wcześniej.

Za przyjemność wędkowania muszą jednak zapłacić i to niemało: włącznie z wpisowym i składką członkowską oraz opłatą okręgową to 163 złote (bez ulg, które przysługują emerytom i młodzieży). Do tego cały, dość skomplikowany system dopłat za wędkowanie w różnych rodzajach wód.
– Nie ukrywam, że gdyby nie pasja, nie płaciłbym tyle. Na pewno za te pieniądze nie nałowię ryb przez cały sezon. Ale przecież nie wszystko musimy przeliczać na złotówki – opowiada Marek Gregorczyk, jeden z wędkujących.

Wędkarze narzekają też na zanieczyszczone brzegi akwenów, na których lowią ryby. Często sami są winni bałaganowi, bo pozostawiają po sobie śmieci. Jednak nie zawsze. – Cały brzeg zaścielony jest foliowymi workami z okolicznych śmietników i widać dzikie wysypisko odpadków – mówią wędkujący w stawie przy ulicy Mickiewicza. Okoliczny skwer niedawno został posprzątany przez służby Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej, ale brzegi akwenu – już nie. – Teren jest dzierżawiony przez Polski Związek Wędkarski – usłyszeliśmy.

Fatalna sytuacja jest także nad brzegami jeziora Pilchowickiego, gdzie piętrzą się śmieci z wysypiska w Siedlęcinie. Bardzo brudno jest także na staniszowskim Balatonie.

reklamy

Ogłoszenia

Zobacz więcej ogłoszeń Więcej
Mieszkanie biuro-Plac Wyszyńskiego Do wynajęcia mieszkanie ( w systemie okazjonalnym)przy PL.Wyszynskiego ,70 m ,II piętro,3 pokoje,winda,możliwość wynajęcia miejsca garażowego w parki… Programista/Programistka Dołącz do WINS i twórz z nami oprogramowanie SaaS, które realnie zmienia sposób pracy tysięcy przedsiębiorców i biur rachunkowych w Polsce. To w pełn… Tester/Testerka oprogramowania Pasjonują Cię nowe technologie i chcesz realnie wpływać na jakość wewnętrznych produktów? Zapraszamy do naszego zespołu! Oferujemy wysokie zarobki o… Kosmetyczka/Kosmetolog Do naszego nowoczesnego i dynamicznie rozwijającego się salonu kosmetycznego poszukujemy osoby z pasją do pielęgnacji skóry, estetyki oraz pracy z kl… Firma Dekarska DACHY Firma z wieloletnim doświadczeniem wykona wszelkiego rodzaju usługi dekarskie Dachówka blachodachówka Gont Papa Rynny Obróbki - drobne naprawy … Operator maszyn produkcyjnych oraz pakowacz gotowego produktu - produkcja tulei papierowych Firma Corful zatrudni do pracy na stanowisku: operator maszyn produkcyjnych oraz pakowacz gotowego produktu - produkcja tulei papierowych. Praca w…

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

reklamy
TikTokowa Jelonka