• Czwartek, 19 września 2019
  • Godz. 6:03
  • Imieniny: Konstancji, Januarego, Teodora
  • Czytających: 1805
  • Zalogowanych: 0
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Drogie moczenie kija

Wiadomości: Jelenia Góra
Piątek, 6 kwietnia 2007, 0:00
Aktualizacja: Piątek, 6 kwietnia 2007, 12:08
Autor: TEJO
Fot. Dudyński
Karpie, amury i pstrągi – na takie zdobycze mogą liczyć w tym roku wędkarze, którzy za przyjemność łowienia ryb w stawach i rzekach – często na brudnych brzegach – płacą niemało.

Trwa wiosenne zarybianie rzek narybkiem pstrąga potokowego – mówi Józef Goszczycki, dyrektor Biura Zarządu Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Jeleniej Górze. – Popularne dla muszkarzy i spinningistów ryby trafią niebawem do wód Bobru w rejonie Jeleniej Góry. Na razie wpuszczane są w okolicach Kamiennej Góry i Bolesławca. Trafiają także do Kwisy w okolicach Lubania.

Na co mogą liczyć wędkarze, którzy łowią na jeleniogórskich i okolicznych stawach i zbiornikach? – Spore zarybienia nastąpiły jesienią. Wówczas wpuściliśmy do akwenów około dwa i pół tony ryb – mówi J. Goszczycki. Najwięcej do jezior zaporowych oraz większych żwirowni i glinianek: w Wojanowie i popularnego „Balatonu” w Staniszowie. Ryby trafiły także do mniejszych stawów, w tym cieplickiego kompleksu na Ptaszynie. Głównie karpie, ale także i płocie, liny, karasie oraz amury.

Mimo budzącej się wiosny wędkujący nie są na razie zadowoleni z połowów. Choć stosowane są różnorodne przynęty, ryby nie biorą. – Sama drobnica i to rzadko – mówi pan Jerzy, którego spotkaliśmy na stawach ptaszyńskich. Pan Jerzy nastawia się na wieczorne połowy karpi, ale – jak mówi – jest jeszcze za wcześniej.

Za przyjemność wędkowania muszą jednak zapłacić i to niemało: włącznie z wpisowym i składką członkowską oraz opłatą okręgową to 163 złote (bez ulg, które przysługują emerytom i młodzieży). Do tego cały, dość skomplikowany system dopłat za wędkowanie w różnych rodzajach wód.
– Nie ukrywam, że gdyby nie pasja, nie płaciłbym tyle. Na pewno za te pieniądze nie nałowię ryb przez cały sezon. Ale przecież nie wszystko musimy przeliczać na złotówki – opowiada Marek Gregorczyk, jeden z wędkujących.

Wędkarze narzekają też na zanieczyszczone brzegi akwenów, na których lowią ryby. Często sami są winni bałaganowi, bo pozostawiają po sobie śmieci. Jednak nie zawsze. – Cały brzeg zaścielony jest foliowymi workami z okolicznych śmietników i widać dzikie wysypisko odpadków – mówią wędkujący w stawie przy ulicy Mickiewicza. Okoliczny skwer niedawno został posprzątany przez służby Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej, ale brzegi akwenu – już nie. – Teren jest dzierżawiony przez Polski Związek Wędkarski – usłyszeliśmy.

Fatalna sytuacja jest także nad brzegami jeziora Pilchowickiego, gdzie piętrzą się śmieci z wysypiska w Siedlęcinie. Bardzo brudno jest także na staniszowskim Balatonie.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (10) Dodaj komentarz

~xxxx 6-04-2007 12:06
Staw przedstawiony na w/w zdjęciach jest własnością Związku Wędkarskiego " Fampa " w parku Norweskim w Cieplicach. Jest czysty i zadbany przez miejscowych wedkarzy. .. Chwała im za to ...
~miejscowa 6-04-2007 12:43
Zbliża się "WIOSNA CIEPLICKA" W parku bedą się odbywały imprezy: kulturalne,różnego rodzaju zespoły... już sie nie mogę doczekać...
~Wędkarz 6-04-2007 12:59
Dziwna sprawa z tymi zarybieniami - wędkuję od lat,od lat zarybiają a ryby jak nie ma tak nie ma - natomiast składki za kartę co roku wyższe - drodzy Panowie tak nic nie osiągniemy.... Pozdrawiam najdroższy związek wędkarski we współczesnej europie - mam nadzieję że doczekam czasów kiedy znajdzie się i tu dobry gospodarz.
~seee 6-04-2007 15:30
" Nie ukrywam, że gdyby nie pasja, nie płaciłbym tyle. Na pewno za te pieniądze nie nałowię ryb przez cały sezon" , przecież nie o to chodzi żeby nałowić tyle ryb i żeby się składka zwróciła tylko żeby miło spędzić czas i się zrelaksować , " Wędkarze narzekają też na zanieczyszczone brzegi akwenów, na których lowią ryby. " . A kto zaśmieca brzegi jeżeli nie sami wędkarze !!!! ale łatwiej narzekać i biadolić .
~liberalny 6-04-2007 15:37
Staw widoczny na zdjeciach jak pisal xxxx jest ulokownu na osiedlu XX-Lecia i jest czysty i zadbany i tak naprawde jesli ktos tam brudzi to przechodnie/turysci/goscie knajpy przy stawie.
~badyl 17 6-04-2007 22:07
163 zł na cały rok to zaledwie 13,58 zł na miesiąc. A więc 2 kg płotki w TESCO. Dobry wędkarz te 2 kg łowi w ciągu 1 no może 2 godzin. "Mięsiarze" nie narzekajcie że drogo. Prawdziwy wędkarz wędkuje dla przyjemności obcowania z przyrodą i dla wypoczynku - nie ważne są dla niego złowione ryby bo je wypuszcza i oby takich wędkarzy było coraz więcej. Jest to hobby a nie "dorabianie do emeryturki". Fakt, że brzegi są zaśmiecone i tpo zarówno przez dzikie wysypiska jak i przez takich właśnie pseudowędkarzy, którzy przeliczaja wydane złotówki na złowione ryby.
~Henio 6-04-2007 22:56
Zarybianie zarybianiem, ale już godzinę po zarybieniu złażą się okoliczni mięsarze i łowią co popadnie, a potem karmią tm koty lub wyrzucają na śmietnik. Dajcie rybom pomieszkać i podrosnąć!
~Zibi 6-04-2007 23:34
Do Badyl 17 Masz słuszną racje chłopie!!!
~okonek 7-04-2007 11:35
Normalni działacze zarybiają w okresie ochronnym, a "nasi" w roku ubiegłym wpuścili pstrągi do Bobru, w okolicy mostu kolejowego na Zabobrzu, w MAJU!!!!!!!, a "wędkarze" w ciagu kilku dni wyłapali (na robaki) - wszystkie ogłupiałe pstrągi.
~badyl 9-04-2007 19:14
do okonek. Normalni działacze to także wędkarze, ale tacy, którym zależy aby w naszych wodach pływały ryby i podobnie jak myśliwi prowadzą racjonalną gospodarkę rybacką. Prowadzi się wiosenne i jesienne zarybianie i wcale nie musi się odbywać w okresie ochronnym tylko prowadzone jest wtedy, kiedy warunki pozwolą na przeprowadzenie odłowów i przerzut ryby. Jeżeli chcesz wiedzieć to Bóbr jest wodą górską i łowienie na robaka na tym odcinku to zwykłe kłusownictwo.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group