Remont byłej Drogi Wojewódzkiej 366 w powiecie karkonoskim od kilku tygodni stoi w miejscu.
Mimo podpisanej w grudniu umowy na ponad 52 miliony złotych, wykonawca nie prowadzi prac i kwestionuje dokumentację.
Droga stała się uciążliwa i niebezpieczna, a ruch odbywa się wahadłowo, by uniknąć paraliżu komunikacyjnego.
Starosta karkonoski przeprosił mieszkańców i turystów za utrudnienia, podkreślił, że nie ugnie się pod presją wykonawcy i złożył zawiadomienie do prokuratury, aby sprawa została wyjaśniona.
„Nie ulegnę szantażom i manipulacjom. Chodzi tu o pieniądze publiczne i bezpieczeństwo mieszkańców” – powiedział starosta.