Piątek, 3 grudnia
Imieniny: Franciszka, Ksawerego
Czytających: 4508
Zalogowanych: 7
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Derby na Złotniczej przeszły do historii

Środa, 28 sierpnia 2013, 21:21
Aktualizacja: Czwartek, 29 sierpnia 2013, 15:58
Autor: Przemo
Jelenia Góra: Derby na Złotniczej przeszły do historii
Fot. Tomasz Raczyński
Fenomenalna atmosfera towarzyszyła zmaganiom czwartoligowych Karkonoszy Jelenia Góra i Olimpii Kowary. Mecz rozgrywany w drugiej połowie w blasku jupiterów zakończył się remisem 1:1.

Przygotowania do meczu trwały od kilku dni, "wygolono" chaszcze z nieczynnej części trybun, skoszono murawę, wymalowano linie na boisku, a piłkarze i kibice obu drużyn odliczali godziny do powrotu rozgrywek ligowych na Złotniczą. Wielu niedowierzało, że na rozgrywki "czwartoligowych kopaczy" może zjawić się duża liczba kibiców, ale zarówno derby, jak i ciekawość nowego obiektu ściągnęły do Jeleniej Góry tłumy jakich dawno nie było dane nam oglądać.

Zarówno na trybunach, jak i na boisku toczyła się twarda, ale kulturalna walka o prymat w regionie. Fani obu ekip zaserwowali piłkarzom znakomite warunki do rywalizacji sportowej i patrząc na pozostałe zespoły w IV-lidze można śmiało powiedzieć, że przy Złotniczej w Jeleniej Górze spotkały się dwa najlepsze młyny w dolnośląskiej grupie kierowanej w tym sezonie przez jeleniogórski OZPN.

Przechodząc do wydarzeń na boisku nie sposób zacząć inaczej jak od szybko zdobytej bramki dla gości. Już w 5. minucie Zieliński nieczysto uderzył w polu karnym, a futbolówka trafiła pod nogi Zatylnego, który pokonał z bliska Michała Dubiela. Biało-niebiescy, niczym dzień wcześniej Legia, źle weszli w mecz, ale w przeciwieństwie do stołecznego klubu szybko się opamiętali i dążyli do wyrównania. Plany trenera Milewskiego pokrzyżowały się w 17. minucie, kiedy to kontuzjowany Malarowski musiał opuścić boisko, a w jego miejsce wszedł młody Firlej. Były gracz A-klasowego Orła Wojcieszów pięć minut po wejściu na murawę miał doskonałą okazję, by uradować miejscowych fanów, ale zamiast wyjść sam na sam z golkiperem gości, wcześniej zdecydował się zagrać do Kowalskiego i akcja straciła na wartości. W 24. minucie Bebenek ściął przed polem karnym szykującego się do strzału Majera, do rzutu wolnego podszedł "Kowal", ale uderzył minimalnie nad poprzeczką. W pierwszej połowie kowarzanie mieli optyczną przewagę, ale nie przełożyło się to na zdobycze bramkowe i po 45 minutach Karkonosze przegrywały 0:1.

W przerwie włączono jupitery, które mimo kiepskiego ustawienia podkreśliły atmosferę piłkarskiego święta. Podobnie jak w pierwszej połowie w grze Karkonoszy wyróżniającą postacią był Marcin Bednarczyk, który kołował na lewym skrzydle Kraińskiego wykładając kolegom idealne piłki do zdobycia gola. Dwukrotnie przed niespotykaną szansą stawał Kowalski, który mimo niskiego wzrostu otrzymywał od "Jajo" podania na głowę i tylko niesamowite parady Gąsiorowskiego chroniły przejzdnych przed stratą gola. W 50. oraz 65. minucie były bramkarz Ślęzy Wrocław powstrzymywał strzały głową gospodarzy, ale w 71. minucie już nie dał rady. W tym przypadku Bednarczyk zagrał idealną piłkę do Kusiaka, który doprowadził do wyrównania. Na trybunach nieustający doping mobilizował piłkarzy obu ekip do gry o pełną pulę, ale to podopieczni Artura Milewskiego byli bliżsi sukcesu. W 88. minucie Gąsiorowski uratował 1 punkt dla Olimpii broniąc nogami strzał Kowalskiego i mecz zakończył się remisem 1:1.

Po tym spotkaniu każdy kto był świadkiem derbów powiatu z pewnością potwierdzi, że Jelenia Góra zasługuje na obiekt piłkarski z prawdziwego zdarzenia i inwestycje w rozwój klubu, bo głód na piłkę nożną mieszkańców Kotliny Jeleniogórskiej jest ogromny. Z trybuny VIP-ów mecz obserwowała m.in. pani wiceprezydent Mirosława Dzika, było też kilku randych z przewodniczącym Wrotniewskim na czele. Miejmy nadzieję, że "doniosą" gdzie trzeba w jak pięknym święcie uczestniczyli.

Karkonosze Jelenia Góra - Olimpia Kowary 1:1 (0:1)

Karkonosze: Dubiel – Wawrzyniak, Hamowski, Ziomek, Siatrak, Walczak, Malarowski (17' Firlej), Bednarczyk (81' Szramowiat), Majer (76' Kotarba), Kowalski, Kusiak (86' Kozołubski).
Olimpia: Gąsiorowski – Smoczyk, Han, Kraiński, Bębenek, Zieliński, Zatylny (76' Nowiński), Kuźniewski, Milczarek (90' Piskórz), Szujewski, Udod (55' Zagrodnik).

Gole:
0:1 Zatylny (5')
1:1 Kusiak (71')

Sędziowali: Kacper Kochanowski oraz Adam Żuk i Radosław Bielak.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (10) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group