Mecz Sudetów z Olimpią jak przystało na derby przez większość czasu gry był zacięty, a losy wygranej ważyły się do końcowych minut gry. Jeleniogórzanie rozpoczęli zmagania słabo, co wykorzystali goście wychodząc na prowadzenie 9:2. Od tego momentu mecz się jednak wyrównał i pierwsze 10 minut zakończyło się remisem po 19. Pod koniec drugiej kwarty legniczanie wykorzystali serię strat gospodarzy i po dwóch celnych trójkach w 17 minucie wyszli na prowadzenie 39:33.
W trzeciej kwarcie na parkiecie trwała walka kosz za kosz i żadnej z drużyn nie udało się wywalczyć znaczniejszej przewagi. Sudety punktowały, zwłaszcza za sprawą Krzysztofa Samca, głównie rzutami z dystansu. Niestety po raz kolejny słabiej prezentowali się gracze podkoszowi gospodarzy dość łatwo ogrywani pod bronionym koszem przez legniczan. Po 30 minutach gospodarze prowadzili zaledwie 56:55. Przełomowym momentem dla losów rywalizacji było pojawienie się na parkiecie w 35 min. Macieja Miłonia, który wcześniej dość szybko popełnił trzy faule i musiał zająć miejsce na ławce rezerwowych. Gracz ten zdobywając 9 punktów z rzędu wyprowadził swój zespół od stanu 60:64 dla gości, na prowadzenie 69:64. W końcówce Olimpię „dobił” dodatkowo Mariusz Matczak rzucając celną trójkę oraz skutecznie egzekwując rzuty wolne. Ostatecznie mecz zakończył się wygraną jeleniogórzan 83:71.
Sudety Jelenia Góra – Olimpia Legnica 83:71 (19:19, 16:20, 21:16, 27:16)
Sudety: Miłoń 23, Wilas 16, Matczak 14, Samiec 13, Kiciński 7, Olszewski 4, Niesobski 3, Wilusz 3, Pielech, Milancej.
Wyniki innych meczów:
Pogoń R. - AZS S. 60:68
Rybnik - Doral 102:79 Rawia - AZS P. 59:105 Polonia - Pogoń P. 73:96
Stal II - Zabrze 86:98












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.