Po dwóch dniach jazdy od ostatniej relacji (zaliczył 143 i 116 km), D. Drobyk zameldował się w miasteczku Belen (Argentyna).
Generalnie w dół, z jedną przełęczą po drodze i mocnym wiatrem z przodu popołudniami. W dwa dni złapałem aż cztery flaki przez kolce z krzaków rosnących przy drodze... Raz o mało nie rozjechałem wielkiego pająka, a potem równie dużego konia polnego - relacjonuje Damian Drobyk.
Dziś przekroczyłem dystans 12000 kilometrów od początku wyprawy. Wczoraj nocleg w namiocie na pustyni, dziś w Belen ugościł mnie Antonio z portalu WS. Mój pierwszy Host w Argentynie - dodał jeleniogórzanin, którego celem jest zdobycie najwyższych dróg i przełęczy.
Więcej informacji i zdjęć na temat wyprawy Damiana Drobyka na profilu: www.facebook.com/damiannawyprawie/ oraz na stronie internetowej www.andy.damiandrobyk.pl












Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.