Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Piątek, 3 kwietnia
Imieniny: Ingi, Ryszarda
Czytających: 14519
Zalogowanych: 89
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Dachowanie na Wolności

Poniedziałek, 15 marca 2010, 14:06
Aktualizacja: Wtorek, 16 marca 2010, 7:40
Autor: Angela
JELENIA GÓRA: Dachowanie na Wolności
Fot. Angela
Nadmierna prędkość była najprawdopodobniej przyczyną zdarzenia drogowego, do którego doszło przed godziną 14.00 na ulicy Wolności nieopodal zajezdni MZK. Po zderzeniu się dwóch pojazdów: renault 19 i nissana, terenówka dachowała. Kierujący wyszli z pojazdów o własnych siłach i zostali odwiezieni do szpitala.

Na miejsce zdarzenia przyjechały dwa radiowozy policyjne, pogotowie i strażacy. Przez kilkanaście minut ruch był tam zupełnie zablokowany.

Kierująca jadąca od strony Jeleniej Góry do Cieplic samochodem marki Nissan oświadczyła, że w pewnym momencie na jej pas wyjechał renault 19. Doszło do zderzenia, w wyniku którego nissan dachował. – Trudno mówić o przyczynach dachowania, być może była nią siła uderzenia, ale to ustali policja w dalszych czynnościach. Sprawcą jest kierujący renault, który zjechał na przeciwległy pas ruchu i uderzył w prawidłowo jadącego nissana – poinformowała nas policja.

Jako jedni z pierwszych na miejscu byli strażacy, którzy zabezpieczyli teren i do przyjazdu karetki pogotowia udzielili pomocy kierującym. – Obydwie osoby uskarżały się na bóle w klatce piersiowej i na plecach. W związku z powyższym została im przez nas udzielona pierwsza pomoc medyczna i po przyjeździe zespołu ratownictwa medycznego z pogotowia osoby zostały przekazane pod opiekę lekarza. Zabezpieczyliśmy też teren. Samo miejsce zdarzenia wyglądało nieciekawie, uderzenie musiało być mocne – mówi Maciej Górzycki, dowódca JRG 1 Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Jeleniej Górze.

Przed strażakami na miejscu był świadek, który pracuje w budynku obok miejsca zdarzenia. Usłyszał pisk opon, huk i uderzenie. Kiedy wyszedł z budynku zobaczył, jak mężczyzna z renault wysiadł z samochodu, przeszedł kilka kroków, miał problem z nogą i usiadł na środku jezdni. Ktoś pomógł mu przejść na chodnik. Kobieta kierująca nissanem natomiast tuż po zdarzeniu nie miała żadnych widocznych obrażeń, ale była w ogromnym szoku. Zdaniem świadka biegła wkoło samochodu i krzyczała.

Jak długo potrwają utrudnienia w ruchu, nie wiadomo.

Sonda

Co jest największą zmorą jeśli chodzi o śmiertelne wypadki na drogach?

Oddanych
głosów
130
Brawura kierowców
67%
Pijaństwo i jazda pod wpływem
29%
Kiepski stan naszych dróg
4%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Masz to w kuchni... To po cichu niszczy Twoje nerki
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Aktualności
Autyzm to nie choroba
 
Aktualności
Jest opiekun Bike Parku Czarne
 
Kultura
Natalia śpiewa Bajm
 
Uzdrowisko Cieplice
Sekret Młodości – Teoria przewlekłego zapalenia
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group