Czytelnik: Do Wrocławia wyjechał niesprawny bus KRY–CHY
Audio
Czytaj na głos
Autor: Agrafka
2 min czytania
– Jechałem w niedzielę (17 czerwca) o godz. 9.00 busem KRY–CHY z Jeleniej Góry do Wrocławia. Już obok restauracji McDonald’s w Jeleniej Górze w aucie zgasł silnik. Do Maciejowej wydarzyło się to co najmniej 10 razy. Mimo to kierowca jakoś uruchamiał silnik i jechał dalej. Na rondzie w Strzegomiu bus stanął na środku dr
Kiedy w Strzegomiu bus odmówił posłuszeństwa, kierowca - według relacji Czytelnika - poprosił żeby pasażerowie pchali auto, bo przez włączoną klimatyzację „padł” akumulator. - Pchnęliśmy busa, który po paru minutach walki „odpalił", a kierowca nawet nam nie podziękował. Zwróciłem mu uwagę, że mógł zmienić busa jeszcze w Jeleniej Górze, skoro wiedział, że jest zepsuty. Wtedy usłyszałem, że wie czym jeździ i poprosił, żebym się nie wtrącał - opowiada Łukasz. - Bilet kosztuje 24 zł i bus powinien dojechać na dworzec PKS we Wrocławiu. Ale nie dojechał. Już na ul. Hallera całkowicie się zepsuł i dalej nie pojechaliśmy. Przez to 3 osoby spóźniły się na pociąg – podkreślał mężczyzna.
– Mieliśmy zgłoszenie od jednego pasażera z tego kursu, że przez awarię silnika spóźnił się na egzamin i żądał zwrotu pieniędzy za bilet, co też od razu uczyniliśmy - powiedział nam Wojciech Chadży, właściciel firmy przewozowej KRY-CHA.
- Kierowca tego busa poinformował, że wcześniej działo się coś z silnikiem, ale dopiero w Strzegomiu okazało się, że sprawa jest poważniejsza. Niestety we Wrocławiu bus zepsuł się całkiem. Pasażerowie musieli opuścić pojazd na ul. Powstańców Śląskich, a kierowca wrócił od razu do Jeleniej Góry. Oczywiście, jeśli jeszcze w Jeleniej Górze była sytuacja, że gasł silnik powinien to zgłosić i zmienić pojazd na inny - poinformował Wojciech Chadży. W ciągu ostatniego miesiąca firma wykonała 330 kursów, podczas których awarie zdarzyły się jedynie trzy razy.
Nasz Czytelnik podniósł też inną sprawę. - W piątek rano duży autobus KRY-CHY we Wrocławiu miał stłuczkę i był dość mocno uszkodzony. Widziałem to na własne oczy. Ten sam autobus już w sobotę wieczorem woził pasażerów. Obawiam się, że nie są to bezpieczne przewozy – pisał Łukasz.
Właściciel firmy KRY-CHA zapewnia, że pojazdy są bezpieczne. – W sobotę autobus po stłuczce przeszedł przegląd techniczny, który nie wykazał usterek, które mogłyby zagrażać pasażerom, dlatego pojechał w trasę – powiedział Wojciech Chadży. Dodał, że przegląd taboru aut jest robiony co pół roku.
Osoby w artykule
Profile osób publicznych powiązanych z tym tekstem.
Używamy niezbędnych cookies do działania serwisu oraz opcjonalnych cookies preferencji, analityki, treści zewnętrznych i pomiaru reklam. Można zaakceptować wszystko, odrzucić opcjonalne albo dostosować ustawienia.
Polityka prywatności i cookies
Ustawienia cookies
Zarządzaj zgodami
Niezbędne cookies są wymagane do działania serwisu. Opcjonalnie można włączyć preferencje, analitykę Google, osadzone treści zewnętrzne oraz pomiar reklam.
Niezbędne
Logowanie, bezpieczeństwo, sesja, język strony oraz zapis decyzji o cookies.
Zawsze aktywne
Preferencje
Zapamiętanie ustawień interfejsu, np. wybranego widoku listy ogłoszeń.
Analityka
Pomiar ruchu w Google Analytics po uzyskaniu zgody.
Treści zewnętrzne
Osadzone mapy Google, filmy YouTube i materiały Facebook ładowane dopiero po zgodzie albo po ręcznym uruchomieniu.
Reklamy i pomiar
Google AdSense, rotacja reklam, ograniczanie ponownego wyświetlenia oraz pomiar skuteczności reklam.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.