Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Piątek, 13 lutego
Imieniny: Katarzyny, Grzegorza
Czytających: 11244
Zalogowanych: 93
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Czy wszyscy chcieli wygrać ze Śląskiem?

Niedziela, 25 marca 2018, 10:09
Aktualizacja: 10:28
Autor: Przemek Kaczałko
Jelenia Góra: Czy wszyscy chcieli wygrać ze Śląskiem?
Fot. Tomek Raczyński
Tytułowe pytanie może zadać sobie wielu kibiców, którzy obserwowali wczorajszy (24.03) pojedynek rundy play–off II ligi koszykarzy. Sudety Jelenia Góra, aby przedłużyć swoje szanse na awans do kolejnej fazy, musiały pokonać rezerwy Śląska Wrocław – emocji i ambicji nie brakowało, ale czy dotyczyło to wszystkich zawodników?

Od początku licznie zgromadzona publiczność w hali przy ul. Sudeckiej oglądała bardzo ciekawy pojedynek. Jeleniogórzanie szybko uzyskali prowadzenie 5:0, ale chwilę później było już 5:8. W kolejnych minutach mecz się wyrównał i po pierwszej kwarcie minimalną przewagę mieli gospodarze (23:20). Druga odsłona toczyła się pod dyktando Sudetów, jednak kilkukrotnie goście wyrównywali stan pojedynku. Na przerwę obie ekipy schodziły przy wyniku 44:42.

Po zmianie stron gra wyglądała podobnie, ale w 24. minucie przyjezdni po dłuższej przerwie objęli prowadzenie (52:55). Ku zadowoleniu miejscowej publiczności ekipa Taraszkiewicza zanotowała serię 10:0 i na niespełna dwie minuty przed syreną oznajmiającą koniec trzeciej kwarty, prowadziły 62:55. Chwilę później Sudety zanotowały najwyższą przewagę 67:59 i w koszykarskich sercach kibiców rozpalała się nadzieja na przedłużenie szans na awans. To co wydarzyło się w decydujących fragmentach meczu, zaskoczyło wielu, bowiem do 37. minuty meczu Śląsk zdobył 19 punktów z rzędu i było już 67:78. Zdumienie mógł wywoływać fakt, że na boisku nie ma w decydujących momentach Rafała Niesobskiego i Pawła Minciela, pojawił się za to 15-letni Oskar Walaszek. Ambitna postawa Kozaka, Raczka, Wilusza i młodszych kolegów sprawiła, że na 40 sekund przed końcem było już tylko 78:81. Końcówka należała już do gości i mecz zakończył się wynikiem 78:84. Tym samym Sudety przegrały rywalizację 0:2 i zakończyły sezon. Warta odnotowania jest też postawa Bartosza Jyża, który rozegrał najlepszy mecz w tym sezonie - efektownie kończył akcje, walczył na całej długości i szerokości parkietu o każdą piłkę.

Paweł Minciel rozgrzewał się przed meczem, ale na boisku nie pojawił się, a Rafał Niesobski - czołowy snajper Sudetów, na parkiecie spędził 22 minuty i w tym czasie oddał tylko cztery (niecelne) rzuty z gry oraz podjął jedną (nieudaną) próbę rzutu za 3 pkt. Po meczu zapytaliśmy trenera Taraszkiewicza o ich dyspozycję, ale szkoleniowiec nie rozwiał wątpliwości co do sportowej postawy czołowych zawodników. - Ten zespół potrafi grać - pokazał to w wielu spotkaniach. To kwestia podjęcia walki i widać było, kto podjął dzisiaj walkę, a kto poddał się przed meczem - powiedział Ireneusz Taraszkiewicz.

KS Sudety Jelenia Góra - WKS Śląsk II Wrocław 78:84 (23:20, 21:22, 23:19, 11:23)
Sudety:
Kozak 19, Jyż 18, Wilusz 18, Raczek 14, Taraszkiewicz 5, Wojciul 4, Kanecki, Walaszek, R. Niesobski. Nie zagrali: Kleinowski i Minciel.
Śląsk: Malesa 20, Bożenko 18, Zagórski 18, Kozłowski 15, Sasik 5, Czempiel 4, Żmijak 2, Tomczak 2.

Widzów: 300.

Sonda

Czy zdarzyło Ci się, że samochodem wpadłeś/aś w poślizg, ale nic się nie stało?

Oddanych
głosów
1121
Tak
81%
Nie
19%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Paczkomaty w rękach Amerykanów
Rozmowy Jelonki
Jeden albo dwa nie zaszkodzą, ale...
 
Kultura
Techno w Jeleniej Górze
 
Uzdrowisko Cieplice
Rwa kulszowa
 
Sudeckie hotele i schroniska PTTK
Góry Stołowe na wyciągnięcie ręki – dzień w drodze do Pasterki
 
Karkonoski Park Narodowy
Miliony odwiedzają Karkonosze
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group