Piątek, 4 grudnia
Imieniny: Barbary, Piotra, Jana
Czytających: 6445
Zalogowanych: 12
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Czeska lekcja

Wiadomości: Kotlina Jeleniogórska
Poniedziałek, 12 lutego 2007, 0:00
Aktualizacja: Poniedziałek, 12 lutego 2007, 14:51
Autor: TEJO
Fot. Archiwum
Urzędnicy uczą się języka sąsiadów.

Samorządowcy stwierdzili, że nauka nie idzie w las i zapałali chęcią poznania mowy braci Czechów. Specjalny kurs w Bukowcu koło Kowar zorganizował Związek Gmin Karkonoskich. Zapłaciła Unia Europejska. Jeśli wszystko pójdzie dobrze z Czechami w ich własnym języku po 100 godzinach kursu będzie mogło dogadać się 20 osób.

To najczęściej pracownicy informacji turystycznych, dla których władanie czeszczyzną okazuje się czasami niezbędne. Kursanci na razie zniechęceni nie są. Co więcej, podkreślają, że nie taki diabeł straszny, jak go malują. Będą jednak musieli uważać na „fałszywych przyjaciół”, czyli słowa, które w obu językach brzmią podobnie, ale zupełnie co innego znaczą.
I tak cieszący się w Polsce niezbyt pozytywną opinią komornik, to po czesku poczciwy kamerdyner, a dymka – to nie rodzaj cebuli, ale fajka.

Warto przy tym wspomnieć, że szaremu obywatelowi z regionu jeleniogórskiego nauczyć się czeskiego łatwo nie jest, choć granica z południowymi sąsiadami tuż.
Lektorat dostępny jest tylko dla studentów Kolegium Karkonoskiego, a kursów nie organizuje żadna instytucja.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (11) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group