Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Piątek, 3 kwietnia
Imieniny: Ingi, Ryszarda
Czytających: 13417
Zalogowanych: 87
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Czesi cieszą się z wolności, Lenin z grobu nie wstanie

Wtorek, 2 grudnia 2008, 14:32
Aktualizacja: Środa, 3 grudnia 2008, 8:18
Autor: TEJO
JELENIA GÓRA: Czesi cieszą się z wolności, Lenin z grobu nie wstanie
Fot. TEJO
Czterdzieści lat trzeba było poczekać w Jeleniej Górze na wydarzenie – świadectwo hańby systemu komunistycznego i wojsk Układu Warszawskiego – który w 1968 roku dokonał inwazji na Czechosłowację. Dziś w Archiwum Państwowym w otwarto wystawę archiwaliów z okresu agresji, które zachowały się u naszych południowych sąsiadów.

– Miałem wtedy 14 lat. Babcia nie chciała mnie puścić na dwór, bo bała się, że rozjadą mnie czołgi – wspominał Ivo Navratil, szef czeskiego Archiwum Państwowego Oddział Semily. Helena Kułdo, zastępca dyrektora AP we Wrocławiu w tamte sierpniowe dni 1968 roku wypoczywała nad Bałtykiem. – Wiadomość o inwazji bardzo nas wszystkich poruszyła, choć oficjalnie mało się o tym mówiło – powiedziała. Jan Ginowicz z Jeleniej Góry w sierpniu 1968 roku służył w koszarach Wyższej Oficerskiej Szkoły Radiotechnicznej. – Pamiętam, że nad miastem latały wtedy z dużą częstotliwością samoloty transportowe – opowiadał pan Jan. Jego brat służył w jednostce w Żaganiu, która bezpośrednio wzięła udział w interwencji, aby zdławić budzący się w Czechosłowacji powiew wolności i socjalizmu z ludzką twarzą.

Okazję do tych wspomnień dali archiwiści i muzealnicy z Republiki Czeskiej, którzy udostępnili Archiwum Państwowemu w Jeleniej Górze bardzo ciekawe zbiory ilustrujące czeską codzienność tamtych dni. – W. I. Lenin, wielki przyjacielu wszystkich uczciwych ludzi. Powstań i broń nas! – głosiło jedno z propagandowych haseł. – Idźcie precz, okupanci! Nikt was tu nie zapraszał! Tawariszczi druzja! Eta wasze dielo (Towarzysze przyjaciele – to wasza sprawa!) – to nagłówki czeskich wolnościowych gazet, które ukazały się w sierpniu 1968 roku. Takie zestawienia można zobaczyć w gablotach szczelnie wypełnionych cennymi dokumentami.

Na ścianach fotografie: czołgi na ulicach czeskich miast (w pobliżu granicy z Polską, między innymi, w Libercu), pierwsze pogrzeby zabitych w wyniku interwencji. Manifestacje, życie codzienne. Zdjęcia doskonałej jakości wykonane nie tylko przez reporterów, ale i zwykłych fotografów, którzy uwiecznili historię. – Świetnie się zachowały. Ci ludzie z aparatami ryzykowali życiem robiąc takie zdjęcia – mówi Marketa Lhotova, historyk i kustosz zbiorów fotograficznych Północno-czeskiego Muzeum w Libercu.

Wśród zwiedzających, oprócz gości z Republiki Czeskiej (wspomnianych Ivo Navratila i Markety Lhotovej – Hana Chocholouskova, szefowa archiwum w Libercu, Pavel Pilz z archiwum w Jabłońcu i Pavel Jakubec z archiwum w Semily) – znani jeleniogórzanie: Alina Obidniak, była dyrektorka Teatru im. Norwida, Czesław Margas, długoletni szef jeleniogórskiego archiwum, Stanisław Firszt, dyrektor Muzeum Przyrodniczego, żołnierze, przedstawiciele instytucji kulturalnych. Zabrakło – niestety – samorządowców.

– Pomysł zrobienia tej wystawy narodził się już wcześniej – mówi Ivo Łaborewicz, kierownik oddziału AP w Jeleniej Górze. – Nie udało nam się go zrealizować w sierpniu, dokładnie w 40. rocznicę inwazji. Za to teraz zapraszam na ekspozycję wszystkich, zwłaszcza młodzież i pedagogów – dodał. Wernisaż był przy okazji oficjalnym otwarciem Archiwum Państwowego w nowej siedzibie przy ul. Kazimierskiego (teren dawnych koszar).

Otwarcie wystawy powiązanej z polską hańbą udziału Ludowego Wojska Polskiego w interwencji w Czechosłowacji, właśnie w byłych koszarach - dokąd przeprowadziło się archiwum - jest bardzo symboliczne. – Nasi żołnierze nie szli tam z własnej woli – podkreślił Ivo Łaborewicz. – Niestety, zabili dwoje niewinnych Czechów.
– W pewnym sensie Polacy odkupili swoje winy odważnym gestem Ryszarda Siwca, który w proteście przeciwko inwazji dokonał samospalenia – powiedział Ivo Navratil.

Odwiedziny tej wystawy gorąco polecamy. Czynna jest w dni powszednie w godzinach pracy archiwum.

Sonda

Co jest największą zmorą jeśli chodzi o śmiertelne wypadki na drogach?

Oddanych
głosów
189
Brawura kierowców
66%
Pijaństwo i jazda pod wpływem
31%
Kiepski stan naszych dróg
3%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Masz to w kuchni... To po cichu niszczy Twoje nerki
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Aktualności
Autyzm to nie choroba
 
Aktualności
Jest opiekun Bike Parku Czarne
 
Kultura
Natalia śpiewa Bajm
 
Uzdrowisko Cieplice
Sekret Młodości – Teoria przewlekłego zapalenia
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group