Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Poniedziałek, 6 kwietnia
Imieniny: Izoldy, Wilhema
Czytających: 17101
Zalogowanych: 84
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Ćwierć wieku w celi za zabójstwo sąsiada

Sobota, 24 października 2009, 11:13
Aktualizacja: Niedziela, 25 października 2009, 8:06
Autor: Angela
JELENIA GÓRA: Ćwierć wieku w celi za zabójstwo sąsiada
Fot. Angela
Osiemnastolatek ze Starej Kamienicy, który 6 marca tego roku dla dwóch tysięcy złotych zabił swojego sąsiada metalowym prętem, usłyszał wyrok: 25 lat pozbawienia wolności. Mateusz C. twierdził, że zabił, bo przyłapany na kradzieży przestraszył się konsekwencji. Wyrok nie jest prawomocny.

Ostatnia rozprawa, podczas której zapadł wyrok w sprawie zabójcy, Mateusza C. ze Starej Kamienicy, trwała ponad trzy godziny. Na początek przesłuchano biegłego z zakresu medycyny sądowej. Zadano mu pytania dotyczące m.in. siły uderzenia łomem w głowę zamordowanego. Biegły uznał, że cztery z pięciu uderzeń w szczyt głowy było zadane z dużą siłą w granicach 4 – 5 punktów w pięciopunktowej skali.

Oskarżyciel Radosław Magazowski i mecenas Wacław Majewski reprezentujący oskarżyciela posiłkowego dowodzili, że sprawca działał w zamiarze bezpośrednim, co więcej ze szczególnym okrucieństwem pastwiąc się nad swoją ofiarą.

– Zadał zmordowanemu pięć ciosów metalowym prętem, po pierwszym z nich mężczyzna upadł i prosił by ten go zostawił. Zabójca jednak z zimną krwią zadaje poszkodowanemu kolejne ciosy. Co prawda, po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego pojęcie szczególnego okrucieństwa zniknęło z kodeksu, niemniej zachowanie sprawcy z pewnością będzie miało wpływ na ocenę sądu – mówił mecenas Wacław Majewski tuż przed ogłoszeniem wyroku.

– Szczególnie przerażające jest to, że do tej pory mieliśmy do czynienia z młodocianym złodziejaszkiem „odsiadującym” karę w zakładzie poprawczym i nagle idzie z tym złodziejstwem i zabija człowieka. Faktem jest, że zabójca nie szedł po to by zabić, zakładał że nikogo nie ma w domu. Kiedy zostaje jednak na tym złodziejstwie złapany dokonuje zimnej kalkulacji – co będzie jak mnie złapie policja, pójdę siedzieć. Za kradzieże dostałby on około roku, jednak nie bierze tego pod uwagę i zabija – podkreślił adw. Majewski.

Obrona zbyt wielkiego pola do działania nie miała. Wszelkie okoliczności działania sprawcy świadczyły przeciwko niemu. Mecenas Edyta Wojterek-Kuszyńska, obrońca z urzędu, wnioskowała o powołanie biegłego z zakresu psychologii i psychiatrii, który miałby dokonać oceny interpretacji intelektu oskarżonego, z zakresu zdolności przewidywania oraz określić na ile sprawność intelektualna oskarżonego jest poniżej średniej. Sąd jednak nie przychylił się do tych wniosków.

Po wygłoszeniu mów stron zapadł jeszcze nieprawomocny wyrok: dwadzieścia pięć lat pozbawienia wolności z zaliczeniem na poczet kary tymczasowego aresztu.

Sonda

Co jest największą zmorą jeśli chodzi o śmiertelne wypadki na drogach?

Oddanych
głosów
367
Brawura kierowców
60%
Pijaństwo i jazda pod wpływem
32%
Kiepski stan naszych dróg
8%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Mózg nie psuje się sam. My go codziennie zużywamy
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Aktualności
Kolorowe Jeziorka bezpieczniejsze dla turystów
 
Aktualności
Życzenia od posła Roberta Kropiwnickiego
 
112
Zderzenie koło sądu
 
Aktualności
Miejska Droga Krzyżowa w sercu Jeleniej Góry
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group