Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Niedziela, 1 lutego
Imieniny: Ignacego, Seweryna
Czytających: 14003
Zalogowanych: 83
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Ćwierć wieku w celi za poćwiartowanie kolegi

Wtorek, 15 lutego 2011, 8:01
Aktualizacja: Środa, 16 lutego 2011, 8:07
Autor: Angela
JELENIA GÓRA: Ćwierć wieku w celi za poćwiartowanie kolegi
Fot. ......
Kiedy Maciej L. najpierw uwiódł konkubinę Romana S., a po kilku miesiącach przyszedł do jego mieszkania i siłą chciał wejść do pokoju kobiety, Roman S. rzucił się na niego z siekierą i nożem. Po zabiciu kolegi próbował go poćwiartować maczetą. Ostatecznie wrzucił ciało do studzienki kanalizacyjnej. W miniony piątek sąd skazał zabójcę na 25 lat więzienia. Konkubina za zacieranie śladów zabójstwa spędzi w więzieniu dwa lata.

Do tej makabrycznej zbrodni doszło 20 listopada 2009 roku we Lwówku Śląskim, kiedy L., który podkochiwał się w przyjaciółce Romana S., przyszedł do niego na wódkę. Już wcześniej zazdrosny S. odgrażał się przy kolegach, że „obetnie” konkurentowi łeb. Swoje groźby spełnił feralnego dnia: zaatakował gościa najpierw obuchem siekiery, potem – nożem.

Odgłosami uderzeń i krzyków zainteresowała się Bożena S., która wyszła z zamkniętego pokoju i zobaczyła co się stało. Zabójca i jej konkubina nie tracili czasu. Obmyślili plan, jak pozbyć się ciała. Roman S. siekierą i maczetą próbował poodcinać ręce, nogi i głowę zabitemu, to jednak okazało zbyt trudne. Bożena S. w tym czasie miała uciec do pokoju obok.

Ostatecznie pokaleczone ciało L. zawinięte w koc Roman S. wyniósł do upatrzonej wcześniej studzienki kanalizacyjnej znajdującej się 30 metrów od jego mieszkania. Kiedy wychodził z bloku włączyła się automatyczna lampa. Przez okno wyjrzała zaniepokojona hałasem sąsiadka. Zobaczyła jak Roman S. ciągnie chodnikiem zawinięte zwłoki i zgłosiła sprawę na policję.

Zabójca od początku przyznawał się do winy i z każdą kolejną rozprawą próbował pomniejszyć udział konkubiny w zabójstwie. Bożena S. natomiast próbowała tłumaczyć, że ze zbrodnią nie miała nic wspólnego. Umycie narzędzi i podłogi tłumaczyła strachem przed Romanem S. Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze nie uwierzył w tę wersję i uznał ją jako linię obrony.

W chwili zabójstwa zamordowany miał 2,5 promila alkoholu we krwi, zabójca i jego konkubina mieli po 2 promile. Roman S. cieszył się w środowisku dobrą opinią. W 2008 roku był jednak karany za jazdę pod wpływem alkoholu, a rok został skazany na karę więzienia w zawieszeniu później za złamanie zakazu jazdy samochodem. Bożena S. znana była przez sąsiadów jako awanturnica i osoba nadużywająca alkoholu. Biegli sądowi uznali, że zarówno Roman S., jak i Bożena S. w chwili zbrodni byli poczytalni.

Sonda

Co myślisz o spożywaniu alkoholu na studniówkach?

Oddanych
głosów
397
Wypada, żeby był całkowicie zabroniony
52%
Powinien być dozwolony - w zabawie uczestniczą pełnoletnie osoby
48%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Kulisy obsesji nienawiści Hitlera do Żydów
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Aktualności
Jak jednym manewrem stracić prawko
 
Kultura
Śnieżne Kotły w obiektywie Rafała Kotylaka
 
Jelenia Góra - KARR
Zakończenie VI edycji Uniwersytetu Liderów
 
Pieniądze
50 groszy – kaucja to czy voucher na zakupy?
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group