Wtorek, 24 listopada
Imieniny: Flory, Jana, Emmy
Czytających: 7214
Zalogowanych: 14
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Cieplickie skarby nie do odzyskania?

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Poniedziałek, 26 stycznia 2009, 8:17
Aktualizacja: Wtorek, 27 stycznia 2009, 8:31
Autor: TEJO
Niemcy uważali, że to właśnie w Cieplicach był "Skarbiec śląski". Stanisław Firszt z przedwojennym wydawnictwem poświęconym kolekcji Schaffgotschów.
Fot. TEJO
Czy są szanse na powrót do uzdrowiskowej części miasta utraconej na początku lat 50. ubiegłego wieku kolekcji Schaffgotschów, której tylko niewielka część zachowała się do dziś?

Militaria i zdobycze z czasów odsieczy przeciw Turkom, kiedy jeden z Schaffgotschów był dowódcą wojsk śląskich i w armii Jana III Sobieskiego i brał udział bitwy pod Wiedniem, w tym legendarne siodło Kara Mustafy, zbiory etnografii z Nowej Gwinei i przebogaty księgozbiór. To wszystko do dziś stanowiłoby atrakcję Cieplic. Nie jest tak, bo państwo w 1952 roku zabrało cieplickie eksponaty i uzupełniło nimi zbiory muzeów w całym kraju.

– Przygotowania nastąpiły już rok wcześniej po upaństwowieniu muzeum. W 1951 przyjeżdżały komisje z Warszawy i na podstawie różnych rozporządzeń i za zgodą ówczesnego Ministerstwa Kultury dzielono te zbiory – mówi nam Stanisław Firszt, dyrektor Muzeum Przyrodniczego. – Stwierdzono, że w takim małym ośrodku, jak Cieplice, były one nieprzydatne. Przydzielano poszczególne eksponaty większym muzeom, które w trakcie II Wojny Światowej doznały strat.

W 1952 roku zaczęła się wywózka z muzeum. – Cieplice straciły wtedy prawie wszystkie książki (z 80 tysięcy woluminów zostało niewiele ponad 200). Jeśli chodzi o zbiory historyczne związane z Cieplicami i regionem, różne militaria, zabytki etnograficzne, numizmaty, dzieła sztuki – wylicza S. Firszt. Siodło Mustafy i militaria trafiły na Wawel. Halabardy, dzidy i broń palną zabrano do Poznania. Broń myśliwska, preparaty, trofea pojechały do powstającego Muzeum Łowiectwa i Jeździectwa w Warszawie, część dostały warszawskie muzea przyrodnicze. Bardzo wiele eksponatów trafiło do Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Zbiory z Nowej Gwinei – stroje, instrumenty muzyczne i broń – są przechowywane w warszawskim Muzeum Etnograficznym.

Jaka jest szansa, aby choć część z tej kolekcji udało się odzyskać? – Nie mamy ku temu żadnej podstawy prawnej, jedynie tradycję, która w tym przypadku nie jest wiążąca. Muzea, które te zbiory posiadają, obawiają się, że w pewnym momencie nastąpi sytuacja, która każe im zwrócić i niechętnie informują o pochodzeniu swoich kolekcji – wyjaśnia Stanisław Firszt.

Część dokumentacji na szczęście się zachowała i można odtworzyć listę cieplickich eksponatów oraz wskazać miejsca, gdzie aktualnie są. Staranie się o zwrot nie będzie możliwe, ale utworzenie katalogu zbiorów cieplickich wraz z mapą muzeów, w których się znajdują, jest możliwe. Można też brać w depozyt. Większość zabranych przedmiotów, z nielicznymi wyjątkami, nie jest pokazywana i zajmuje magazyny.
Ale żeby pokazać część utraconych zbiorów (lub ich wirtualne przedstawienie), trzeba mieć ku temu warunki. Jak mówi dyrektor Firszt Pawilon Norweski jest za mały. – Można też dziś robić muzea wirtualne, rodzaj pokazów multimedialnych - usłyszeliśmy.

Ta tradycja jest dla ciepliczan ważna, tym bardziej, że przebogata historia Cieplic jest traktowana po macoszemu tylko dlatego, że nie ma miejsca, aby ją pokazać. Może przy dobrej woli władz miasta i województwa uda się jakoś rozwiązać tę sprawę – usłyszeliśmy.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (15) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group